Kłopoty prezydenta USA, cierpienia amerykańskiego dolara, stopy bez zmian.

Impeachment nabiera kształtów.

Kolejny dzień przynosi następne zamieszanie wokół Donalda Trumpa. Nie opadł jeszcze kurz po aferze wywiadowczej, a na tapetę powraca były szef FBI. Zdecydowanie nie jest to najlepszy czas dla prezydenta USA. Najpierw falę krytyki wywołała dymisja szefa federalnego biura śledczego. Comey jednak miał wielu wrogów i wiele osób chciało jego odwołania więc Trump mógł ten kryzys rozegrać na chłodno. Później jednak posypała się lawina, którą coraz trudniej lekceważyć. Na początku tygodnia miliarder ponoć “wygadał się” przed Ławrowem z tajemnic amerykańskiego wywiadu. Spowodowało potężny spadek poparcia i tak już mało lubianego prezydenta.

„Mam nadzieje, że mu odpuścisz”.

Dzisiejsza afera może mieć jednak znacznie poważniejsze reperkusje. Według NYT Trump miał naciskać na Comeya w sprawie śledztwa dotyczące byłego już doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna. Jest on podejrzany o… niejasne kontakty z Rosjanami. Warto pamiętać, że przy okazji dymisji dyrektora FBI, Trump przyznał, że dopytywał Comeya czy jest on częścią tego dochodzenia. Już to wzbudziło wielki niesmak za oceanem. Teraz jednak Trumpa oskarża się o przekroczenie uprawnień oraz o  wywoływanie nacisków. Pojawiają się głosy, że są to wystarczające powody to wprowadzenia procedury impeachmentu i choć faktyczne usunięcie Trumpa ze stanowiska prezydenta wydaje się mało realne, to jest to jednak czynnik znacząco wpływający na rynki.

Mizerny dolar.

Na całym zamieszaniu najwięcej traci oczywiście dolar, który osłabia się wobec wszystkich głównych walut globu. Zyskują za to zwłaszcza japoński jen, który jest bezpieczną przystanią, zyskująca na popularności przy wszystkich mniejszych bądź większych problemach dolara. Zyskuje także euro, co z jednej strony jest pokłosiem problemów amerykańskiej waluty, a z drugiej uporaniem się z własnymi kłopotami.

A co ze złotym?

Nasza waluta wciąż trzyma się całkiem nieźle. Trzeba jednak mieć na uwadze, że jeśli amerykański kryzys nabierze mocy, to złoty może odczuć to nad wyraz mocno. Na razie jednak wciąż znajdujemy się przy tegorocznych minimach. Znikomy wpływ na notowania złotówki miała dzisiejsza decyzja w sprawie stóp procentowych. Pozostały one bez zmian, czego spodziewali się praktycznie wszyscy analitycy. Konsensus zakłada, że na pierwszą podwyżkę będziemy musieli poczekać przynajmniej rok, a prezes NBP Adam Glapiński jest zdania, że do końca przyszłego roku nie powinniśmy zmieniać kosztu pieniądza.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

FED decyduje

13 Gru 2017

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Funt nadal w odwrocie mimo pozytywnych danych

12 Gru 2017

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Tydzień z Bankami Centralnymi

11 Gru 2017

Mateusz Wielewicki