Trump w agresywny sposób prowokuje Iran

03 Sty 2020

Zmiana o 180 stopni

Jak dynamiczna może być sytuacja na rynkach finansowych pokazują dobitnie dwa ostatnie dni. Początek roku to powiew optymizmu i apetyt inwestorów na ryzyko. Inwestorzy żyli tematem zakończenia pierwszej fazy wojny handlowej i pojawienia się daty 15 stycznia, w którym to dniu miałoby zostać podpisane porozumienie. Do tego wszystkiego Chiny wsparły akcję kredytową w swoim kraju obniżając stopę rezerwy obowiązkowej uwalniając tym samym olbrzymie ilości gotówki.

Nowy stary front

Ale wszystko to już przeminęło wraz z atakiem USA na Bliski Wschód. Trump widocznie nie lubi mieć chwili spokoju bo po zapowiedzi porozumienia z Chinami niemal od razu wytoczył działa i rozpoczął walkę na innym froncie. I trzeba przyznać, że prezydent USA zaczął z wysokiego C, którym było zabicie czołowego irańskiego generała. Ta jawna prowokacja nie może się skończyć niczym dobrym bo Iran wręcz nie może tego zostawić bez odpowiedzi. Zamach miał miejsce na terenie Iraku i niewykluczone, że ten kraj stanie się polem bitwy o dominację na Bliskim Wschodzie.

Mocne wzrosty cen ropy naftowej

Cała sytuacja na Bliskim Wschodzie poza oczywiście ucieczką inwestorów do bezpiecznych przystani przekłada się na mocny wzrost cen ropy naftowej. W końcu sam Irak odpowiada za eksport około 10% całej produkcji kartelu OPEC. A co ważne konflikty zbrojne w tym rejonie świata powodują trudności z transportem także z innych krajów. Ceny ropy momentami wzrastały o 4% i wydaje się, że to nie jest koniec biorąc pod uwagę fakt rozpoczynania się weekendu i zapowiedzi odwetu przez irańskiego prezydenta. Nie bez znaczenia w tej całej układance jest też fakt trudnej sytuacji gospodarczej Iranu. Działania USA i wycofywanie zezwoleń spowodowały znaczny spadek eksportu czarnego złota. W efekcie władze irańskie pod presją opinii publicznej mogą zdecydować się na desperacki atak.

Bezpieczne przystanie w ofensywie

Mocno dzisiaj zyskuje przede wszystkim złoto, a z walut jen japoński i frank szwajcarski. Co ciekawe pasywny jest dolar amerykański ale może to wynikać z bezpośredniego zaangażowania tego kraju w konflikt. Silnie tracą dzisiaj waluty Antypodów a więc AUD i NZD, tym samym napędza się korekta po ostatnich wzrostach. Niemiecki DAX wrócił niemal do punktu wyjścia po wzroście z wczoraj o 2%.

Jeszcze mocny złoty

Zadziwiająco mocna w tym otoczeniu awersji do ryzyka jest krajowa waluta. Jeszcze wczoraj złotówka w relacji do euro spadła do poziomu najniższego od prawie roku. Dzisiaj owszem inwestorzy wykorzystują dobry moment na kupowanie naszej waluty ale mimo wszystko nie jest to duży wzrost kwotowań. EUR/PLN zyskuje zaledwie 0,4%. Niemniej jednak risk off na rynkach w kolejnych godzinach handlu powinien wziąć górę i jest spora szansa na ruch w kierunku 4,30.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Oznaki ożywienia w gospodarkach krajów strefy euro

24 Sty 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Epidemia jednak znów straszy

23 Sty 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Wirus nie taki straszny jak się wydawało

22 Sty 2020

Krzysztof Pawlak