Sztuka odwracania wzroku
Australia podnosi stopy procentowe w reakcji na rozlewającą się inflację. Dynamika cen rozkręca się także w Szwajcarii, ale akurat Helwetom jest to na rękę. Iran znów bombarduje, ale „niezbyt ciężko”, więc zawieszenia broni nie łamie.
RBA w akcji
Wtorkowa sesja rozpoczęła się od mocnego sygnału. Bank Rezerwy Australii zdecydował dzisiaj wcześnie rano o kolejnej podwyżce stóp procentowych. Co ciekawe, rynek zareagował na ten impuls osłabieniem dolara australijskiego, co stoi trochę w kontrze do tego, o czym mówią podręczniki. Wytłumaczenia są tutaj dwa. Po pierwsze faktem jest, że decyzja była spodziewana i konsensus rynkowy od dawna zakładał właśnie taki scenariusz. Część analityków ruchy na aussie (jak na rynku zwykło się nazywać parę AUDUSD) tłumaczy także wyłamaniem się jednego decydenta, przez co głosowanie nie było jednomyślne. Zaskakujące jest jednak zignorowanie dość jastrzębiego przekazu towarzyszącego tej decyzji. W komunikacie podkreślono dość wyraźnie problem rozpędzającej się inflacji. Co więcej, zauważono, że w wyniku na poziomie 4,6% rosnące ceny paliwa dodały niecały punkt procentowy. Oznacza to, że dynamika cen dość wyraźnie rozlewa się już poza czynniki związane z kryzysem na Bliskim Wschodzie. Mimo braku jednomyślności w głosowaniu, chyba nikt nie ma wątpliwości, że to nie jest ostatnia podwyżka w cyklu.
Stęsknieni za inflacją
Trochę w innych nastrojach analizuje się odczyty inflacyjne ze Szwajcarii. Dzisiejszy odczyt okazał się dwukrotnie wyższy od tego z zeszłego miesiąca i choć brzmi to imponująco, to w rzeczywistości tak nie jest. Ostatecznie dynamika cen wyniosła zaledwie 0,6%, więc przy takich nominalnych wartościach wzrost o 30 punktów bazowych jest czymś wręcz pożądanym. Wystarczy wspomnieć, że jest to najwyższy wynik od ponad roku, a w międzyczasie SNB skończyły się klasyczne narzędzia do rozruszania tego indeksu. Tamtejszy koszt pieniądza spadł już do okrągłego zera i coraz częściej widmo przejścia na negatywną stronę tej granicy jawiło się na horyzoncie. Rynek spodziewał się jednak takiego wyniku, więc reakcja inwestorów była raczej stonowana.
W kalendarzu, oprócz odczytów z Australii i Szwajcarii, mamy także rozpoczęcie serii publikacji o amerykańskim rynku pracy. Dzisiaj poznamy popularne JOLTS-y, a analitycy nie spodziewają się tu dużych wahań względem poprzedniego wyniku. Będzie to jednak na pewno wartościowy wstęp do jutrzejszego odczytu ADP. Dodatkowo dzisiaj poznamy także raport ISM dla usług oraz PMI dla przemysłu. Do tej pory usługi radziły sobie znacznie lepiej w tym tandemie, jednak teraz analitycy spodziewają się zbliżenia rezultatów.
Amerykanie (znów) niosą wolność
Na Bliskim Wschodzie trwa operacja „project freedom”. Jej celem jest „odetkanie” Cieśniny Ormuz. Oczywiście okazała się ona wielkim sukcesem, przynajmniej w oczach prezydenta USA. Rynek cieszy się, że ten projekt wolnościowy nie przyniósł eskalacji konfliktu, choć musi się mocno nagimnastykować, by zignorować doniesienia o atakach Iranu. Donald Trump, zapytany o te ataki, wydawał się rozczarowany ich niewielką skalą. Nazwał je „incydentem niezbyt ciężkim” i uznał, że nie mają większego znaczenia w kontekście trwającego zawieszenia broni. Przypomina to trochę sytuację za naszą wschodnią granicą, gdzie również zawieszenia broni nie za bardzo przeszkadzają we wzajemnym ostrzale. Dla rynków może to być jednak ważny sygnał – inwestorzy powoli przyzwyczajają się do nowej rzeczywistości i coraz słabiej reagują na impulsy świadczące o zaostrzeniu konfliktu.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.