Walutomat logo

Sztuka milczenia na przemówieniach

Autor: Krzysztof Adamczak

Końcówka kwartału przynosi wyjątkowo gęstą mieszankę polityki pieniężnej, przepływów portfelowych i danych makroekonomicznych. Rynek czeka przede wszystkim na jutrzejsze wystąpienie Kevina Warsha w Sintrze. Spektakularnie wygląda sytuacja na jenie, który jest najtańszy wobec dolara od czterech dekad. Kluczowe poziomy na złotym trzeszczą w szwach.

Warsh przemówi, rynek dopowie resztę 

Forum bankierów centralnych w Sintrze może być dziś najważniejszym źródłem wskazówek dla rynku walutowego, choć kulminacja wydarzenia nastąpi dopiero jutro. Kevin Warsh wystąpi w panelu wspólnie z Christine Lagarde, Andrew Baileyem i Tiffem Macklemem, a jego wypowiedzi będą drugim tak szeroko obserwowanym wystąpieniem od objęcia kierownictwa Rezerwy Federalnej. Rynek nie oczekuje gotowej deklaracji dotyczącej lipcowego posiedzenia, ale będzie analizował każde odniesienie do inflacji, rynku pracy oraz dalszego ograniczania bilansu Fed. Po czerwcowym posiedzeniu punkt ciężkości wyraźnie się przesunął, a inwestorzy nie zastanawiają się już nad obniżkami, lecz nad tym, czy w tym roku potrzebna będzie jedna, czy nawet dwie podwyżki stóp. Fed pozostawił koszt pieniądza w przedziale 3,50-3,75%, ale nowe projekcje wskazały na możliwość dalszego zacieśnienia, a Warsh rozpoczął równocześnie przegląd sposobu prowadzenia i komunikowania polityki pieniężnej. Co ciekawe, głównym znakiem firmowym nowego szefa FED jest dążenie do ograniczenia komunikacji i mówienia mniej. W tym kontekście jutrzejsze wystąpienie rośnie do rangi wydarzenia co najmniej tygodnia, jeśli nie miesiąca. 

Kwartał kończy się słabym jenem 

Ostatnia sesja czerwca może przynieść podwyższoną zmienność związaną z zamykaniem kwartału – fundusze porządkują portfele, realizują zyski i dostosowują zabezpieczenia walutowe. Tym razem trudno jednak tłumaczyć ruchy wyłącznie technicznymi przepływami. Najlepiej widać to na jenie, który przełamał szczyt z 2024 roku, a kurs USDJPY wzrósł powyżej 162, osiągając najwyższy poziom od 1986 roku. Japońska waluta kończy tym samym czwarty spadkowy kwartał z rzędu, ponieważ inwestorzy nadal rozgrywają szeroką różnicę między polityką Fed i Banku Japonii. FOMC otworzył dyskusję o jednej lub dwóch podwyżkach w USA, podczas gdy Bank Japonii zacieśnia politykę znacznie ostrożniej i nie przekonuje rynku, że szybko zdoła ograniczyć przewagę dolara. Wybicie zwiększa presję na władze w Tokio, które ponownie ostrzegają przed nadmiernymi ruchami i mogą zdecydować się na interwencję. Dotychczasowe działania przynosiły jednak głównie krótkotrwałe uspokojenie. Końcówka kwartału może więc dodatkowo podbić zmienność, ale za słabością jena stoi coś więcej niż księgowe porządki: rynek zwyczajnie nie widzi jeszcze powodu, by zrezygnować z gry pod dalszy wzrost USDJPY. 

Odczyty też są ważne…

Dzisiejszy kalendarz dostarczył już kilku istotnych argumentów dla rynku walutowego. Chińskie indeksy PMI nieznacznie przekroczyły oczekiwania, natomiast w Europie uwagę zwracały niższe od prognoz odczyty inflacji z Francji oraz Polski. Krajowy CPI spadł w czerwcu do 2,5% r/r z 3,1%, podczas gdy rynek oczekiwał 2,7%. To wzmacnia przekonanie, że presja cenowa w Polsce słabnie, ale nie musi jeszcze automatycznie otwierać RPP drogi do szybkich obniżek, szczególnie przy utrzymującej się słabości złotego. Po południu inwestorzy skupią się na amerykańskich danych o nastrojach konsumentów i liczbie wakatów JOLTS, a kolejne dni przyniosą indeksy PMI i ISM, raport ADP oraz czwartkowe dane z rynku pracy USA. Cały pakiet będzie testem dla scenariusza restrykcyjnego FED: mocne odczyty mogą go podtrzymać, natomiast seria rozczarowań ostudziłaby najbardziej jastrzębie oczekiwania. Na krajowym rynku sytuacja robi się przy tym coraz mniej komfortowa. Euro zbliża się do ważnej bariery 4,30 zł, której trwałe przełamanie mogłoby pogłębić presję na polską walutę. Dolar po niewielkim cofnięciu ponownie rusza w górę i dobija do 3,77 zł, pokazując, że złoty kończy kwartał pod wyraźną presją globalnej siły amerykańskiej waluty. 


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

adamczak-mae

Autor

Krzysztof Adamczak

Dealer walutowy związany z serwisem Walutomat.pl od 2015 roku. Swoją przygodę z rynkami finansowymi rozpoczął jeszcze w czasach akademickich. Uwielbia rozmawiać o rynkach zarówno z ekspertami, jak i studentami, z którymi dzieli się wiedzą również podczas gościnnych wykładów na uczelniach oraz na specjalistycznych eventach. Zawodowo zajmuje się hedgingiem, a prywatnie spekulacją na walutach, surowcach oraz indeksach giełdowych.