Powrót do bardziej ryzykownych aktywów, ważny tydzień dla funta, złoty czeka na inflację.

Nie taki diabeł straszny…

W poniedziałek rynek w końcu mógł złapać trochę oddechu. Przede wszystkim brak nowych informacji z półwyspu koreańskiego jest dobrą wiadomością. Każdy dzień spokoju oddala perspektywę konfliktu zbrojnego, co ma swoje przełożenie na wycenę wielu walut. Pewnym pozytywem jest również skala zniszczeń spowodowanych przez huragany w Ameryce Północnej. Doszło do niewątpliwej tragedii, jednak rynek był przygotowany na większe straty. Dodatkowo każdy taki kataklizm, mimo że z początku uderza również w gospodarkę, z czasem może zostać wykorzystany jako impuls wspierający dynamikę PKB. Już zapowiedziano ogromne inwestycje w rejonach zniszczonych przez żywioł.

Kalendarz makro.

W poniedziałek najważniejszymi odczytami są te dotyczące inflacji oraz produkcji przemysłowej. Dynamika cen mocno rozczarowała w Norwegii, gdzie wyniosła zaledwie 1,3%, a licząc bez cen żywności i energii nie przekroczyła 1%. Na zupełnie innych poziomach znajdują się wskaźniki cen u naszych południowych sąsiadów, gdzie w skali roku inflacja wyniosła 2,5%. Dziś poznamy także finalny odczyt z rodzimej gospodarki, który jednak nie powinien znacząco wpłynąć na wycenę złotego. Na Słowacji pozytywnie zaskoczyła produkcja przemysłowa, która wzrosła o blisko 10%. Z kolei we Włoszech bliźniaczy odczyt ledwo przekroczył 0. W tym tygodniu wszystko, co najciekawsze będzie się działo na Wyspach, najpierw poznamy odczyty inflacyjne, a później Bank Anglii podejmie decyzje w sprawie stóp procentowych.

Polska bez ratingu.

W piątek wielu inwestorów oczekiwało na komunikat agencji Moody’s dotyczący wiarygodności kredytowej Polski. Agencja tym razem jednak odstąpiła od oceny, więc cały czas obowiązujący jest poziom A2. Tym samym Moody’s ograniczył się tylko do zeszłotygodniowej korekty wskaźników makroekonomicznych, kiedy to podniósł prognozy dotyczące dynamiki PKB, obniżając jednocześnie przewidywany deficyt budżetowy. Złoty pozostaje dziś stabilny, a większość walut wciąż kosztuje mniej więcej tyle ile na otwarciu sesji. Wyjątkiem jest funt, który umacnia się na szerokim rynku i tym samy również względem złotego.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Polski wtorek

19 Wrz 2017

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Powolny początek

18 Wrz 2017

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Kilka argumentów za dolarem

15 Wrz 2017

Krzysztof Pawlak