Po długim okresie słabości rodzimej waluty wreszcie udało się jej odżyć na rynku walutowym. W dużej mierze odpowiedzialna jest za to zmiana sentymentu wśród inwestorów, którzy przekierowują swoje środki w stronę bardziej ryzykownych aktywów, w tym walut rynków wschodzących. Kolejne odczyty z obszaru UE wspomagają umocnienie się euro na parze EUR/USD. Giełdowy poniedziałek jeszcze zielony, ale coraz mniej wyraźnie.

Przemysł wciąż wierzy w lepsze jutro

Dziś ze Starego Kontynentu nadszedł pakiet przemysłowych PMI za lipiec. Z publikacji tych wskaźników nastrojów w przedsiębiorstwach wyłania się nie do końca klarowny obraz. Odczyty dla Francji, Hiszpanii czy Włoch okazały się być gorsze od prognoz, jednak wciąż wyraźnie powyżej granicy 50 pkt (oddzielającej rozwój od recesji). Natomiast wynik zarówno dla największej unijnej gospodarki (niemieckiej), jak i dla całej strefy euro przebił oczekiwania, pozostając wyraźnie powyżej poziomu 60 pkt. Jest chyba zdecydowanie za wcześnie, żeby mówić o jakiejś zadyszce tego sektora, choć menedżerowie nieustannie narzekają na problemy z podażą niezbędnych produktów. Kłopoty w głównej mierze wynikają z zaburzeń w globalnych łańcuchach dostaw, które łączą się z presją popytową ze strony powracających do ożywienia gospodarek. Takie ożywienie mogliśmy dziś zobaczyć w kontekście sprzedaży detalicznej za Odrą. Zarówno w ujęciu miesięcznym (4,2%), jak i rocznym (6,2%), naszym zachodnim sąsiadom udało się wykazać o wiele lepsze rezultaty od rynkowego konsensusu. Cały ten pakiet danych wspomaga umacniające się już od kilku dni euro, a kurs pary EUR/USD ponownie jest blisko ataku na 1,19 $. Odwrócić, czy może chociaż spowolnić obecny trend, mają dziś jeszcze wskaźniki wyprzedzające zza oceanu, ale mogą one być zbyt słabym impulsem.

Złoty w kontrataku

Sytuacja, w której na szerokim rynku słabnie dolar, frank szwajcarski, czy też jen japoński, jest wyraźną wskazówką, że kapitał odpływa z bezpiecznych przystani i zawija do portu risk on. A to oznacza wiatr w żagle także dla naszej waluty, która coraz bardziej przekonująco odzyskuje wigor na forexie. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że pozycja złotego w ostatnim czasie prawie wyłącznie zależy od rynkowego sentymentu, dlatego dzisiejszy polski odczyt PMI (57,6 pkt) został zignorowany, mimo że był gorszy od prognoz (gwoli ścisłości należy przypomnieć, że przed miesiącem osiągnięto rekordowe 59,4 pkt). PLN na razie korzysta z okazji i możemy obserwować jego znaczące umocnienie. Najwyraźniej na południe podążą kurs dolara, który o godz. 13:30 znajduje się już poniżej 3,84 zł. Jednak niewiele ustępuję mu kurs funta, który zbliża się do 5,33 zł. Kurs franka nie jest tu wyjątkiem i także zniżkuje, pokonując już 4,24 zł. Najlepiej radzi sobie wspólna waluta, co może być częściowo odbiciem jej dzisiejszej pozycji na szerokim rynku, a kurs euro balansuje na 4,56 zł.

Czy to będzie dobry poniedziałek?

Na początku tygodnia pozytywny sentyment łączy rynek walutowy i kapitałowy, choć na niektórych parkietach wyłania się powoli brak silnego przekonania do ataku byków. Świetnie poradziły dziś sobie azjatyckie indeksy, a Tokio i Szanghaj zamknęły się prawie 2% powyżej piątkowego odniesienia. Po godz. 13 bardzo dobrze wygląda Londyn i Madryt (prawie +1%), trochę gorzej Paryż, a coraz bliżej kreski znajdują się Mediolan, Amsterdam, czy Frankfurt. Warszawski WIG20 już balansuje na granicy, co nie daje jasnej wskazówki co do dalszego kierunku handlu (tym bardziej że sesja jest mocno wakacyjna, obrót przekroczył ledwo 200 mln złotych). Szansą na wzrosty w drugiej części dnia są kontrakty futures na Wall Street, które wskazują, że Amerykanie chcą otworzyć się na plusach. Warto jeszcze spojrzeć na notowania ropy, które dostają korektę ostatniego ruchu wzrostowego i po południu za baryłkę WTI trzeba płacić już poniżej 73 $, a za baryłkę Brent 74,5 $.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Co ma piernik sprzedaż detaliczna do wiatraka?

17 Wrz 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Ani słowa o inflacji

16 Wrz 2021

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Deklinacja inflacji

15 Wrz 2021

Krzysztof Adamczak