Wsparcie na EUR/USD wybronione. Co dalej z dolarem? Dzisiejszy handel na rynkach może przypomnieć inwestorom, że mamy wakacje. Senna atmosfera może utrzymywać się, aż do posiedzenia bankierów centralnych w Jackson Hole. Stany Zjednoczone naciskają na OPEC, by zwiększyć wydobycie ropy naftowej, w tle inflacja.

Formacja pod znakiem zapytania

Zmienność na głównej parze walutowej świata pod koniec tygodnia nie powala. Inwestorzy grający pod analizę techniczną mieli pole do popisu, bowiem przez moment realizował się scenariusz formacji głowy z ramionami, która tworzyła się od roku. Przekroczyliśmy nawet wsparcie, które miało „przyklepać” ten układ. Wydawało się więc, że ruch na południe na parze EUR/USD jest nieunikniony. Wszystko jednak się mocno zaczyna komplikować i do głosu dochodzą kupujący. Wyciągnięcie tej pary ponad poziom 1,1770 mogłoby zniweczyć plany graczy szukających krótkich pozycji. Aktywacja zleceń SL mogłaby przyśpieszyć ruch korekcyjny w górę. Dzisiaj zapewne nie dojdzie do rozwiązania zagadki, w którą stronę rynek podąży, gdyż brakuje impulsów.

Fundamenty za USD

Tyle z techniki, biorąc pod uwagę zachowanie EUR/USD. Warto tutaj zerknąć na argumenty fundamentalne, które się pojawiły za dolarem w ostatnich dniach. Silne spadki na głównej parze zainicjowały dane z rynku pracy, które pokazały po raz kolejny pozytywne zaskoczenie. Ta część gospodarki według Fed i jej kondycja ma mieć najważniejsze znaczenie w procesie normalizacji polityki monetarnej w USA. Do tego doszły dane o inflacji, które pokazały, że o jej przejściowym charakterze nie może być mowy, a raczej o jej utrwalaniu na wysokich poziomach. W teorii więc mamy przynajmniej dwa argumenty za kupowaniem dolara amerykańskiego. Praktyka jednak pokazuje co innego i obserwujemy odbicie od wsparcia na poziomie 1,17 $ i tak naprawdę kontynuacja trendu stanęła pod znakiem zapytania. Wydaje się, że by doszło do większego ruchu potrzebny jest punkt zapalny, którym może być dopiero spotkanie bankierów w Jackson Hole, które zacznie się 26 sierpnia.

Czy będzie przełom?

Inwestorzy już od dobrych kilku tygodni żyją tym wydarzeniem licząc, że właśnie tam prezes Fed zakomunikuje rynkom, że proces wychodzenia z QE jest bliski, a być może zostanie podana konkretna data jego rozpoczęcia. Wiadome jest, że ten proces taperingu będzie początkiem normalizacji polityki monetarnej, a po jego zakończeniu dopiero może być mowa o podnoszeniu stóp procentowych. Wzrost kosztu pieniądza już teraz przy obecnym QE tak naprawdę pozbawiony jest sensu. Czy rzeczywiście Powell zdecyduje się na tak odważny krok można oczywiście wątpić obserwując choćby ostatnie posiedzenia Fed, gdzie tematu odchodzenia od luźnej polityki unikano jak ognia.

Naciski USA

W kontekście inflacji, szczególnie tej w Stanach, pojawił się ważny komunikat z tamtejszych władz skierowany do kartelu OPEC zrzeszających największych wydobywców ropy naftowej, aby zwiększyć produkcję tego surowca. Powód oczywiście jest prosty ‒ wzrost podaży czarnego złota na rynkach miałby zmniejszyć jego cenę. Dałoby to ulgę presji inflacyjnej, która zakotwiczyła na wysokich poziomach. Czy OPEC posłucha nacisków USA tego nie wiadomo, kartel cały czas boi się, że kolejna fala koronawirusa może znów zdusić popyt na ten surowiec.

Pole do korekty na PLN

Na krajowej walucie widzimy dziś lekkie odreagowanie po testowaniu znów poziomu bliskiego 4,60 zł na EUR/PLN. Nadal jednak w tle czai się ryzyko polityczne w naszym kraju, więc o większe odreagowanie w tym momencie może być ciężko. Układ na rynkach jednak temu sprzyja, gdyż obserwujemy odbicie na EUR/USD, co powinno sprzyjać walutom rynków wschodzących. Bez wpływu na rynek okazały się dane z Polski na temat inflacji i PKB, mimo że szczególnie ten ostatni odczyt był imponujący.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Co ma piernik sprzedaż detaliczna do wiatraka?

17 Wrz 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Ani słowa o inflacji

16 Wrz 2021

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Deklinacja inflacji

15 Wrz 2021

Krzysztof Adamczak