Walutomat logo

RPP zaciąga hamulec – czy na długo?

Autor: Krzysztof Pawlak

Porozumienie między USA a Iranem ciągle wisi na włosku. Oczy inwestorów zwrócone są na pakistański Islamabad i negocjacje pokojowe. Inflacyjne „mleko” już się jednak rozlało. Czy możemy się pożegnać z dalszymi obniżkami stóp w Polsce?

Wiele nieporozumień

Rynki bardzo euforycznie zareagowały na doniesienia o zawieszeniu broni na Bliskim Wschodzie. Problem w tym, że kolejne dni dobitnie pokazują, jak wątpliwej jakości była to umowa. Już samo to, że obie strony nie potrafiły dobrze sformułować konkretnych warunków świadczy o kruchości tego porozumienia. Pierwszą kością niezgody stał się Liban. Strona irańska uważała, że to państwo również jest objęte zawieszeniem broni, ale liczne ataki rakietowe ze strony Izraela nie ustały. W efekcie Cieśnina Ormuz znów została zamknięta, a Teheran ustalił horrendalną opłatę 2 mln USD za bezpieczny tranzyt (do podziału z Omanem). Aktualnie w najbardziej wrażliwym punkcie świata utknęło ponad 325 tankowców. Pikanterii całej sprawie dodał atak na saudyjską architekturę energetyczną, która tylko w ostatnich godzinach została uszczuplona o 600 tys. baryłek ropy naftowej dziennie. Szybko też widzimy efekt na notowaniach „czarnego złota” – wracamy w okolice 100 USD za baryłkę w przypadku odmiany WTI. 

Czy to ten moment?

W tym otoczeniu licznych niedomówień i wielu czynników zapalnych nieuwzględnionych w porozumieniu odbędzie się spotkanie zwaśnionych stron w pakistańskim Islamabadzie. Te „negocjacje pokojowe” mają doprowadzić do wypracowania trwałego zakończenia wojny. Stronę amerykańską reprezentować będzie JD Vance, ale – przynajmniej na ten moment – nie wiadomo, kto będzie przedstawicielem Teheranu. Dla inwestorów kluczowe jest pytanie, czy Cieśnina Ormuz będzie otwarta i czy dostawy surowca mogą pływać bez zakłóceń. Trudno oprzeć się wrażeniu, że nawet wypracowanie porozumienia nie obniży napięcia, które będzie towarzyszyć nam jeszcze przez jakiś czas. Innymi słowy – szansa, że ropa wróci do poziomów sprzed wojny w szybkim tempie jest niemal zerowa. Wydarzenie znów ma miejsce w weekend, co tylko podgrzewa atmosferę na rynkach przed poniedziałkowym otwarciem. Z drugiej strony dzisiaj przed zamknięciem dnia niewykluczona będzie wzmożona aktywność popytu na bezpieczne aktywa, co powinna pozwolić USD znów umacniać się na rynku FX. 

Tylko spokój „nas” uratuje

Wszystko to, o czym mowa powyżej, ma niebagatelne znaczenie dla naszego kraju. Wzrost cen paliw na stacjach sprawił, że w danych inflacyjnych za marzec już zobaczyliśmy skok z 2,1% do 3%. Co prawda z ratunkiem ruszył rząd, który obniżką podatku VAT i akcyzy odsunął czarne scenariusze cenowe ze stacji paliw, niemniej jednak taka „przyjemność” kosztuje budżet państwa około 1,6 mld PLN, a szybkie zakończenie konfliktu jest czymś ze sfery marzeń. Wczoraj decyzja RPP nie mogła być inna niż utrzymanie kosztu pieniądza bez zmian i tak też się stało. Trzeba tutaj dodać, że już marcowa decyzja Rady była kontrowersyjna, bo obniżka stóp nastąpiła mimo wiedzy o wybuchu wojny i skokowych wzrostach wartości ropy naftowej. Teraz jednak należy oczekiwać dużej ostrożności RPP. Sytuację próbował uspokoić prezes Glapiński na wczorajszej konferencji prasowej, na której mówił, że obecnie mamy do czynienia z nieco innym kryzysem niż to miało miejsce w przypadku wybuchu wojny w Ukrainie. Z tą tezą można się w pewnym stopniu zgodzić – nasz kraj w znacznym stopniu zdywersyfikował dostawy surowców, czy to ropy naftowej czy gazu, a dwucyfrowa inflacja jest bardzo mało prawdopodobna. Niemniej jednak konflikt na Bliskim Wschodzie dołoży do dynamiki cen swoje trzy grosze. A to wpłynie na zmianę w polityce monetarnej – „wajcha” możliwych scenariuszy przesuwa się bardziej w stronę podwyżki stóp niż ich obniżania w perspektywie kolejnych miesięcy. 


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

krzysztof-male

Autor

Krzysztof Pawlak

Ekonomista i analityk. Od ponad 10 lat związany z branżą kantorów internetowych, m.in. z serwisem Walutomat.pl. Karierę rozpoczynał jako dealer walutowy, obecnie zarządza działem dealerskim. Autor cenionych analiz i komentarzy dotyczących sytuacji na rynkach walutowych i giełdowych, publikowanych również na branżowych portalach. Specjalizuje się w analizie makroekonomicznej i prognozowaniu trendów rynkowych. Prywatnie pasjonat rynków finansowych i aktywny inwestor giełdowy.