Risk off ciąży giełdom i złotemu

06 maja 2022 Autor: Adam Fuchs

Kończy się tydzień, który obfitował w ważne wydarzenia świata finansów i makroekonomii. Najistotniejsze były oczywiście posiedzenia władz monetarnych, globalnie Fedu, a lokalnie RPP. Pierwsze dni maja można podsumować krótko jako pełny pakiet risk off, czyli. m.in. mocno spadkowe giełdy, ale też słaby polski złoty. Piątkowa sesja nie przynosi wielkiej nadziei na odwrócenie trendu.

Radosna twórczość Rady nie pomaga PLN

RPP zawodzi oczekiwania. Już od dłuższego czasu to hasło mogłoby się stać mottem rodzimej władzy monetarnej. Tym razem zawiodła rynek, który był przekonany, że dojdzie do podwyżki głównej stopy procentowej o 100 pkt bazowych. Decydenci „uraczyli” nas natomiast zwiększeniem kosztu pieniądza o 75 pkt, dzięki czemu stopa referencyjna wynosi teraz 5,25% (o 5,15 p.proc. więcej niż w październiku). Pierwszą reakcją rynku forex było osłabienie złotego, ponieważ inwestorzy z reguły nie przepadają za zaskoczeniem ze strony bankierów centralnych. W piątek złoty próbuje stanąć na nogi, jednak w dużej mierze może być to konsekwencją wydarzeń na eurodolarze. Kurs EUR/USD po raz kolejny odbił się od okolic poziomu 1,05 $ i jest już cent wyżej. Od ponad tygodnia znajduje się on w ok. 1,5-centowym trendzie bocznym i dopiero wybicie jego ograniczeń będzie zwiastunem poważniejszej zmiany. Piątkowe kłopoty „zielonego” przekładają się na reakcję PLN, który pozostaje osłabiony w stosunku do EUR, ale radzi sobie lepiej na parach z innymi głównymi walutami. Ponieważ zmienność pozostaje wciąż niemała i równocześnie bywa gwałtowna, to swoje trzy grosze do niej może jeszcze dziś dorzucić prezes NBP Adam Glapiński. Jego konferencja prasowa, na której będzie (miejmy nadzieję) dokładnie wyjaśniał przyczyny wczorajszej decyzji Rady, zacznie się o godz. 15. Natomiast przed godz. 14 kurs euro przebił 4,70 zł, kurs dolara jest powyżej 4,44 zł, kurs franka to 4,51 zł, a kurs funta znajduje się blisko 5,49 zł.

Rezerwa z pewną rezerwą wpływa na USD

Złoty ma sporo własnych problemów i obciążeń, ale również przez to jest jeszcze bardziej podatny na ogólnorynkowy sentyment. A ten niestety w ostatnich dniach nieszczególnie mu sprzyja. Globalnie uwaga rynków w tym tygodniu koncentrowała się na posiedzeniu amerykańskich decydentów monetarnych. Komitet Otwartego Rynku zgodnie z oczekiwaniami podniósł główną stopę procentową o 50 pkt bazowych, tym samym wynosi ona obecnie 1%. Sama decyzja była już w dużej mierze w cenach, natomiast dwa fakty złożyły się na bezpośrednio gołębi odbiór posiedzenia przez rynki. Po pierwsze ogłoszenie oficjalnego planu zmniejszania bilansu banku centralnego (czyli „ściągania” pieniądza z rynku), który okazał się wolniejszy od prognozowanego. Po drugie werbalne zapewnienie szefa Fed Jerome’a Powella, że Komitet nie rozważa jednorazowych podwyżek wyższych niż 50 pkt bazowych. To ostudziło rynkowe emocje, ale tylko na chwilę. Już wczoraj amerykańskie indeksy giełdowe spadały z hukiem, a dzisiejszy obraz europejskich parkietów nie pozostawia złudzeń, aby tydzień miał się zamknąć choćby drobnym zanegowaniem trendu. WIG20 i szeroki WIG są już najniżej od końca 2020 roku. Giełdowi gracze niestety powinni się przyzwyczaić do czerwonego koloru, ponieważ nowy (i powoli coraz bardziej globalny) cykl zacieśniania monetarnego będzie odciskał swoje piętno na rynkach, a indeksy są z reguły jednymi z jego pierwszych ofiar. Monetarna gra jest również widoczna na rynku walutowym i dopóki za pracę nie weźmie się EBC, to trudno szukać argumentów przeciwko dolarowi. Jego siłę dodatkowo podbija słabość Wall Street, gdyż zamykanie przez inwestorów pozycji na amerykańskich akcjach z reguły oznacza zamianę tych aktywów na USD, co jeszcze zwiększa popyt na „zielonego”. Jeszcze dziś poznamy payrollsy zza oceanu, czyli najnowsze kwietniowe dane z tamtejszego rynku pracy. Jeśli okażą się one dobre (a prognozowany jest spadek stopy bezrobocia do 3,5%, czyli wyrównania rekordów), to decydenci dostaną kolejny argument za kontynuacją nowej ścieżki monetarnej. Same dane mogą pomóc krótkoterminowo dolarowi, ale ponieważ kolejne posiedzenia decydentów monetarnych zaplanowane są dopiero na czerwiec, to powoli rozpocznie się szukanie innych tematów, które mogą wygenerować rynkowe impulsy.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Bail-out wisi nad rynkiem

03 paź 2022

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Inflacyjny szczyt coraz wyżej

30 wrz 2022

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Powrót “oznak życia” na GBP

29 wrz 2022

Krzysztof Pawlak