Premier Wielkiej Brytanii gra ostro

09 Wrz 2020

Rynki nadal pod dyktando notowań amerykańskiego indeksu Nasdaq zrzeszającego największe spółki technologiczne. Ryzyka znane od tygodni bardziej zyskują na znaczeniu w ostatnich dniach. Szczepionka na koronawirusa przed wyborami prezydenckimi w USA wątpliwa. Czekamy na doniesienia ze stołu negocjacyjnego UE i Wielkiej Brytanii. Uwaga inwestorów przy pustym dzisiaj kalendarium powoli będzie się skupiać na jutrzejszym posiedzeniu EBC.

Amerykanie wrócili i popsuli nastroje

Wczoraj po dniu przerwy na rynki wrócili Amerykanie i trzeba przyznać, że to pod ich dyktando, a szczególnie indeksu Nasdaq, przebiegał wtorkowy handel. Przecena tego głównego indeksu spółek technologicznych zaczęła się już w ubiegłym tygodniu, a wczoraj była kontynuowana, co skutkowało prawie 4% spadkiem w trakcie jednej sesji. Punktem zapalnym była informacja o sprzedaży akcji firmy Tesla przez jednego z udziałowców, co rynki odebrały jako: „jest zbyt drogo”.

Nadal w ryzach korekty

Jednak w dalszym ciągu można mówić tylko o technicznej korekcie notowań Nasdaq, który stracił od niedawnego szczytu raptem 10%. Taka przecena nie jest niczym nadzwyczajnym. Trzeba pamiętać, że notowania dosłownie odleciały w sierpniu na historyczne rekordy. Pozostałe główne indeksy świata, jak S&P czy niemiecki DAX są nadal blisko poziomów sprzed pandemii. Patrząc historycznie na poprzednie kryzysy, to skala korekt po powrocie do hossy wynosiła nawet 20%, więc jeszcze trochę miejsca pozostało. Inna sprawa, że jest wątpliwe, aby Trump pozwolił na głębsze spadki, biorąc pod uwagę fakt zbliżających się wyborów w USA. Jak już kilkakrotnie mówił: mocna gospodarka to wzrosty na giełdach.

Ryzyka wciąż te same, a zwątpienie przychodzi teraz

Niemniej jednak warto zauważyć lekkie zwątpienie inwestorów w sens takich wzrostów na giełdach, czy innych ryzykownych aktywach. Nagle gracze baczniej przyglądają się konfliktowi USA z Chinami, zaczęli się martwić powrotem pandemii na jesieni, a wraz z nim kolejnych lockdownów. Do tego wskaźniki rozczarowują w ostatnich dniach i pokazują, że odbicie ożywienia nie będzie aż tak szybkie. Te wszystkie tematy są już znane od tygodni, a dopiero teraz, gdy wyhamowała deprecjacja dolara i pojawiły się spadki na giełdach, to do inwestorów dociera, że ryzyka były ignorowane. Do tego w ostatnich godzinach doszło ryzyko twardego brexitu, który może być bolesny dla UE.

Szczepionka nie przed wyborami

Również prace nad szczepionką nie idą po myśli, a szczególnie po myśli prezydenta USA, który twierdził, że przed wyborami w listopadzie Amerykanie otrzymają lek na koronawirusa. Wczoraj firma AstraZeneca poinformowała, że testy szczepionki zostały wstrzymane, gdyż u jednego z pacjentów pojawiły się skutki uboczne. Może to spowodować wydłużenie czasu powstania szczepionki nawet o kilka miesięcy. Trzeba jednak pamiętać, że brak leku na wirusa to akurat pozytywna informacja dla spółek technologicznych. Im dłużej wirus będzie szalał na świecie, tym więcej ludzi pozostanie w domach, więc giganci jak Apple czy Facebook będą się dalej rozwijać i … zarabiać.

Zerwanie rozmów najbardziej prawdopodobne

Nadal nie znamy szczegółów negocjacji Wielkiej Brytanii z UE w sprawie umowy handlowej. Funt pozostaje pod presją, gdyż cały czas jest możliwy scenariusz porzucenia negocjacji. Premier Johnson spotkał się z krytyką na świecie i we własnych kręgach, mówiąc, że chce od nowa negocjować umowę z Unią. Wiadomo, że bardzo chciał zmienić założenia dotyczące Irlandii Północnej i jej granicy. O 13.30 ma się odbyć konferencja premiera Brytyjczyków, a w kuluarach mówi się o przedstawieniu ustaw, które anulowałyby wcześniejsze ustalenia z UE. Jeśli faktycznie tak się stanie, to będzie to oznaczało zerwanie rozmów i spadki na funcie.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Chęć jest, tylko możliwości brakuje

30 Paź 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

To nie strach, to już panika

29 Paź 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Tama pękła

28 Paź 2020

Krzysztof Adamczak