pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Potknięcie gospodarki USA

Potknięcie gospodarki USA

26 kwi 2024 Autor: Dawid Górny

Wczorajsze publikacje z USA wykazały głębszy od oczekiwanego spadek PKB i odbicie inflacji bazowej. Wyższe ceny w połączeniu ze spowalniającą gospodarką to nie jest świat, w którym chcemy żyć, co powinno dać do myślenia amerykańskim decydentom. Dziś dane zza oceanu zostały uzupełnione Raportem nt. wydatków Amerykanów. W tle wahnięcia na wykresie USD/JPY, które nie przynoszą ratunku tonącemu jenowi.

Ameryka zwalnia

Wczorajsze mieszane dane zza oceanu odsłoniły pogarszającą się kondycję gospodarki USA. Wstępny odczyt analizowanego PKB, który mówi nam, jakby ten wskaźnik wyglądał, gdyby cały rok był taki jak ostatni kwartał, spadł do 1,6%. Jest to wartość niższa od oczekiwanego 2,4% (poprzednio 3,4%). Spowolnienie jest efektem m.in. utrzymywania stóp procentowych w USA w przedziale 5,25%-5,5%. Wysoki koszt pieniądza hamuje część inwestycji, a co za tym idzie, rozwój. Publikacja nie wpłynęła znacząco na oczekiwania związane z tzw. „pivotem” FED, a powodem był wzrostowy rezultat dla inflacji bazowej (bez energii i żywności), która w ujęciu kwartalnym podskoczyła do 3,7% (prognoza 3,4%, poprzednio 2%). Wyższa inflacja to kontrargument dla FED, który sugeruje, że utrzymywanie wysokiego kosztu pieniądza jest rozsądne i konieczne, jeżeli nadal chcemy skutecznie walczyć z rosnącym tempem wzrostu cen.

Wydatki Amerykanów

Dziś poznaliśmy raport wydatków obywateli z USA, które mimo spadkowych prognoz (0,6%) pozostały na niezmienionym poziomie 0,8%. W badaniach mierzono także inflację. W ujęciu rocznym dynamika cen konsumenckich wzrosła z 2,5% do 2,7%. Jej bazowy odpowiednik pozostał przy wartości 2,8%. Obydwie publikacje były o 0,1 punktu procentowego wyższe od oczekiwań. Dane bliskie konsensusu nie zmieniły istotnie prognoz dotyczących przyszłych zmian kosztu pieniądza w USA. Rynki wciąż stawiają na pierwszą obniżkę we wrześniu

Bank Japonii nie zmienia stóp

W ciągu ostatnich dni głośno zrobiło się o jenie japońskim, który wybija ponad 30-letnie maksima w stosunku do amerykańskiego dolara. Jeszcze tydzień temu wielu analityków za istotny poziom dla wykresu USD/JPY wskazywało 155 JPY. W przypadku jego naruszenia spodziewano się konkretnych działań ze strony BoJ, pokroju interwencji walutowej, gdyż na tym etapie same słowa padające z ust ministra finansów czy prezesa Uedy to za mało, by umocnić jena. Dziś jest piątek. Japońscy decydenci zgodnie z oczekiwaniami pozostawili koszt pieniądza na niezmienionym poziomie w przedziale 0,00-0,10%. W konsekwencji braku zaskoczenia, notowania USD/JPY o poranku dalej podążały na północ, dochodząc do poziomu 156,7 JPY. Potem przyszła godzina 10:00, która przyniosła nagły spadek kursu do 155 JPY. W mediach brakuje danych, potwierdzających interwencję walutową. Nawet jeżeli wystąpiła, to efekt był dosłownie chwilowy, gdyż już w południe wróciliśmy do 156,7 JPY, a poziom 155 JPY uważany jeszcze tydzień temu za opór, stał się wsparciem. W godzinach popołudniowych na omawianym wykresie utrzymywała się nerwowość. Około godziny 13:00 na wykresie doświadczyliśmy drugiego „szarpnięcia”, które również było chwilowe i także nie przyniosło zmiany kierunku notowań. Powyższe obnaża słabość BoJ, któremu trudno przekonać inwestorów do jena. Nie ma się co dziwić, wystarczy spojrzeć na różnice rentowności obligacji USA i Japonii.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Niepewny dolar
Dawid Górny

Komentarz walutowy

Euro odpiera atak jastrzębiego FEDu
Dawid Górny

Komentarz walutowy

Złoty kapituluje?
Krzysztof Adamczak