W poniedziałek za oceanem trwa przedłużone świętowanie niepodległości. Wiąże się to z mniejszą płynnością na rynku, co czasem potrafi wpływać na większą zmienność, ale nie tym razem. Dziś rynki w dużej mierze wyglądają, jakby włączyły tryb wakacyjny. Mimo wszystko nie oznacza to, że zupełnie nic się nie dzieje.

Usługi w dobrych nastrojach

Zaczynamy od pakietu czerwcowych wskaźników wyprzedzających dla sektora usług na Starym Kontynencie. A tutaj wyraźnie widać efekt znoszonych lockdownów. Wszystkie kraje wykazały usługowe PMI zdecydowanie powyżej poziomu 50 pkt (oddzielającego rozwój od recesji), a Hiszpania czy Wielka Brytania przekroczyły nawet pułap 60 pkt. Wynik dla całej strefy euro to 58,3 pkt. Co także istotne prawie wszyscy przebili prognozy i zdarzyła się tylko jedna przykra niespodzianka. Niemcy nie zdołali osiągnąć rynkowego konsensusu, co na szczęście położyło się tylko lekkim cieniem na całym obrazie. Ten jednoznacznie wskazuje, że po zniesieniu restrykcji, które w zdecydowanie większej mierze dotykały gałęzi usługowej, teraz także ona odżywa. W tym miejscu mógłbym zwrócić uwagę, że wariant Delta może stać się zagrożeniem dla dobrych nastrojów już w nadchodzących miesiącach, ale na razie warto z uśmiechem przyjmować każdy dobry odczyt. Jednak równocześnie trudno dostrzec wpływ dzisiejszych danych na jakiekolwiek notowania.

Kartelowe potyczki

Ruch widać za to na notowaniach ropy, które podążają na północ. Po południu za baryłkę WTI trzeba już płacić 75,5 $, a za Brent nawet 76,5 $ i są to najwyższe poziomy od 2 i pół roku. Wszystko to dzieje się w trakcie klinczu wewnątrz kartelu OPEC+, który dziś wznowił negocjacje. W zeszłym roku rekordowo, bo aż o 10 mln baryłek dziennie zmniejszono produkcję, aby powstrzymać spadek cen. W piątek wszyscy zagłosowali za zwiększeniem dziennego wydobycia od sierpnia do grudnia o 2 mln baryłek dziennie. Jednak kością niezgody okazał się postulat przedłużenia tzw. covidowych cięć wydobycia do końca 2022 r. W tej chwili wynegocjowanym terminem jest koniec kwietnia przyszłego roku. Weto postawiły Zjednoczone Emiraty Arabskie. Żądają one możliwości zrewidowania swojego poziomu bazowego wydobycia, od którego następnie ustalane są cięcia produkcji. W skrócie ZEA chcą po prostu produkować więcej, a w tle widać coraz wyraźniejszy konflikt z Arabią Saudyjską. Do niedawna te dwa kraje były bliskimi sojusznikami, ale ani w polityce, ani w biznesie nic nie trwa wiecznie. Większość państw świata, która jest importerami ropy, czeka z duszą na ramieniu na zwiększenie wydobycia, które w teorii powinno przynajmniej zatrzymać wzrost cen ropy, a co za tym idzie zmniejszyć w pewnym stopniu presję inflacyjną.

Poniedziałkowa flauta

Bez Amerykanów rynki nie wyglądają szczególnie interesująco. Zniżkowały parkiety w Tokio i Szanghaju, za co częściowo odpowiedzialne może być rosnące napięcie na linii Pekin-Tajwan, wprowadzające zamieszanie choćby w dystrybucji półprzewodników, niezbędnych w produkcji urządzeń elektronicznych. Po godz. 14 frankfurcki DAX jest w okolicach piątkowego zamknięcia, na plusie są Amsterdam, Paryż, czy Madryt. Lepiej radzi sobie Londyn czy Warszawa (po ok. +0,5%), a najkorzystniej wygląda dziś Mediolan (+0,8%). Na forexie trudno nazwać dzisiejsze wydarzenia inaczej niż zastojem, gdyż zmiany w porównaniu z końcówką zeszłego tygodnia są kosmetyczne. Kurs EUR/USD znajduje się przy 1,186 $. Skoro główna para walutowa jest w stanie zawieszenia, a wewnętrznych impulsów brak, to i polski złoty nie ma szczególnej chęci do ruchu. Kurs euro wciąż jest poniżej 4,51 zł, kurs dolara balansuje na 3,80 zł, kurs franka w dalszym ciągu powyżej 4,12 zł, a kurs funta znajduje się przy 5,26 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Tej siły nic już nie zatrzyma?

15 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Dolar łapie zadyszkę

14 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Dużo danych, ale gwiazda może być tylko jedna

13 Paź 2021

Adam Fuchs