Pustka w kalendarzu makro sprawia, że impulsów należy szukać gdzie indziej. Od poniedziałkowego otwarcia widać poprawę sentymentu na wielu rynkach i odważniejsze przestawienie na “risk on”. Dzięki temu praktycznie wszystkie liczące się indeksy giełdowe świecą na zielono, a na takim podejściu inwestorów korzysta również polski złoty.

Tryb różowych okularów still on

Chociaż liczba śmiertelnych ofiar pandemii przekroczyła kolejną istotną granicę, czyli 800 tysięcy zmarłych, to najwidoczniej rynki przestały się skupiać na tego typu komunikatach. Ponownie rosnąca liczba zakażonych w wielu krajach także nie jest wystarczającym argumentem dla rynków. Również piątkowe pogorszenie nastrojów, w dużej mierze spowodowane słabszymi odczytami PMI z Europy, nie trwało zbyt długo. Inwestorzy zdają się konsekwentni w swoim podejściu i szybko wyrzucają z głowy negatywne informacje, a uporczywie wyolbrzymiają te pozytywne. Tym razem eksperci wskazują na wdrożenie w USA szybkiej ścieżki dla nowych metod leczenia COVID-19 (w dużym skrócie chodzi o osocze z krwi tzw. ozdrowieńców) jako jedno z istotniejszych źródeł optymizmu. Jednak część analityków twierdzi, że taka decyzja amerykańskiej administracji akurat w tym momencie może wynikać ze zbliżającej się konwencji Republikanów. W rzeczywistości do jakiegokolwiek medycznego przełomu w walce z pandemią wciąż jest daleko. Jednak rzeczywistość nie jest przeszkodą dla spadku awersji do ryzyka. Jej spadek jest równoznaczny ze wzrostem indeksów giełdowych, które bez problemu zniwelowały piątkowe tąpnięcie i pną się dziś do góry z niemalejącym apetytem. Frankfurcki DAX z marszu przebił poziom 13 tys. punktów i w godzinach popołudniowych zwyżkował o 2,5%. Powyżej 2% w górę idą także francuski CAC40 i paneuropejski STOXX50E. Niewiele gorzej radzi sobie londyński FTSE100, rosnący o 1,8%, który pokonał opór na poziomie 6100 punktów. Poniedziałek bezapelacyjnie należy do byków i nie inaczej powinno być po otwarciu nowojorskiej giełdy, która ostatnio bije historyczne rekordy. Nie bez znaczenia jest też wciąż raczej wakacyjny tryb handlu, co sprawia, że wszelkie zmiany mogą być gwałtowniejsze niż w normalnych warunkach.

“Risk on” może nie aż tak wyraźnie, ale jest dostrzegalne także na rynku walutowym. Korzysta na tym polski złoty, który umacnia się w stosunku do głównych walut. W ten sposób po godz. 14 kurs euro wynosił 4,3988 zł, kurs dolara 3,7124 zł, kurs funta 4,8778 zł, a kurs franka 4,0874 zł.

Co przed nami?

Poniedziałek nie rozpieszcza pod względem odczytów makroekonomicznych, dlatego warto przyjrzeć się temu, co nas czeka w następnych dniach. Już jutro otrzymamy finalny odczyt niemieckiego PKB za drugi kwartał, które w ujęciu rocznym ma zaliczyć spadek o prawie 12%. Po piątkowych słabych PMI we wtorek warto będzie zwrócić uwagę na wskaźnik nastrojów biznesowych Ifo zza naszej zachodniej granicy. Z naszego podwórka poznamy ostateczny odczyt stopy bezrobocia (prognoza to 6,1%). Natomiast zza oceanu nadejdą informacje o tamtejszym rynku nieruchomości. Środa to m.in. całkowita liczba bezrobotnych we Francji i amerykańskie zapasy ropy naftowej. W czwartek poznamy finalne PKB Szwajcarii za drugi kwartał, które w ujęciu rocznym ma się zmniejszyć o 9,6%. Oczywiście o wiele ważniejszy będzie odczyt amerykańskiego PKB. W tym miejscu nie można zapominać, że konsensus rynkowy wskazuje na aż -32,5%, ponieważ jankesi stosują inną metodologię w obliczaniu tego parametru. Czwartek to też klasycznie dane z tamtejszego rynku pracy. Natomiast w piątek naszą wyliczankę PKB zakończą Francuzi i Kanadyjczycy.

W tym tygodniu oczy inwestorów skierują się w jeszcze jednym kierunku. Na 27 i 28 sierpnia zaplanowana jest (tym razem w pandemicznym, wirtualnym trybie) doroczna konferencja bankierów centralnych w Jackson Hole. Tematem przewodnim będzie “Nawigacja w nadchodzącej dekadzie: implikacje dla polityki pieniężnej”. Najuważniej wszyscy będą się przysłuchiwać prezesowi Fed Jerome’owi Powellowi, licząc, że uchyli on rąbka tajemnicy co do dalszych działań Rezerwy. Chociaż eksperci studzą nastroje i raczej nie przewidują żadnych rewelacji, to już ostatnie minutki z posiedzenia FOMC potrafiły wprowadzić trochę zamieszania na rynkach, więc mimo wszystko warto będzie obserwować doniesienia z tego wydarzenia.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Raz zdobytej władzy nie oddamy!

24 Wrz 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Lek nie działa na złotego

23 Wrz 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Samotność złotego

22 Wrz 2020

Krzysztof Adamczak