O gołębiu co marzył, by zostać jastrzębiem

10 mar 2022 Autor: Krzysztof Adamczak

W wojennej zawierusze banki centralne dają nam chwilę wytchnienia od frontu walk. Barwna konferencja prasowa prezesa Glapińskiego jeszcze długo będzie rezonować echem. EBC przykręca kurek z euro.

„Bez rewelacji, ale nie gorzej niż to zakładaliśmy”

Cóż to było za show! Z każdą kolejną konferencją prezes Glapiński staje się coraz bardziej złotousty. Wczoraj zaczął z wysokiego C od słów: „stoję przed państwem jako jastrząb na czele jastrzębi” i potem zupełnie jak u Hitchcocka napięcie już tylko rosło. Mogliśmy się na przykład dowiedzieć, że „nie ma żadnych zjawisk kryzysowych”. Była mowa również o tym, że interwencje walutowe, choć bezowocne, to były potrzebne, by zademonstrować swoją obecność. W walce z inflacją docenił… wpływ mocnej waluty, jakby sugerując, że złoty zaraz wróci do poziomów sprzed rosyjskiej inwazji. Zresztą „presja na osłabienie złotego nie ma żadnego uzasadnienia”, więc nic tylko czekać, aż rynek zrozumie swój błąd i go naprawi. Zwłaszcza że jest to niespójne z prowadzoną polityką NBP. Prezes Glapiński przy okazji postanowił uspokoić obywateli, że Polsce nic absolutnie nie grozi, o czym on wie z racji tego, że należy do grona ludzi najlepiej poinformowanych w kraju. Z rynkowego punktu widzenia warto jednak wspomnieć o dwóch sprawach. Po pierwsze na tapecie pozostaje temat organizowania nadzwyczajnych posiedzeń RPP, by elastyczniej podchodzić do zmieniającej się sytuacji. Dodatkowo szef banku centralnego uznał, że docelowa wysokość stóp na poziomie 4,5% jest już prawdopodobnie nieaktualna. I to jest faktycznie zwiastun tego, że prezes Glapiński powoli wyrasta z gołębich piórek. 

10% to za mało

Niestety tego samego nie można powiedzieć o Christine Lagarde oraz Europejskim Banku Centralnym. Zgodnie z dzisiejszą decyzją stopy procentowe w strefie euro zostaną bez zmian. Co więcej, w najbliższej przyszłości również nie zostaną one podniesione. Tym samym EBC ignoruje wystrzał inflacji, która w wielu krajach już przebiła poziom 10%. A dynamika cen dla producentów jest nawet trzykrotnie wyższa. Jedyną odpowiedzią Frankfurtu jest zwolnienie tempa programów QE. Nie ich zatrzymanie, tylko powolne ograniczanie. Oznacza to, że w realiach, gdzie inflacja wynosi już blisko 6% dla całej strefy, oni dalej będą pompować na rynek 40 mld euro tylko w kwietniu! I kolejne 50 mld euro w dwóch następnych miesiącach. To sytuacja, którą trudno wytłumaczyć. Na ich tle nawet działania NBP z zeszłego roku nabierają sensu.

I po korekcie

Po dwóch dniach, kiedy rynek próbował poszukać punktów równowagi w nowej rzeczywistości, dziś wracamy do ucieczki kapitału do bezpiecznych przystani. Rzecz jasna traci na tym również złoty. Warto jednak odnotować, że dzisiejsze ruchy są znacznie mniejsze w stosunku do wcześniejszych dni. Przecena naszej waluty przez chwile nawet nabierała rozpędu, jednak ostatecznie udało się ograniczyć jej zasięg. Przez to euro kosztuje dzisiaj 4,81 zł, dolar – 4,36 zł, frank – 4,69 zł, a funt – 5,73 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Bail-out wisi nad rynkiem

03 paź 2022

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Inflacyjny szczyt coraz wyżej

30 wrz 2022

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Powrót “oznak życia” na GBP

29 wrz 2022

Krzysztof Pawlak