Polska waluta na otwarcie tygodnia obrywa rykoszetem przez pogarszający się rynkowy sentyment. Na razie to właśnie negatywne nastroje na szerokim rynku są w głównej mierze odpowiedzialne za deprecjację złotego, ale coraz bardziej mogą mu ciążyć słabe odczyty makro i rosnące napięcie na szczytach władzy.

Słaba sprzedaż detaliczna

Poniedziałek zdecydowanie nie należy do polskiego złotego, przez co słabnie on wyraźnie w stosunku do głównych walut. W ten sposób doszedł do poziomów sprzed 2 miesięcy, całkowicie niwelując wypracowane przez ten czas umocnienie. Na pewno nie pomógł poranny odczyt o sierpniowej sprzedaży detalicznej nad Wisłą. Wzrosła ona jedynie o 0,4% rok do roku, a co gorsza był to wynik aż o 2 p. proc. poniżej oczekiwanego. Może to wskazywać, że Polacy obawiają się rozwoju pandemii na jesieni i wstrzymują się z zakupami, co nie wróży dobrze wskaźnikom na przyszłość.

Ryzyk ci u nas dostatek

Jednak sytuacja na rodzimej walucie jest w dużej mierze odzwierciedleniem fatalnych nastrojów, jakimi rynki otwierają się w tym tygodniu. Obserwujemy niezaprzeczalny risk off, który kierunkuje uwagę inwestorów w stronę bezpieczniejszych aktywów. Tracą na tym rynki kapitałowe, przez co giełdy zapłonęły dziś czerwienią. Najważniejsze europejskie parkiety pikują dziś solidarnie w dół o ponad 3% i ta wyprzedaż nie omija praktycznie nikogo. Z dużą dozą prawdopodobieństwa należy oczekiwać, że Nowy Jork dołączy się do tego trendu. Skąd taka zmiana sentymentu na szerokim rynku? Niestety brakuje pozytywnych impulsów, więc z tym większą mocą wybijają się negatywne informacje. Rosnąca w wielu miejscach na świecie liczba zakażonych SARS-CoV-2 to realne zagrożenie dla globalnej gospodarki. Chociaż prawie nikt nie wierzy w ponowny całkowity lockdown (chociaż przypadek Izraela wskazuje, że nie można tego wykluczać), to działalność wielu branż czy instytucji może zostać ograniczona. Napięcia na linii Waszyngton-Pekin tak naprawdę nie słabną, czy mowa o Tajwanie, czy o chińskich komunikatorach internetowych. Z banków centralnych powoli napływają nieśmiałe głosy rozsądku, mówiące, że nie powinno się bez opamiętania drukować pustego pieniądza i że w jakiejś perspektywie czasowej trzeba rozważać bardziej jastrzębie podejście władz monetarnych. W tym kontekście warto będzie przysłuchiwać się prezesowi Fed, którego czekają dwa dni przesłuchań w Kongresie. Coraz mniejszą wiarę można też pokładać w nowy amerykański pakiet stymulacyjny, ponieważ przedwyborcza walka się zaostrza (teraz doszedł jeszcze problem obsadzenia wakatu w Sądzie Najwyższym). Praktycznie wszystkie ryzyka nie są czymś nowym, tylko że inwestorzy lubią przymykać na nie oczy przez większość czasu. Niestety nie da się ich ignorować w nieskończoność.

Ciężki złoty

Wracając do złotego, to na jego deprecjację wpływ ma także sytuacja wewnętrzna, co wcale nie jest tak częstą sytuacją. Zamieszanie na szczytach władzy, jakie obserwujemy od kilku dni, jest olbrzymim zagrożeniem dla stabilności państwa, a dla inwestorów właśnie stabilność i przewidywalność są ważnym czynnikiem, decydującym o kierowanie kapitału w stronę danego kraju, w tym w jego walutę. Rozpad Zjednoczonej Prawicy zapewne oznaczałby przyspieszone wybory, ponieważ przy temperaturze sporu politycznego w Polsce trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie rządu mniejszościowego. Zresztą obojętnie, czy rząd mniejszościowy, czy wcześniejsze wybory, oba rozwiązania są dużym czynnikiem ryzyka, który będzie ciążył polskiej walucie. Po godz. 15 kurs euro oscyluje przy 4,49 zł, kurs dolara znajduje się powyżej 3,81 zł, kurs franka szwajcarskiego jest w okolicach 4,175 zł, a kurs funta szterlinga próbuje pokonać 4,90 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Nieskończona ilość ostatnich szans

21 Paź 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Zegar tyka

20 Paź 2020

Krzysztof Adamczak