Walutomat logo

Next please

Autor: Krzysztof Adamczak

Nowy tydzień zaczynamy od kolejnej już dymisji brytyjskiego premiera. Do tego wciąż brzmią echa weekendowego rollercoastera podczas negocjacji w Szwajcarii. Pokój okazał się mocno kruchy, co nie powinno nikogo dziwić. Mamy także paczkę danych z polskiej gospodarki, te jednak pozostają bez wpływu na kurs złotego. 

Starmer potwierdza dymisję

Początek tygodnia przynosi polityczne trzęsienie ziemi w Wielkiej Brytanii. Keir Starmer ogłosił rezygnację z funkcji premiera, kończąc zaledwie dwuletni okres sprawowania władzy po wyborczym triumfie Partii Pracy w 2024 roku. Tym samym do historii przechodzi siódmy już premier w 10 letniej historii postbrexitowej. Dla rynku walutowego sama zmiana lokatora przy Downing Street 10 nie jest jednak najważniejsza. Znacznie większe znaczenie ma fakt, że dymisja jest kolejnym dowodem na narastające problemy brytyjskiej gospodarki. W ostatnich kwartałach wzrost gospodarczy pozostawał anemiczny, finanse publiczne znajdowały się pod presją, a inwestorzy coraz częściej kwestionowali zdolność rządu do realizacji ambitnych planów gospodarczych. Reakcja funta brytyjskiego pozostaje raczej umiarkowana, rynek już wcześniej wyceniał ten scenariusz. Teraz przechodzi do oceny ryzyk związanych z kolejnym okresem politycznej niepewności. Szczególnie że wśród potencjalnych następców pojawiają się politycy opowiadający się za bardziej ekspansywną polityką fiskalną, co mogłoby dodatkowo zwiększyć presję na brytyjski dług i podnieść koszty finansowania gospodarki. W efekcie inwestorzy ponownie muszą odpowiedzieć sobie na pytanie: czy problemem Wielkiej Brytanii jest osoba premiera, czy raczej kondycja gospodarki, która od lat nie potrafi odzyskać dawnej dynamiki? 

Rynek bardzo chce wierzyć

Weekend przyniósł kolejną odsłonę negocjacyjnego rollercoastera wokół konfliktu pomiędzy USA i Iranem (i Izraelem?). Jeszcze kilka dni temu inwestorzy świętowali przełom i perspektywę trwałego porozumienia, by chwilę później mierzyć się z informacjami o opóźnieniach w rozmowach oraz kolejnych napięciach wokół cieśniny Ormuz. Ostatecznie rynek przyjął jednak, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje kontynuacja negocjacji, a nie powrót do otwartej konfrontacji. Widać to przede wszystkim na rynku ropy, gdzie ceny pozostają wyraźnie niższe niż podczas szczytu geopolitycznych obaw. Jednocześnie inwestorzy zachowują ostrożność, ponieważ ruch przez Ormuz wciąż nie wrócił do normalnych poziomów, a trwałość porozumienia będzie zależeć od postępów w kolejnych rundach rozmów. Szczególną uwagę zwraca się na sytuację w Libanie, która może stać się najpoważniejszym testem dla kruchego zawieszenia broni. Na początku tygodnia rynki sprawiają więc wrażenie, jakby przestały wyceniać scenariusz wojenny, ale jednocześnie nie były jeszcze gotowe uwierzyć w trwały pokój na Bliskim Wschodzie. 

Odczyty makro dalej w cieniu

W kalendarzu makroekonomicznym odnajdujemy dziś sporo rodzimych wątków. Po piątkowym pozytywnym zaskoczeniu produkcji przemysłowej, która wyniosła 4,1%, dziś produkcja budowlano-montażowa trochę studzi nastroje, wynik na poziomie 3,9% jest niższy zarówno od poprzedniego odczytu, jak i od oczekiwań analityków. Więcej uwagi rynek poświęca jednak dynamice wynagrodzeń. Drugi miesiąc z rzędu ekonomiści oczekiwali wyniku na poziomie 6% i po raz drugi rzeczywistość okazała się mniej optymistyczna dla naszych portfeli. Odczyt za kwiecień wyniósł 5,4%, ten dzisiejszy był bliższy predykcji i dynamika wynagrodzeń sięgnęła 5,8%. Są to wyniki zdecydowanie niższe niż te, do których przywykliśmy w ostatnich kilkunastu miesiącach, jednak wciąż trudno na nie kręcić nosem. Warto odnotować też sprzedaż detaliczną, która rośnie mocniej niż oczekiwano i znowu wskazuje na siłę polskiego konsumenta. Dane te jednak pozostają w cieniu wydarzeń globalnych, a złoty słabo sobie radzi w otoczeniu mocnego dolara. W efekcie mamy próbę wyjścia górą z ostatniej konsolidacji na parze EURPLN, gdzie kurs podchodzi już do pułapu 4,27 zł. Drożeje oczywiście także dolar, który dzisiaj dobił do 3,73 zł. 


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

adamczak-mae

Autor

Krzysztof Adamczak

Dealer walutowy związany z serwisem Walutomat.pl od 2015 roku. Swoją przygodę z rynkami finansowymi rozpoczął jeszcze w czasach akademickich. Uwielbia rozmawiać o rynkach zarówno z ekspertami, jak i studentami, z którymi dzieli się wiedzą również podczas gościnnych wykładów na uczelniach oraz na specjalistycznych eventach. Zawodowo zajmuje się hedgingiem, a prywatnie spekulacją na walutach, surowcach oraz indeksach giełdowych.