pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Kurs dolara atakuje 4 zł

Kurs dolara atakuje 4 zł

22 mar 2024 Autor: Adam Fuchs

Dolar w natarciu na koniec tygodnia, EUR/USD i USD/PLN zbliżają się do psychologicznych poziomów. Na parkietach giełdowych inwestorom coraz trudniej wykreować pozytywne nastroje. Natomiast w Polsce zbliża się kolejny akt konfliktu na linii rząd-prezes NBP.

Jeden Powell czerwca nie czyni

Druga część tygodnia na rynku walutowym doskonale obrazuje, że warto być wstrzemięźliwym w ocenie trwałości efektu posiedzenia banku centralnego. W środowy wieczór amerykańscy decydenci utrzymali stopy procentowe na niezmienionym poziomie, ale co ważniejsze w swoich najnowszych projekcjach utrzymali perspektywę trzech obniżek w tym roku. Dodatkowo na konferencji prasowej szef Fed Jerome Powell przekonywał, że aktualne odbicie inflacji może być jedynie efektem sezonowym, co błyskawicznie rozpaliło oczekiwania dla czerwcowego cięcia. Odbiór tego wszystkiego przez rynki był zdecydowanie gołębi, co pogrążyło dolara. Jednak gwałtowność zachowania rynku była zwiastunem jego tymczasowości. Szybko nadeszła refleksja, że w sumie nie zrobiono i nie powiedziano nic szczególnego. Wątpliwości co do dalszych działań Amerykanów zaczęły się nasilać już w czwartek rano. Niespodzianka ze strony Szwajcarskiego Banku Narodowego w postaci obniżki stóp procentowych o 25 pb dała asumpt do rozważań, że Powell po prostu gra na czas, gdy inni przechodzą do akcji. Zmiana narracji jest też coraz mocniej zauważalna u przedstawicieli EBC, którzy od kilku dni bez większego skrępowania mówią, że czerwiec będzie dobrym momentem na pierwsze cięcie. Kolejne trzy pensy dołożył prezes Banku Anglii, stwierdzając, że obniżka kosztu pieniądza może być głosowana na każdym najbliższym posiedzeniu. W ten sposób podejście Fed wypada coraz bardziej blado przy europejskim nastawieniu, a taki układ będzie korzystny dla dolara. Jeżeli dodamy do tego lepsze perspektywy dla amerykańskiej gospodarki, to otrzymujemy miks fundamentalnie wspierający USD. Jednak jak zawsze warto w tym miejscu zachować dalece idącą ostrożność, ponieważ już w przyszłym tygodniu poznamy dane dotyczące inflacji PCE, czyli ulubionej miary Rezerwy Federalnej. Jeżeli odczyty wskażą wyraźniej kierunek dezinflacyjny, to „zielony” może błyskawicznie stracić grunt pod nogami.

Minorowy piątek

Kurs EUR/USD docierający po środowym impulsie w okolice 1,09 $, w piątek coraz śmielej zerka na 1,08 $. Jeżeli uda mu się zamknąć tydzień poniżej technicznie ważnego wsparcia na 1,0834, to kierunek południowy zyska na wiarygodności. Silniejszy na szerokim rynku dolar stanowi obciążenie dla walut EM, czego nie jest w stanie uniknąć także polski złoty, który jednak radzi sobie w regionalnym koszyku lepiej od HUF. Mimo wszystko USD/PLN spoglądał już na okrągłe 4 zł, ale w godzinach popołudniowych zawrócił poniżej 3,99 zł. EUR/PLN znajdował się już powyżej 4,32 zł, ale nie miał siły długo się tam utrzymać. Frank po ciosie ze strony SNB sukcesywnie odrabia straty, a kurs CHF/PLN wraca do 4,44 zł. Podobne zachowanie zaobserwujemy na GBP/PLN, gdzie kurs funta sięgał już 5,03 zł. Giełdy w piątek mają trudność z wykreowaniem pozytywnego sentymentu. W Azji klasycznie cierpiały chińskie indeksy (-2,1% w Hongkongu), a ledwo nad kreskę wyszło Tokio. W Europie wyraźniej zyskuje jedynie Madryt i Londyn, a bardzo rachityczne zwyżki zobaczymy w Mediolanie i Frankfurcie. Otwarcie Wall Street daje na razie małe nadzieje, na minusie są już zarówno S&P500, jak i Nasdaq. Przy słabych rynkach bazowych nie porywa też Warszawa, WIG20 spada o 0,3%.

Polityka nie opuszcza NBP

Polskie media żyją sprawą planowanego wniosku o postawienie przed Trybunałem Stanu prezesa NBP. Koalicja rządząca chce złożyć odpowiednie dokumenty jeszcze przed świętami wielkanocnymi i postawić Adamowi Glapińskiemu osiem zarzutów. Ekonomiści za najbardziej zasadny uważają ten o pośrednim finansowaniu przez bank centralny długu państwa. W trakcie pandemii NBP skupował od banków komercyjnych obligacje Skarbu Państwa, ale też papiery dłużne emitowane przez PFR i BGK. Z politycznego punktu widzenia istotny jest również zarzut o brak apolityczności prezesa, ale równocześnie może on być trudny do udowodnienia. Warto jednak zastanowić się nad logiką działania rządzących. Zdecydowanie pragną oni podgrzewać konflikt z szefem NBP, który eufemistycznie mówiąc, nie ma najlepszej prasy. Tylko nie chcą zwrócić uwagi, że pracami Trybunału Stanu kieruje pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska, która przez ten sam obóz określana jest mianem neosędzi, a co za tym idzie, jej status także jest podważany. W takim układzie trudno się spodziewać, aby postępowanie wobec prof. Glapińskiego mogło stać się obiektywną oceną postawionych mu zarzutów. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie to kolejny spektakl polityczny, kierujący się emocjami. Niestety nie zlikwiduje to zagrożenia, które dla postrzegania stabilności Polski i złotego może stanowić proces wymierzony w prezesa banku centralnego.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Nowe realia
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Odreagowanie (nie tylko na PLN)
Dawid Górny

Komentarz walutowy

Upadek PLN
Adam Fuchs