pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Krach, którego nie było

Krach, którego nie było

02 sty 2024 Autor: Krzysztof Adamczak

W nowy rok wchodzimy z chaosem wywołanym przez największą wyszukiwarkę internetową. Wbrew temu, co w nocy pokazywał Google, złoty styczeń zaczyna raczej ospale, bez drastycznych zmian. Pierwsza sesja 2024 roku została zdominowana przez odczyty PMI.

Kolejna wpadka Google

W nocy około godziny 23 zaczęły dziać się dziwne rzeczy z kursem złotego podawanym przez wyszukiwarkę Google. Zarówno dolar, jak i euro w pewnym momencie były kwotowane wyraźnie powyżej 5 złotych. Działo się to bez żadnego sensownego pretekstu, więc spora część komentatorów szybko się zorientowała, że mamy do czynienia z ewidentnym błędem kwotowań. Niestety równocześnie pojawiło się kilka szukających sensacji person próbujących zaognić panikę. Ostatecznie już koło 2 w nocy wszystko wróciło do normy. Błąd został spowodowany prawdopodobnie przez rozszerzenie spreadu w azjatyckich bankach, które świadome ultra płytkiego rynku (święto obchodzą w Japonii oraz Nowej Zelandii, a Zachód nie obudził się jeszcze po świętowaniu Nowego Roku) powiększyły różnice między kupnem a sprzedażą do nietransakcyjnych poziomów. O sprawie zrobiło się na tyle głośno, że doczekaliśmy się reakcji kluczowych polityków, na czele z ministrem finansów, który uspokajał, że żadnego krachu na złotym nie ma. Kolejny raz pokazuje to, jaką siłę oddziaływania ma informacja i jak bardzo podatni jesteśmy na fake newsy.

Słodko-gorzkie PMI

Z realnych czynników pierwsza sesja w nowym roku została zdominowana przez odczyty PMI. Ten dla Polski wypadł zaskakująco słabo, zamiast oczekiwanej kontynuacji odbicia, dostaliśmy wynik wyraźnie gorszy od listopadowego. Ostatecznie indeks ten wyniósł zaledwie 47,4 pkt i był to już 20 kolejny z rzędu odczyt poniżej granicy 50 pkt. Historycznie długo trwają spadki w subindeksie dotyczącym nowych zamówień. Rynek cały czas wycenia, że polska gospodarka przejdzie dość łagodnie obecne spowolnienie, jednak takie dane, jak te dzisiejsze mogą burzyć ten optymizm.

Pozytywem jest odreagowanie w naszym otoczeniu, zwłaszcza u zachodnich sąsiadów. Oczywiście Niemcy także są grubo poniżej cenzury 50 pkt., jednak grudniowy odczyt okazał się lepszy zarówno od tego listopadowego, jak i oczekiwań analityków. Wynik na poziomie 43,3 pkt. trudno nazwać optymistycznym, ale daje nadzieję na poprawę w przyszłości. Lepiej od oczekiwań wypadli także Francuzi i Włosi, co przełożyło się na pozytywną niespodziankę dla całej strefy euro. Łączny indeks wyniósł 44,4 pkt i coraz wyraźniej na wykresie obserwujemy odwrócenie negatywnego trendu.

Dolar king

Noworoczna sesja zdecydowanie należy do dolara, co w oczywisty sposób nie pomaga złotemu. Główna para walutowa schodzi poniżej kluczowego poziomu 1,10 $, podobny ruch obserwujemy na popularnym kablu, czyli GBPUSD (1,265 $). Naturalną konsekwencją jest to, że amerykańska waluta drożeje także względem złotego. Obecnie kurs USDPLN dobija do 3,97 zł. Drożeje także euro, choć skala ruchu jest zdecydowanie mniejsza. Za wspólną walutę zapłacimy obecnie 4,355 zł. Z kolei frank szwajcarski jest notowany w okolicach zamknięcia poprzedniego roku czyli 4,675 zł.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Nvidia vs FOMC
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

To żeśmy zarobili
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Patrzenie jak spadają szyszki
Krzysztof Adamczak