Kolejne kraje przestają bać się pandemii

18 maja 2020

Znoszenie obostrzeń w związku z koronawirusem w kolejnych krajach powodem optymistycznych nastrojów na rynkach. Ostrożność inwestorów jednak wskazana, gdyż tuż „za rogiem” czai się nowe otwarcie konfliktu między Chinami a USA. Szef Fed jasno mówi o drukowaniu pieniędzy i zachęca do dalszych wydatków, by skutecznie obronić gospodarkę przed negatywnymi skutkami pandemii. Funt brytyjski znów w tarapatach.

Odmrażamy gospodarki

W kolejnych krajach na świecie sytuacja wraca do normalności, a odmrażane są niemal wszystkie sektory gospodarki. Od dzisiaj we Włoszech ponownie otwarto ponad 800 tys. firm z sektora usługowego, m.in. gastronomii. W Italii panował bardzo surowy reżim kwarantanny, gdyż kraj ten mocno został dotknięty pandemią. Również w USA powoli otwiera się gospodarka, w 75% działalność wróciła w Kalifornii, a do restartu szykuje się też część Nowego Jorku. Informacje te pomagają podtrzymać rynkowy optymizm i tym samym wiarę inwestorów w to, że gospodarka na świecie szybciej odbije. Wszystko to jednak na razie myślenie życzeniowe, a strach przed drugą falą zachorowań nadal jest obecny. Nadal są też kraje, w których fala zachorowań mocno przybiera i są to przede wszystkim Brazylia, Indie czy Rosja.

Szef Fed studzi nastroje

Przed nadmiernym optymizmem w weekend przestrzegał szef Fed twierdząc, że powrót ożywienia nastąpić może dopiero w 2021 roku. W swoim wywiadzie Powell namawiał też polityków do dalszego zwiększania wydatków i obiecywał wsparcie polityką pieniężną. Przypomnijmy, że na ten moment program wsparcia dla gospodarki w USA wynosi aż 3 bln USD – to liczba obrazująca 14% PKB. Co ciekawe, szef banku centralnego w USA wykluczył możliwość cięcia stóp poniżej 0 w swoim kraju. Wygląda więc na to, że Powell chce nieco przesunąć odpowiedzialność za ratowanie gospodarki na barki polityków w swoim kraju.

Kolejne pakiety pomocowe w USA kwestią czasu

Pojawia się jednak tutaj problem. A mianowicie w USA będziemy mieć jesienią wybory, a więc już na dobre trwa walka o głosy wyborców. W ubiegłym tygodniu Izba Reprezentantów przyjęła kolejny pakiet pomocowy o wartości kolejnych 3 bln USD. W tej niższej jednak Izbie większość ma partia Demokratów więc program ma małe szanse realizacji. Choćby dla zasady Republikanie go nie przyjmą, o czym już nawet wspomniał Trump. Oczywiście to nie znaczy, że kolejnych programów nie będzie. Będą na pewno i tylko pytanie kto da więcej, a wszystko będzie finansowane kolejną skalą QE.

Znów robienie sobie pod górkę

Rynki nieco pod dywan zamiatają nową odsłonę konfliktu między USA a Chinami, a weekend przyniósł niepokojące informacje w tym temacie. Najpierw USA zabroniły swoim producentom zaopatrywanie chińskiej firmy Huawei. W zamian Chiny chcą utrudnić działalność amerykańskich firm w swoim kraju. Kwestią czasu będzie, gdy frustracja weźmie górę u prezydenta Trumpa. Tym bardziej, że potrzebuje on czegoś, by zyskać głosy wyborców, bo z pewnością na pandemii setki tysięcy stracił. Jest powszechnie krytykowany wśród Amerykanów za reakcję i zamknięcie gospodarki.

Brytyjczycy twardo negocjują

Znów niepokojące informacje docierają z Wysp Brytyjskich. Rząd Johnsona odrzucił możliwość przedłużenia okresu przejściowego i zagroził nawet odejściem od negocjacji z UE. Wizja wyjścia WIelkiej Brytanii z Unii bez żadnej umowy z pewnością dobiłaby gospodarki obu stron. Funt mimo wszystko zareagował dość delikatnym osłabieniem, gdyż inwestorzy liczą, że UE jak zawsze twardo negocjuje na początku, a im bliżej końca czasu negocjacji jakieś rozwiązania zdoła wysupłać z rękawa. UE ma twardy orzech do zgryzienia, bo z jednej strony musi pokazać, że z jej szeregów trudno jest wyjść, tym bardziej w tym okresie pandemii, gdzie spore problemy gospodarcze mogą mieć kraje południa, czyli Włochy i Hiszpania a więc znów wzrosną tam nastroje antyeuropejskie. Z drugiej wyjście Brytyjczyków z UE bez umowy przyniesie negatywne efekty dla obu stron.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Inwestorzy boją się ponownego zamknięcia gospodarek

26 Paź 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Każdy wygrał, więc nic się nie zmieniło

23 Paź 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

7,5 zamienić w 5

22 Paź 2020

Krzysztof Adamczak