pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Interwencja Banku Japonii?

Interwencja Banku Japonii?

29 kwi 2024 Autor: Dawid Górny

Dziś poznaliśmy wstępne odczyty inflacji konsumenckiej za kwiecień z Hiszpanii oraz Niemiec. Na Półwyspie iberyjskim ceny rosną szybciej niż rok temu. Nie jest to jednak niepokojący wzrost. W tle gwałtowny spadek na wykresie USD/JPY, który odbył się jeszcze przed otwarciem europejskich sesji.

Dynamika cen w Niemczech

W poniedziałek poznaliśmy wstępne dane o dynamice cen w za naszą zachodnią granicą. Inflacja konsumencka (CPI) mimo wzrostowych prognoz pozostała na niezmienionym poziomie 2,2%. Jej odpowiednik HICP wzrósł z 2,3% do 2,4%, co jest symbolicznym ruchem (prognoza 2,3%). Publikacje bliskie rynkowym oczekiwaniom nie przyniosły gwałtownych zmian na wykresach. Dziś notowania eurodolara do godziny 14:00 poruszały się w kanale bocznym pomiędzy 1,069 a 1,073 USD. W momencie pisania tekstu znajdujemy się bliżej górnej granicy wspomnianej konsolidacji.

Inflacja na Półwyspie Iberyjskim

Dziś opublikowano również wstępne dane o dynamice cen w Hiszpanii. Wskaźnik CPI zgodnie z oczekiwaniami wzrósł w ujęciu rocznym z 3,2% do 3,3%. Symboliczny skok odnotowano również na jej zharmonizowanym odpowiedniku (z 3,3% do 3,4%). Zupełnie inaczej wygląda zestawienie miesięczne, gdzie odnotowano spadki, przy czym wskaźnik zharmonizowany obniżył się z 1,4% do 0,6%.

Dzisiejsze odczyty nie należą do tych, które powinny wzbudzać obawy. Jeszcze rok temu głośno mówiło się o możliwym mocnym odbiciu tempa wzrostu cen w Hiszpanii z powodu wygasającego efektu bazy. Tymczasem od września dynamika cen nie przekroczyła tam poziomu 3,5%, co wskazuje, że Hiszpanie nie zrobili sobie sjesty w walce z inflacją konsumencką. Już jutro poznamy wstępne dane z krajowego podwórka za kwiecień. W Polsce oczekuje się odbicia z 2% do 2,4%.

USD po 160 JPY

Jeszcze w piątek pisaliśmy o niepotwierdzonej interwencji Banku Japonii. Przypomnę, że tego dnia, po braku zmiany kosztu pieniądza w Kraju Kwitnącej Wiśni, jen zaczął tracić na szerokim rynku. Uwaga inwestorów skupiona jest na wykresie USD/JPY, który znajduje się na 34-letnich maksimach. Wielu analityków sugerowało możliwą interwencję BoJ po przekroczeniu wartości 155 JPY. Tak się jednak nie stało. Japońska waluta pokonała opór bez większych problemów. Następnie wykres, mimo chwilowych “szarpnięć”, poruszał się w kierunku północnym.

Kolejnym poziomem, uznawanym za istotny było okrągłe 160 jenów za jednego amerykańskiego dolara. Ci, którzy go wskazywali, mieli rację. Po jego osiągnięciu, czyli dziś przed rozpoczęciem sesji europejskiej, jen gwałtownie umocnił się do dolara. Wykres w ciągu godziny zszedł z poziomu 160 JPY do 155 JPY. Czy to była interwencja? Nie wiemy, ponieważ brakuje potwierdzenia w postaci oficjalnego komunikatu BoJ. Wiemy jednak, że poziom 155 JPY jest aktualnie istotnym wsparciem na omawianym wykresie, a japońscy decydenci zrozumieli, że na tym etapie rynku słowne komunikaty nie wystarczą, aby bronić wartości ich waluty, która ostatnimi czasy nie radzi sobie najlepiej.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Niepewny dolar
Dawid Górny

Komentarz walutowy

Euro odpiera atak jastrzębiego FEDu
Dawid Górny

Komentarz walutowy

Złoty kapituluje?
Krzysztof Adamczak