Walutomat logo

Inflacyjny alarm dla świata  

Autor: Krzysztof Pawlak

Ceny ropy naftowej znów w górę, a spotkanie na linii Trump-Xi nic w tej kwestii nie pomogło. Inflacja CPI w kwietniu nieco wyższa niż w marcu — czy czeka nas kontynuacja tego trendu w kolejnych miesiącach? Podwyżka stóp w Japonii na najbliższym posiedzeniu wydaje się przesądzona, szczególnie po odczycie inflacji hurtowej na poziomie 4,9% za ostatni miesiąc. 

Nie ma ulgi 

Kolejne incydenty ze statkami w Cieśninie Ormuz sprawiają, że napięcie na notowaniach ropy naftowej jest ciągle wysokie. Choćby przejęcie statku u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich sprawia, że piątkowe otwarcie na WTI znów wskazuje ponad 3% wzrost, co zbliża nas do poziomu 105 USD za baryłkę. Premia za ryzyko w geopolityce jest więc ciągle wysoka i w tej kwestii spotkanie na szczycie między prezydentami Chin i USA niewiele zmieniło. Niby mamy deklarację, że strony zgadzają się w sprawie rozbrojenia nuklearnego Iranu, ale w całej tej dyskusji brakuje konkretów, jak to zrobić. Nie mogło też zabraknąć słów Trumpa o „fantastycznych rzeczach”. Tym razem chodziło o umowy handlowe, ale takie oświadczenia to za mało, by uspokoić sytuację na rynku ropy naftowej i przybliżyć odblokowanie Cieśniny Ormuz. Efekt jest więc taki, że nie widać na horyzoncie światełka w tunelu, a do wysokich cen ropy trzeba się przyzwyczaić, przynajmniej w kontekście kolejnych miesięcy. 

Potwierdzone 3,2%

Wzrost notowań ropy naftowej (w przypadku WTI wartości powyżej 100 USD za baryłkę utrzymują się już dłuższy czas) ma niebagatelny wpływ na gospodarki i mierzoną dynamikę cen w konkretnych krajach. Dzisiaj zostały opublikowane wartości CPI z krajowej gospodarki. Można powiedzieć, że nastąpiło odbicie za kwiecień „tylko” do poziomu 3,2%, przy odczycie za marzec 3,0%. Analitycy sądzili, że możemy być świadkami nawet wyższych wartości, niemniej jednak pamiętajmy, że wartości za styczeń i luty wynosiły raptem 2,1%, a więc wskazanie za kwiecień znacznie wzrosło. Wydaje się, że nieuchronnie zbliżamy się do dopuszczalnego pasma odchyleń wskazanych przez NBP, czyli poziomu 3,5%. Trzeba też dodać, że cały czas obowiązują obniżone stawki VAT i akcyza na olej napędowy i benzynę, które sprawiają, że przełożenie sytuacji na rynku paliw na CPI jest nieco stłumione. Zagłębiając się w strukturę inflacji konsumenckiej, widzimy wzrost cen paliw względem marca o blisko 10%, ale widoczny jest już także trend przerzucania kosztów producentów na konsumentów, co widać po rosnącej dynamice w każdej kategorii. Dla złotego to dobra informacja, bo w takiej sytuacji RPP będzie się wstrzymywało z obniżkami stóp, a wręcz może pojawić się dyskusja o ich podwyższeniu, w przypadku dalszych wzrostów CPI. Dzisiaj PLN nieco traci, ale jest to pokłosie spadków na EUR/USD, co zwyczajowo powoduje odpływ kapitału z rynków wschodzących. 

Koniec symbolu ultra luźnej polityki?

Temat inflacji jeszcze długo będzie dominował przy publikacji nowych danych makro. Niejednokrotnie czekają nas negatywne niespodzianki i wartości wyższe, niż wskazują na to prognozy. Daleko nie trzeba szukać – choćby dzisiejsze dane o inflacji producenckiej w Japonii zaskoczyły wszystkich, a wynik za kwiecień wyniósł aż 4,9%, przy oczekiwaniach na poziomie raptem 3%. To najwyższy wynik od 3 lat. Inwestorów nie trapi już więc pytanie, czy Bank Japonii na czerwcowym posiedzeniu podniesie stopy do 1% (bo to już niemal pewnik), tylko czy to wystarczy, by okiełznać presję inflacyjną. Wiadomo było, że Kraj Kwitnącej Wiśni jest w TOP 3 państw najbardziej uzależnionych od importu ropy z Bliskiego Wschodu, ale tempo, w jakim odczuwa negatywne skutki aktualnego konfliktu, może już zaskakiwać. Również na rynku obligacji widać jasny sygnał – inwestorzy nie wierzą, że BoJ poradzi sobie z inflacją, a rentowności 10-latek osiągnęły poziom 2,665, ostatnio widziany w… 1997 roku. Problem jest nie tylko inflacja, ale również brak spójności w polityce monetarnej i fiskalnej. BoJ stara się brzmieć jastrzębio i zapowiada rychłe podwyżki stóp, podczas gdy premier Japonii niemal jednocześnie rozważa szereg pakietów fiskalnych, by wspomóc sytuację gospodarstw domowych. Kiedy pomyślimy sobie o stagflacji, to pierwsza myśl kieruje nas do Kraju Kwitnącej Wiśni. Wręcz symboliczny PKB (0,5% zakładane w tym roku) przy cenach rosnących w obecnym tempie to klasyczny przykład tego zjawiska. Spodziewana podwyżka stóp do 1% ma też swój wydźwięk w operacjach carry trade, które opierają się o jena japońskiego – cała operacja będzie po prostu mniej opłacalna. 


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

krzysztof-male

Autor

Krzysztof Pawlak

Ekonomista i analityk. Od ponad 10 lat związany z branżą kantorów internetowych, m.in. z serwisem Walutomat.pl. Karierę rozpoczynał jako dealer walutowy, obecnie zarządza działem dealerskim. Autor cenionych analiz i komentarzy dotyczących sytuacji na rynkach walutowych i giełdowych, publikowanych również na branżowych portalach. Specjalizuje się w analizie makroekonomicznej i prognozowaniu trendów rynkowych. Prywatnie pasjonat rynków finansowych i aktywny inwestor giełdowy.