Przedostatni tydzień lipca upływa pod dyktando risk on. Porozumienie państw UE, plan kolejnego pakietu fiskalnego w USA, nadzieje związane z pracami nad szczepionkami na Covid-19 pompują pozytywny sentyment. Inwestorzy starają się odwracać wzrok od realnych zagrożeń, czyli chociażby niesłabnącej pandemii, przez którą wracają obostrzenia w niektórych krajach. Ostatnie dni to znów rosnące napięcie na linii USA-Chiny, a zbliżające się w Stanach wybory prezydenckie mogą być czynnikiem eskalującym ten konflikt.

Czy leci z nami pilot?

Jednak na początek rzućmy okiem na nasze podwórko. Przy tak ubogim kalendarzu makro, z jakim mamy do czynienia w ostatnich dniach, nie wypada pominąć dzisiejszej publikacji dotyczącej bezrobocia nad Wisłą. W czerwcu stopa bezrobocia liczona według metodologii GUS wyniosła 6,1%. Jest to symboliczny wzrost o 0,1% od majowego poziomu i lepszy o tę samą wartość wynik od prognozowanego przez analityków. Można to uznać za kolejny dowód na nie najgorszą sytuację polskiej gospodarki w obliczu koronakryzysu. Należy przy tym jednak pamiętać, że historycznie okres letni to z reguły lepsze wskaźniki zatrudnienia, ponieważ w tym czasie na rynku pojawia się więcej prac sezonowych.

Na pewno warto będzie dziś w godzinach popołudniowych skierować swoją uwagę na ul. Wiejską w Warszawie. Prezes NBP Adam Glapiński będzie dziś prezentował przed Sejmem sprawozdanie z działalności podległej mu instytucji za 2019 rok oraz informował o krokach podejmowanych w związku z pandemią. Chociaż trudno oczekiwać, aby takie wystąpienie w szczególny sposób wpłynęło na rynki, to jednak nie sposób ignorować głosu szefa polskiego banku centralnego, którego na żywo nie słyszeliśmy już od kilku miesięcy, czyli początku epidemii w Polsce. Z komunikatów RPP czy też minutek z posiedzeń regulatora można powoli odnieść wrażenie, że Rada doskonale bawi się w swoim gronie, ale coraz mocniej odrywa się od rzeczywistości. Kiedy obecnie jesteśmy liderem inflacyjnym w Europie, to niektórzy członkowie tego gremium obawiają się nad Wisłą deflacji, a prognozy analityków NBP w tym zakresie nie znajdują odzwierciedlenia w przewidywaniach innych ekspertów. Może prezes Glapiński uchyli rąbka tajemnicy, skąd tak dobre nastroje w RPP i w wyczerpujący sposób wyjaśni decyzje o ścięciu stóp procentowych prawie do zera. Nadzieja umiera ostatnia.

Czas na korektę?

Ostatnie dni to rajd ryzyka na wielu rynkach. Silnym fundamentem dobrych nastrojów było porozumienie państw UE ws. pakietu stymulacyjnego i  budżetu Wspólnoty na następne 6 lat. Dodatkowo prawie codziennie kolejne firmy farmaceutyczne chwalą się postępami w pracach nad szczepionką na koronawirusa. W Stanach rozpoczynają się przymiarki do kolejnego programu pomocy fiskalnej. Jednak w czwartek powoli możemy dostrzec, że paliwo do pozytywnego sentymentu powoli się wypala, a nowych impulsów brakuje. Dlatego dzisiejszą sytuację na licznych aktywach można określić w pewnej mierze jako stagnację i wyczekiwanie na argumenty do kolejnych ruchów. Inwestorom coraz trudniej ignorować rosnące zagrożenia, z których najjaskrawszym jest ponownie rosnące napięcie na linii USA-Chiny. Amerykańska administracja nakazała zamknięcie chińskiego konsulatu w Houston, oskarżając tę placówkę o prowadzenie działań szpiegowskich i hakerskich. Świat obiegło nagranie, na którym pracownicy konsulatu palą liczne dokumenty, co tylko podsyca podejrzenia. Prezydent Donald Trump dolewa oliwy do ognia, mówiąc, że zamknięcia następnych ośrodków dyplomatycznych są „zawsze możliwe”. Państwo Środka odrzuca oskarżenia i grozi działaniami odwetowymi. W tej chwili za najbardziej prawdopodobne uznaje się zamknięcie amerykańskiej placówki w Chengdu, która zajmuje się m.in. sprawami Tybetu. Ta sytuacja jest jedną z wielu na długiej liście napięć między dwiema największymi gospodarkami świata (wystarczy wspomnieć o statusie Hongkongu czy pretensjach terytorialnych na Morzu Południowochińskim), które nie wróżą dobrze wychodzącej z kryzysu globalnej ekonomii. Chociaż praktycznie wszyscy eksperci nie wierzą, aby w tym momencie zagrożona była Pierwsza Faza umowy handlowej, to w roku wyborczym, z którym mamy do czynienia w USA, niczego nie można wykluczyć. Ostra retoryka w stosunku do Chin była jednym z motorów poprzedniej kampanii obecnego lokatora Białego Domu, więc czemu nie miałby znów grać tą kartą? Jeżeli do ryzyk dorzucimy wracające w niektórych państwach (np. USA, Hiszpania) obostrzenia związane z pandemią, to sielankowy rynkowy obraz mocno się rozmywa. Z rynkami jednak nie ma co się kłócić, trzeba je obserwować i wyciągać wnioski, ponieważ logika nie zawsze jest w tym przypadku sprzymierzeńcem.

Powyższe argumenty cały czas ciążą dolarowi, który mimo pewnej aprecjacji w ostatnich godzinach, nie potrafi realnie powrócić do gry. Główna para walutowa świata EUR/USD znajduje się wciąż na najwyższych poziomach od prawie dwóch lat. Po godz. 14 jest w okolicach 1,157 $. Z rynkowego sentymentu bez skrupułów korzystają waluty koszyka EM, w tym polski złoty. Od tygodnia pokazuje on wyraźną chęć do umacniania się w stosunku do głównych walut, dzięki czemu kursy poszły w dół już o 7-10 groszy. Chociaż w tej chwili za scenariusz bazowy należałoby przyjąć korektę tego ruchu, to w ostatnich miesiącach rynki potrafiły już niejednokrotnie nas zadziwić. Po godz. 14 kurs euro wynosi 4,4137 zł, kurs dolara 3,8173 zł, kurs franka 4,1149, a kurs funta 4,8430 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Chęć jest, tylko możliwości brakuje

30 Paź 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

To nie strach, to już panika

29 Paź 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Tama pękła

28 Paź 2020

Krzysztof Adamczak