Dzisiejsza sesja przebiega pod dyktando wczorajszych minutek FOMC. Amerykanie chcieli podnosić ostro stopy procentowe, pytanie ile z tych chęci pozostało? Złoty nie odnalazł się w globalnym sentymencie i wciąż traci.

Nie taki ptaszek jastrzębi jak go malują

Rynki cały czas pozostają pod wpływem wczorajszego protokołu z posiedzenia FOMC. Z jednej strony inwestorzy dostali to, czego oczekiwali, czyli potwierdzenie, że na następnych zebraniach stopy procentowe będą podnoszone o 50 punktów bazowych. Nie do końca wiadomo, czy mowa o dwóch, czy trzech kolejnych spotkaniach, co nie zmienia faktu, że wydźwięk pozostawał jastrzębi. Tak długo, jak rynki nie przypomniały sobie, że w sumie żyjemy już w trochę innej rzeczywistości i ostatnie fatalne odczyty z amerykańskiej gospodarki zapewne zmiękczą członków FEDu. Stąd też mały rollercoaster na rynkach, po chwilowym umocnieniu dolara, teraz obserwujemy przejście do głębokiej defensywy. Co ciekawe głównej parze walutowej globu już udało się wymazać praktycznie cały wczorajszy ruch, który początkowo był jeszcze wspierany przecież przez korektę. Wiele to mówi o nastawieniu inwestorów, którzy dość szybko przechodzą do porządku dziennego nad impulsami wspierającymi dolara, a pielęgnują te przeciwko niemu. Może to świadczyć o tym, że rynek całkowicie już wykupił dolara, rozegrał wszystko, co miał do rozegrania i teraz będzie tylko szukał okazji do wychodzenia z pozycji.

Węgry krwawią

Nie za często naszym bratankom udaje się przebić do mainstreamu, jednak dzięki pewnym decyzjom premiera Orbana dziś ta sztuka się udała. W ostatnim czasie pewną konsternację mogły wzbudzić wiadomości o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na Węgrzech, jednak powoli sytuacja wydaje się klarować. Decyzja ta pozwoliła rządzić za pomocą dekretów i przepychać kontrowersyjne aspekty bez udziału parlamentu. Jak choćby dzisiaj zapowiadany podatek od ekstra zysków. Miałby on dotyczyć firm, które generują lepsze wyniki finansowe ze względu na konflikt rosyjsko-ukraiński. Teoretycznie danina ta ma obowiązywać tylko przez dwa lata, ale my w Polsce doskonale wiemy, jak to jest z tymczasowością podnoszenia podatków. Wzrost stawki VAT, czy wprowadzenie podatku Belki również miały krótki termin ważności, który został całkowicie zignorowany. Dlatego nie może dziwić reakcja, jaką wywołały pogłoski o nowym podatku. Giełda w Budapeszcie zapłonęła czerwienią, a że najmocniej czuły na takie pogłoski jest kapitał z zagranicy, to również forint mocno oberwał.

Złoty wciąż słaby

W kalendarzu makro hula wiatr, a jednak mieliśmy kilka niespodzianek. Przede wszystkim nudne posiedzenie banku centralnego Turcji, który nie zrobił nic głupiego, czym pewnie zubożył piątkowe spotkania inwestorów przy drinkach. O więcej emocji zadbał za to bank centralny Rosji, który na specjalnym posiedzeniu postanowił obniżyć koszt pieniądza o 300 punktów bazowych. Jest to tłumaczone spadkiem inflacji oraz umocnieniem rubla, choć obie statystyki budzą wątpliwości co do wiarygodności. Warto dodać, że to już trzecia obniżka stóp od marcowej podwyżki z 9% do 20%. Większość tego ruchu została już wymazana i obecnie koszt pieniądza oscyluje przy 11%. Mimo całej antypatii, co do ostatnich poczynań Moskwy, zawsze jest przykro, gdy zdrowy rozsądek przegrywa z propagandą. W tym otoczeniu słabo radzi sobie nasz złoty, który niestety obrywa rykoszetem za węgierskie decyzje. Niestety w ostatnich miesiącach zrobiliśmy wiele, by inwestorzy uwierzyli, że jesteśmy skłonni kopiować nawet najgłupsze pomysły premiera Orbana.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Parytet EUR/CHF

30 cze 2022

Dawid Górny

Komentarz walutowy

Sintra – Madryt

29 cze 2022

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Ropa wrze

28 cze 2022

Krzysztof Adamczak