Giełdy kontynuują wzrosty w nadziei na nowy pakiet pomocowy w USA. Raport ADP z amerykańskiego rynku pracy dużo gorszy od prognoz, ale nie wstrzymuje aprecjacji dolara na szerokim rynku. Próby werbalnego osłabienia euro przez członków EBC. Polski złoty w defensywie wraz ze spadkami głównej pary walutowej świata. Dzisiaj w kalendarium usługowe PMI i odczyt nowych bezrobotnych z USA.

Dla kontynuacji wzrostów wystarczy rozmowa

Wczorajsze rajdy w górę na giełdach to konsekwencja powrotu na rynki tematu pakietu pomocowego dla amerykańskiej gospodarki. Tak naprawdę to tylko nadzieje inwestorów, że w końcu uda się go zatwierdzić mimo problemów w dogadaniu się dwóch obozów, a więc Demokratów i Republikanów. Radość traderów wywołała rozmowa sekretarza skarbu Stevena Mnuchina z przedstawicielką Demokratów Nancy Pelosi, która nie przyniosła porozumienia, a tylko zbliżenie się obu stron. Nadal w negocjacjach punktem spornym jest wysokość pakietu fiskalnego: 2,2 bln USD vs 1,3 bln USD, są to propozycje odpowiednio Demokratów i Republikanów. Oba obozy dzieli więc przepaść, ale raporty z rynku pracy mogą na nich wywrzeć ogromną presję, szczególnie jeśli pokażą słaby przyrost nowych miejsc pracy.

W teorii rozczarowujący wynik

Raport ADP z wczoraj zdecydowanie był rozczarowaniem dla rynków, mimo to nie przyniósł on załamania na giełdach ani też nie spowodował osłabienia dolara. W ubiegłym miesiącu utworzono 428 tys. miejsc pracy, co było znacznie niższą wartością, niż oczekiwali analitycy, a więc 950 tys. Niemniej nastąpiła poprawa w stosunku do lipca, gdzie wynik wyniósł 212 tys. Czy to zapowiedź gorszego odczytu w piątek z rządowych agencji? Wcale nie, ostatnie miesiące pokazują brak korelacji między obydwoma odczytami. Wystarczy spojrzeć na poprzednie dane, gdzie raport prywatnej firmy pokazał wspomniane 212 tys., a raport oficjalny z organów państwa 1,76 mln. Stąd brak reakcji rynków i cierpliwe czekanie na dane z piątku.

Mocne euro martwi włodarzy z EBC

Na rynkach nadal nie milkną echa słownej interwencji członków EBC w sprawie wysokiego poziomu głównej pary walutowej świata, która dotarła w tym tygodniu do 1,20. Włodarze polityki monetarnej strefy euro zaniepokoili się niską inflacją przy jednoczesnej mocnej wspólnej walucie. Taki splot niekorzystnych czynników może znacznie hamować ożywienie gospodarcze w strefie euro. Handel zagraniczny, a przede wszystkim eksport jest znaczącą składową PKB eurozony. Mocna waluta znacznie obniża konkurencyjność sprzedaży towarów poza granice. Władze EBC poza słowną interwencją niewiele mogą zrobić. Już teraz skupują ogromne ilości aktywów, a także wprowadzona została ujemna stopa procentowa. EBC nie będzie w stanie wprowadzić nielimitowanego skupu, jak zrobił to Fed, a dalsze obniżki stóp nie mają za dużego sensu. Do tego wśród władz EBC jest sporo członków niechętnych dalszemu luzowaniu. Argumenty więc przemawiają za dalszymi wzrostami na parze EUR/USD, być może teraz jesteśmy świadkami jedynie korekty notowań.

Defensywa w obliczu mocniejszego dolara

Krajowa waluta traci od wczoraj w relacji do głównych walut i jest to konsekwencja naturalnej zależności mocny dolar = słaby polski złoty. I tak naprawdę trudno szukać podobnych czynników, by taka zależność nie miała miejsca. Jeśli na EUR/USD faktycznie mamy do czynienia z korektą, to złoty szybko powróci do wzrostów. Niemniej skala wzrostu USD/PLN, tylko w tym tygodniu o 9 groszy, może robić wrażenie.

PMI dla usług

Dzisiaj na rynkach królują odczyty PMI dla usług z europejskich gospodarek. Nie zagłębiając się w szczegóły, dla poszczególnych krajów przekaz jest jeden. Odbicie zarówno w przemyśle, jak i usługach nieco przyhamowuje w ostatnim miesiącu po zdecydowanym odbiciu w poprzednich danych. Dzisiaj jeszcze o 14.30 z USA poznamy odczyt liczby zasiłków dla bezrobotnych. Oczekiwany jest spadek z ponad mln do 950 tys. O 16 nastąpi prezentacja indeksu ISM dla usług również ze Stanów.

 

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Ofensywa optymizmu

23 Lis 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

A na co komu budżet?

20 Lis 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Rynkowe echa

19 Lis 2020

Krzysztof Adamczak