Miał być punkt zwrotny w sprawie frankowiczów, a jest jedno wielkie fiasko. TSUE zrzuca odpowiedzialność na sądy krajowe. Złoty odreagowuje spadki, które miały miejsce przed ogłoszeniem wyroku. Fed nie zmienia zdania i powtarza znane stwierdzenia z poprzednich posiedzeń. EUR/USD nadal w trendzie wzrostowym, po przebiciu oporu na 1,21. Wystąpienie Bidena nie wpłynęło w znaczący sposób na zmienność rynków.

Problem na swoich barkach

Sąd Najwyższy w Polsce dwukrotnie przekładał już swoje posiedzenia w sprawie frankowiczów, licząc na to, że najpierw TSUE wyda rekomendacje dotyczące wrażliwych punktów całego zagadnienia, a SN tylko dostosuje je do naszego porządku prawnego. I co się okazało? TSUE odbił piłeczkę i wskazał, że w drażliwych tematach, czyli np. kwestii zapłacenia bankowi prowizji za korzystanie ze środków, czy też ważności umów, mają rozstrzygać sądy krajowe. Zabrakło tak naprawdę jakiejkolwiek wskazówki, jak ma postępować nasza władza sądownicza. Miała być więc wielka bomba i rozwiązany problem, a pozostał niewypał, który nadal straszy.

Co dalej – zastanawiają się frankowicze, ale nie tylko…

Pozostaje więc pytanie: co dalej? Teraz czekamy na wyrok Sądu Najwyższego w Polsce, który ujrzy światło dzienne 11 maja. Już wiemy, że nasza władza sądownicza będzie miała twardszy orzech do zgryzienia, bo będzie musiała niejako sama sobie poradzić i zaopiniować w sprawie frankowiczów. Patrząc w kontekście złotego najgorsza opcja to decyzja korzystna dla kredytobiorców, która ruszy machinę wniosków o unieważnienie umów. Tym samym banki będą zmuszone zamykać pozycje zabezpieczające (kupno CHF – sprzedaż PLN) i to właśnie może doprowadzić do presji spadkowej na krajowej walucie. W całej tej sytuacji mamy jeszcze jednego ważnego gracza, a więc NBP. Nasz bank centralny może udostępnić swoje rezerwy walutowe pod rozliczenia tych transakcji zabezpieczających przez banki. Wtedy złoty nie powinien aż tak bardzo ucierpieć.

Była panika, jest ulga

Tak naprawdę cała sytuacja z brakiem decyzji TSUE podziałała na naszą walutę korzystnie. Przed samym wyrokiem, w zasadzie już od wczoraj, panowała nerwowość, a EUR/PLN był blisko 4,60. Dzisiaj jednak po samej publikacji wyroku zapanowała ulga (mimo że problem pozostał) i PLN się umocnił. EUR/PLN spada do poziomu 4,56. Wydaje się jednak, że to odreagowanie może być tylko chwilowe, a wraz ze zbliżaniem się wyroku Sądu Najwyższego (11 maja) na rynek naszej waluty wróci nerwowość.

Nudne posiedzenie Fed

Wydarzeniem wczorajszego dnia miało być posiedzenie Fed, ale tylko nieliczni spodziewali się, że Powell może wstrząsnąć rynkiem. I zaskoczenia nie było, a FOMC tylko potwierdził swoje stanowisko, nie zmieniając praktycznie nic w komunikacie, który usłyszeliśmy miesiąc wcześniej. Mknąca amerykańska gospodarka, czy rekordy na giełdach w USA niezbyt wpłynęły na ton Fed. Jak stwierdził Powell, inflacja nadal jest przejściowa, a minie jeszcze sporo czasu, zanim decydenci polityki monetarnej z USA zaczną ustalać jej cel %. Fed w żaden sposób nie dał po sobie poznać, że boi się przegrzania gospodarki i dyskusja o redukcji QE powinna się rozpocząć. Trzeba pogratulować twardego trzymania się przy swoim, pytanie tylko, czy nie skończy się to jeszcze większym kryzysem, niż miał miejsce niemal przed chwilą. Przed taką sytuacją, jaką teraz mamy w gospodarce USA, ostrzegał nawet Greenspan, który przyznał się, że stopy procentowe niższe od inflacji zachęcają do powstawania baniek spekulacyjnych.

Wydatki za podatki

Noc ze środy na czwartek miała być ciekawa jeszcze z jednego powodu, a mianowicie prezentacji nowego programu dla rodzin, stworzonego przez administrację Bidena, a wartego 1,8 bln USD. Nowy prezydent USA wezwał Kongres do zatwierdzenia pomocy. Oczywiście głównym punktem zainteresowania rynków było to, w jaki sposób zostanie sfinansowany. Już wiemy, że nie będzie to dalsze zadłużanie się, a planowane są podwyżki podatków dla najbogatszych. Schemat niby prosty, tylko pojawia się kłopot, a więc stanowisko Republikanów, którzy nie chcą podnosić obciążeń fiskalnych. Tym samym może być problem z zatwierdzeniem tego planu w jego pierwotnej formie.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Z deszczu pod rynnę

28 Wrz 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Polityczne rozgrywki w Niemczech

27 Wrz 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Jastrzębie i smoki, czyli historia wzlotów i upadków

24 Wrz 2021

Adam Fuchs