Byle pretekst powodem przeceny na dolarze. Spadek rentowności obligacji w USA.

29 Gru 2016

Okres świąteczno-noworoczny

Na rynkach wieje nudą, ale tego można było się spodziewać biorąc pod uwagę w jakim czasie jesteśmy. EUR/USD pozostaje w konsolidacji. Wczorajsze zejście poniżej 1,04 zostało od razu zniwelowane i kurs podążył w okolice 1,0450. Zdecydowało o tym w głównej mierze drugorzędne dane z rynku nieruchomości. Fakt wynik był bardzo rozczarowujący i wyniósł -2,5% mniej nowych umów na kupno domów.

Brak paliwa do wzrostów

Obecnie mamy taką sytuację, że każde nawet mniej ważne dane gorsze od prognoz z USA powodują realizację zysków przez inwestorów. Widać ewidentnie, że brakuje dolarowi paliwa by kontynuować dalej ruch aprecjacyjny. Zapowiedź trzech podwyżek wydaje się, że jest już uwzględniona w cenach. Żeby był ruch w kierunku parytetu to musiałaby być zapowiedź podwyżek raz na kwartał. Z drugiej strony ruchu w górę na EUR/USD też nie ma się co spodziewać gdyż EBC prowadzi nadal ultra łagodną politykę monetarną. Wygląda więc na to, że wraz z początkiem roku kurs powinien tkwić w widełkach 1,0350-1.0550.

Aukcja amerykańskiego długu

Warto również wspomnieć o wczorajszej aukcji amerykańskich obligacji skarbowych. Silny popyt spowodował znaczny spadek rentowności. Co oczywiście przekłada się na spadek atrakcyjności w kolejnym przetargu. Co również zmniejszyło oczekiwania do wzrostu stóp procentowych. Ten sygnał sprawił, że dolar zaczął tracić do głównych walut. To może być również zapowiedź słabszej amerykańskiej waluty w kolejnych dniach. Rynki czekają na plany silnej ekspansji fiskalnej i dopiero wtedy może to być sygnał pozytywny dla USD.

Tak źle, tak niedobrze

Złoty nieco traci do głównych walut. EUR/PLN znów znajduje się powyżej 4,40. Sytuacja jest patowa bo tak naprawdę każdy scenariusz jest niekorzystny dla krajowej waluty. Gdy rosną rentowności obligacji skarbowych w USA to kapitał przepływa z rynków wschodzących za ocean. Z drugiej strony gdy mamy taką sytuację jak teraz gdy rentowności spadają a dolar traci na wartości, następuje przepływ kapitału do bezpiecznych przystani czyli choćby franka szwajcarskiego i jena. To ma odzwierciedlenie w kursie CHF/PLN, który znów jest powyżej 4,12. Podsumowując złoty powinien pozostawać słaby w najbliższych dniach.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Opóźniony Brexit. Odczyty PMI.

24 Sty 2017

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Dolar słabnie. Rewizja PKB.

23 Sty 2017

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Co powiedział Draghi? Co powie Trump?

20 Sty 2017

Krzysztof Adamczak