Kiedy opłaca się przewalutować kredyt we franku?

09 Kwi 2015

Posiadacze kredytów walutowych mogą zastanawiać się nad przewalutowaniem swojego zobowiązania na złote. Wspomniane rozwiązanie bierze pod uwagę wielu frankowców. W tym kontekście trzeba jednak pamiętać, że przewalutowanie jest nieodwracalne i wywołuje bardzo poważne konsekwencje finansowe. Kredytobiorca nie powinien pochopnie wybierać takiego wariantu, niezależnie od tego czy kurs CHF/PLN kształtuje się na wysokim poziomie czy nie.

Przewalutowanie po wysokim kursie utrwala dodatkowy dług

Kredyty walutowe są obciążone ryzykiem walutowym. Głównym skutkiem zmian kursów walut są wahania wysokości rat. W przypadku wzrostu notowań franka rośnie zadłużenie przeliczone na złote, pomimo nie zmieniania kwoty w walucie. Te zmiany nie są jednak trwałe i ostateczne. Faktyczna realizacja całości strat kursowych następuje tylko wtedy, gdy frankowiec musi sprzedać mieszkanie obciążone kredytem lub zdecyduje się na przewalutowanie. W przeciwnym wypadku traci on tylko proporcjonalnie z każdą spłacaną ratą.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Po sprzedaży mieszkania obciążonego kredytem lub przewalutowaniu kredytu na złote, efekt osłabienia złotówki utrwala się na określonym poziomie i wywołuje faktyczną stratę finansową dla frankowca.

Poziom strat kursowych klienta banku zależy od różnicy między kursem, po którym zaciągnięto kredyt i notowaniem CHF/PLN stosowanym podczas przewalutowania. Potwierdzają to poniższe przykłady. Warto zwrócić uwagę, że przykładowi kredytobiorcy zaciągali swoje zobowiązania przy niskim kursie franka (odpowiednio 2,32 zł i 2,15 zł). Ta okoliczność dodatkowo zwiększa straty związane z przewalutowaniem.

Przykład numer 1

Małżeństwo z Poznania w styczniu 2007 r. pożyczyło 138 000 franków (320 000 złotych). Kredyt mieszkaniowy ma marżę 1,10% i jest spłacany w 420 równych ratach. Na początku marca 2015 r. saldo zadłużenia wynosiło 113 000 franków. Małżonkowie postanowili przewalutować kredyt po kursie 1 CHF = 3,95 PLN. Za tę operację bank nie pobrał żadnej prowizji. Po przewalutowaniu dług małżonków wyniósł 446 350 zł. Był on o 126 350 zł (39,48%) wyższy od początkowego zobowiązania. Zadłużenie przeliczone na złote spadłoby o więcej niż 40 000 zł, gdyby kredytobiorcy poczekali z przewalutowaniem do momentu, w którym kurs franka osiągnie 3,60 zł. Z drugiej strony, gdyby kurs dalej rósł, a przewalutowania dokonano by po 4,30 zł, straty wzrosłyby o kolejne 40 000 zł.

Przykład numer 2

Małżeństwo z Warszawy w styczniu 2008 r. pożyczyło 149 000 franków (320 000 zł). Kredyt mieszkaniowy ma marżę 1,25% i jest spłacany w 420 równych ratach. Na początku marca 2015 r. saldo zadłużenia wynosiło 125 000 franków. Małżonkowie postanowili przewalutować kredyt po kursie 1 CHF = 3,95 PLN. Za tę operację bank nie pobrał żadnej prowizji. Po przewalutowaniu dług małżonków wyniósł 493 750 zł. Był on o 173 750 zł (54,30%) wyższy od początkowego zobowiązania. Zadłużenie przeliczone na złote spadłoby o więcej niż 44 000 zł, gdyby kredytobiorcy poczekali z przewalutowaniem do momentu, w którym kurs franka osiągnie 3,60 zł. Gdyby kurs dalej rósł, a przewalutowania dokonano by po 4,30 zł, straty wzrosłyby o kolejne 44 000 zł.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Straty związane z przewalutowaniem rosną proporcjonalnie do różnicy między aktualnymi notowaniami franka i kursem, po którym przeliczono zaciągnięty kredyt.

Uwaga: zmiana waluty na złote może skutkować wzrostem marży

Do przewalutowania kredytu we frankach skutecznie zniechęca jeszcze jeden czynnik. Osoby, które zdecydują się na zmianę waluty na złotówki, będą miały oprocentowanie naliczane według stopy referencyjnej WIBOR (np. WIBOR – 3M). W połowie marca 2015 roku stopa WIBOR – 3M była o ponad 2,40 punktu procentowego wyższa od stawki LIBOR – 3M, służącej do aktualizacji oprocentowania „frankowych” kredytów.

Podwyżka oprocentowania po zmianie waluty z franków na złoty niestety mogłaby być jeszcze większa od różnicy stóp referencyjnych. Frankowcy muszą pamiętać, że po przewalutowaniu kredytu, bank może zmienić ich marżę. Taka zmiana byłaby niekorzystna dla osób, które zaciągnęły kredyt we franku przed 2009 r. Zdecydowana większość frankowców ma kredyt z marżą o wiele mniejszą niż typowe marże udzielanych obecnie kredytów hipotecznych w złotym.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Dodatkowym efektem przewalutowania będzie zmiana stopy referencyjnej (z LIBOR-u na WIBOR) oraz być może zmiana marży kredytowej. W obecnych warunkach oznacza to spory wzrost oprocentowania kredytu.

Dodatkowym kosztem przewalutowania może być prowizja od tej czynności. Na szczęście zdecydowana większość banków nie pobiera jej w przypadku, gdy kredytobiorca chce zrezygnować ze szwajcarskiej waluty.

Czy lepiej poczekać na niższy kurs franka i propozycje banku?

Wzrost notowań CHF z początku 2015 r. sprawił, że wiele osób zaczęło zastanawiać się nad przewalutowaniem frankowego kredytu. Czy takie rozwiązanie jest racjonalne? Mimo wahań kursowych, suma rat zapłaconych przez frankowców wciąż jest znacznie niższa (w porównaniu do kredytu w złotym z tego samego okresu).

Osoby rozważające przewalutowanie kredytu w CHF powinny również pamiętać, że konsekwencją takiej decyzji będzie nieunikniony wzrost raty. Pozwalają jednak ograniczyć ryzyko kursowe na określonym poziomie. Powyższe przykłady dobrze ilustrują wspomniany problem. Czy warto zatem poczekać na niższe notowania franka lub propozycje banków? Możliwe, że kredytodawcy zaproponują np. częściowe umorzenie zadłużenia wynikającego ze wzrostu notowań CHF.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Po wzroście notowań franka, który miał miejsce w styczniu 2015 roku, przewalutowanie wydaje się nieopłacalne. Taka operacja będzie skutkowała utrwaleniem zadłużenia na wysokim poziomie ochroni nas jednak na wypadek gwałtownego umocnienia się franka.

Zobacz także: Jak można obniżyć ratę kredytu walutowego?

Andrzej Prajsnar

Od maja 2012 r. ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Główny analityk i ekspert w porównywarce finansowej eBroker.pl. Swoją obecność w mediach rozpoczął od dwutygodnika Krakowski Rynek Nieruchomości i serwisu Krajowy Rynek Nieruchomości. Ma na swoim koncie przedruki i cytowania w wielu czołowych mediach (Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, Uważam Rze, bankier.pl, money.pl, gazetaprawna.pl, wp.pl, interia.pl). Oprócz rynku walutowego interesuje się rynkiem mieszkaniowym i finansami osobistymi.