Boliwar wenezuelski – burzliwa historia waluty

Autor: Maciej Przygórzewski

Waluta w Wenezueli to doskonały dowód na stopniową, spektakularną zapaść tamtejszej gospodarki. W XXI wieku mieliśmy w tym kraju kolejno cztery różne waluty (choć wszystkie z „boliwarem” w nazwie) i denominację, która łącznie usunęła z banknotów 14 zer. Oto krótka historia boliwara wenezuelskiego.  

Po lewej stronie pliki banknotów boliwara wenezuelskiego, po prawej 1 dolar w dłoni

Najnowsza historia walut nie jest zwykle tematem, który przyciąga uwagę. W takim stabilnym otoczeniu nawet wydanie nowego banknotu o większym nominale (jak 500 zł w Polsce) uchodzi za ważną wiadomość. Są jednak kraje, gdzie dzieje się znacznie więcej. Zapraszamy w podróż po Wenezueli XXI wieku, z walutą w roli przewodnika.

Wenezuela – waluta w ciągłym kryzysie 

Tę podróż zaczniemy od 2008 r. kiedy upada Lehman Brothers. Nie jest to jednak jedyny upadek w tym roku. Narastająca latami inflacja powoduje, że waluta określana mianem Starego Boliwara (VEB) kończy swój żywot. W wyniku denominacji i obcięcia trzech zer z każdego nominału powstaje Boliwar Fuerte (VEF), który zostaje z nami do 2018 roku. To właśnie w tym roku powstał – przez obcięcie 5 zer – Boliwar Soberano (VES), którego historia potrwa zaledwie trzy lata. W 2021 usunięto z VES 6 zer i tak powstał Boliwar Digital (VED). Boliwar w nazwie tych walut to oczywiście nawiązanie do Simona Boliwara, przywódcy walk o wyzwolenie tej części świata spod panowania Hiszpanii.

Mamy zatem w XXI wieku cztery następujące po sobie kolejno boliwary i łącznie 14 zer mniej na banknotach. To dowód na to, jak bardzo rozdawnictwo napędzane zyskami z ropy przestało się gospodarczo spinać, a mimo tego było kontynuowane. Obecnie obowiązujący Boliwar Digital nie jest jednak jedyną walutą używaną w Wenezueli. Równolegle korzysta się tam z dolara amerykańskiego, mimo że inflacja w Wenezueli jest już na całkiem znośnym – jak na lokalną specyfikę – poziomie (sto kilkadziesiąt procent). Jest to miła odmiana po notowanych wcześniej dziesiątkach tysięcy procent.

Boliwar wenezuelski – kurs oficjalny i (czarno)rynkowy

Jak w większości państw, gdzie kurs nie jest wyznaczany przez rynek, w Wenezueli mamy kurs lokalnej waluty oficjalny i (czarno)rynkowy. Ten rynkowy przypomina oficjalny tylko pod względem rzędu wielkości, bo dla obywateli jest istotnie gorszy (wg niektórych źródeł prawie dwukrotnie). W 2025 roku kurs oficjalny, podobnie zresztą jak rynkowy, spadł o 80%, co nieuchronnie zbliża nas do kolejnej denominacji i kolejnego boliwara w tym stuleciu. Ile jest wart 1 boliwar w przeliczeniu na PLN? Kurs oficjalny tej waluty zbliżył się do 1 grosza. Banknoty o największym nominale to 500 VED, więc nie mogą one służyć do względnie wygodnego płacenia nawet średnich kwot. W nazwie występuje słowo digital właśnie dlatego, że waluta ta z założenia nie ma służyć do płatności gotówkowych. Kraj ma bowiem przyzwoicie rozwinięty system płatności mobilnych. Warto jednak pamiętać, że Boliwar Digital nie ma nic wspólnego z kryptowalutami. A przy większych płatnościach Wenezuelczycy najczęściej i tak korzystają z dolara amerykańskiego.

Petro (PTR) – wenezuelska kryptowaluta 

Skoro wspomnieliśmy kryptowaluty, to warto też wspomnieć o ich wenezuelskiej odmianie.  Jakby dotychczasowych „przebojów” było mało, w 2018 roku – oprócz pechowego Boliwara Soberano – stworzono również Petro. Reklamowano je jako nowoczesną kryptowalutę opartą na wartości zasobowów naturalnych. W całym tym haśle marketingowym prawdą była tylko kryptowaluta. Niby była oparta na wartości zasobów, ale ten wskaźnik zmieniał się uznaniowo i tak często, że realnie nie miało to sensu. Projekt przeżył do 2024 r. Bardzo szybko stracił zaufanie obywateli lub – jak uważają mniej przychylni – nigdy go nie zdobył. Podobnie jak w przypadku innych sektorów gospodarki, także w rozwoju Petro nie pomagały zagraniczne sankcje za zignorowanie wyników demokratycznych wyborów. Kryptowaluta niby miała pomagać je omijać, ale nawet tego robiła. Pytanie jednak, czy przetrwałaby dłużej nawet bez sankcji? Biorąc pod uwagę brak przejrzystości i skalę afer korupcyjnych z nią związanych – to dość odważna hipoteza. Finalnie w 2024 dokonano wymiany pozostałych środków na najnowsze Boliwary Digital.

Nie wiadomo, jakie zmiany zobaczymy w Wenezueli po amerykańskiej interwencji. Jednak – nawet jeżeli uda się wznowić wydobycie ropy i dotrzeć do poziomów sprzed kryzysu – i tak wygląda na to, że do końca dekady pożegnamy się z Boliwarem Digital i skreślimy kolejne zera. Pytanie tylko kiedy i ile zer tym razem zniknie z banknotów. 


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Autor

Maciej Przygórzewski

Manager, analityk i ekonomista. Od 2012 roku związany z branżą kantorów internetowych. Swoją pracę rozpoczął od działu dealerskiego, następnie był głównym analitykiem firmy, by w końcu zostać szefem dealerów walutowych a finalnie objąć stanowisko COO. Występuje w mediach jako ekspert walutowy, ale również komentator życia ekonomicznego kraju. Specjalizuje się w analizie rynku walut i trendów makroekonomicznych. Prywatnie miłośnik danych oraz nowoczesnych technologii w finansach.

Zobacz także