Rodzima waluta ignoruje globalną euforię wywołaną doniesieniami o lekarstwie na Covid. Głównie przez chłodne przyjęcie planu odmrażania gospodarki. Załamanie chińskiej gospodarki przestrogą dla reszty świata.

Mamy lek?

Na rynkach od rana panuje euforia, która szczególnie widoczna jest na parkietach akcyjnych. Główne indeksy na świecie rosną, po co najmniej 3%. Za obecną falą optymizmu stoją dwa główne powody. Po pierwsze deklaracja Trumpa w sprawie odmrażania gospodarki i akurat ten powód wydaje się mocno naciągany. Przede wszystkim prezydent USA wydał zaledwie rekomendacje, pozostawiając ostateczne decyzje gubernatorem. Dodatkowo trudno oprzeć się wrażeniu, że akurat w Stanach jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie na takie posunięcia. Drugi powód wydaje się mieć mocniejsze fundamenty. Firma Gilead pochwaliła się obiecującymi wynikami terapii lekiem Remdesivir. Lek ten już wcześniej był wykorzystywany do walki z wirusem Ebola i wiele wskazuje na to, że działa także w przypadku koronawirusa. Większość pacjentów, którym podano ten specyfik, w przeciągu tygodnia mogło opuścić szpital, poprawa stanu zdrowia była zauważalna już po kilku godzinach. Jeśli te informacje zostaną w przyszłości potwierdzone, to będą one miały większy pozytywny wpływ na giełdy niż wszystkie pakiety pomoce razem wzięte.

Chińskie załamanie

Gdzieś w tle tego optymizmu poznaliśmy rachunek wystawiony przez koronawirusa chińskiej gospodarce – i to rachunek ekstremalnie wysoki. Miejscowa gospodarka skurczyła się o blisko 7%, choć jeszcze trzy miesiące temu rosła o ponad 6%. Pekin kwartalną dynamikę PKB podaje od blisko 30 lat i jeszcze nigdy nie była ona ujemna. Rynek oczekuje odbicia w następnych miesiącach, jednak trudno sobie wyobrazić by do końca roku udało się odrobić tak potężną stratę. Oznaczać to będzie pierwszą roczną recesję od lat 70 tych i pamiętnej rewolucji kulturalnej. Taki rezultat grzebie też nadzieję na uniknięcie globalnej recesji w tym roku.

Odmrażanie tylko z nazwy.

Dla złotego kluczowa miała być wczorajsza konferencja prasowa premiera Morawieckiego oraz  ministra zdrowia Szumowskiego. Głównym jej tematem miało być odmrażanie gospodarki, które samo w sobie jest ostatnio mocno doceniane przez rynki. Problem w tym, że wczorajsze zapowiedzi w głównej mierze dotyczyły czynników społecznych, w mniejszym stopniu handlu. Co więcej, w kolejnym etapie zaprezentowanego planu również brakuje faktycznego odmrażania. Pozytywem jest na pewno sama zmiana narracji, dużo nadziei jest wiązanych z nakazem zasłaniania twarzy, który w ogóle ma umożliwić późniejsze luzowanie restrykcji. Pomimo globalnego powrotu w kierunku bardziej ryzykownych aktywów złoty radzi sobie raczej słabo. Euro kosztuje 4,52 zł, dolar 4,15 zł, frank – 4,30 zł, a funt szterling 5,19 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Inwestorzy boją się ponownego zamknięcia gospodarek

26 Paź 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Każdy wygrał, więc nic się nie zmieniło

23 Paź 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

7,5 zamienić w 5

22 Paź 2020

Krzysztof Adamczak