Walutomat logo

Zegar tyka nad złotym 

Autor: Adam Fuchs

Poniedziałkowa przecena złotego nie była jednorazowym wybrykiem. EUR/PLN rano ponownie meldował się powyżej 4,42 zł, a frank kosztuje najwięcej od trzech lat. Czy w alei Szucha padnie dziś kolejny cios, czy może ulgę przyniesie kompromis wokół zarządu NBP? I jak na to wszystko spojrzy RPP, skoro jednocześnie Amerykanie wybierają Kongres?

Złoty bez parasola

Skalę słabości polskiej waluty najlepiej widać na kursie franka. CHF/PLN w okolicach 4,84 zł (!) to poziom niewidziany od trzech lat, a euro również jest najdroższe od jesieni 2023. Co istotne, dzieje się to przy słabszym dolarze. Kurs EUR/USD utrzymuje się w okolicach 1,12 $, a mimo to USD/PLN w rejonie 3,95 zł coraz śmielej zerka w stronę 4 zł. Taki układ nie pozostawia wielu wątpliwości – problemów PLN trzeba szukać w kraju, a nie na globalnym rynku. Dziś o 15:30 zaplanowano zgromadzenie ogólne sędziów TK, które prezes Bogdan Święczkowski zamierza zbojkotować, a spór toczy się już nawet o to, czy (i jakie) kworum się zbierze. Zagraniczny kapitał nie musi wnikać w prawne niuanse tej układanki. Wystarczy mu, że ryzyko instytucjonalne w Polsce (przynajmniej chwilowo) wyraźnie wzrosło, a to zawsze oznacza konieczność dostosowania ekspozycji.

Promyk z NBP?

Jeden z frontów może jednak szybko przygasnąć. Radio ESKA nieoficjalnie podaje, że po poniedziałkowym spotkaniu ministra finansów Andrzeja Domańskiego z prezesem Adamem Glapińskim premier kontrasygnuje cztery prezydenckie nominacje do zarządu NBP. Zegar tyka głośno, bo już jutro kończy się kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego, a bez uzupełnienia składu liczebność zarządu spadłaby poniżej ustawowego minimum. Jeżeli te doniesienia się potwierdzą, rynek będzie mógł skreślić z listy zmartwień przynajmniej jedną pozycję. Nie bez znaczenia jest też kalendarz – w piątek rating Polski bierze pod lupę agencja S&P, a dokładanie jej argumentów do negatywnej oceny byłoby dziś wyjątkowo kosztowne.

Cierpliwość w cenie

Równolegle do politycznych przepychanek rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie RPP. Utrzymanie stopy referencyjnej na poziomie 3,75% wydaje się formalnością, szczególnie po piątkowym szybkim szacunku inflacji. W październiku ceny wzrosły o 3,5% r/r wobec 4,1% we wrześniu i oczekiwanych przez rynek 3,7%. To wciąż górna granica pasma wokół celu NBP, ale trudno o lepszy argument za cierpliwością. Moim zdaniem prawdziwe emocje przyniesie dopiero nowa projekcja. Jeżeli pokaże, że droga energia i słaby złoty utrzymają inflację na podwyższonym poziomie w 2027 r., Rada może zaostrzyć ton, co dałoby PLN choć chwilowe oparcie. Jeżeli jednak projekcja okaże się łagodna, rynek może uznać, że w NBP nikt nie zamierza bronić złotego. Ostatnie słowo i tak będzie należało do prezesa Glapińskiego podczas czwartkowej konferencji.

Wyborcza noc za oceanem

Do tego dochodzi USA. Amerykanie wybierają dziś Kongres, pierwsze lokale zamkną się o 1:00 czasu polskiego, a wyniki będą spływać stopniowo jeszcze w środę. Surowce już w poniedziałek pokazały, jak nerwowo rynek reaguje na każdą informację. Brent zjechał o ponad 7%, do ok. 104,8 $, po zgodzie Iranu na dalsze rozmowy z Waszyngtonem, a gaz TTF potaniał o blisko 9%. Wystarczyły jednak doniesienia o ograniczonych amerykańskich uderzeniach na wyspę Keszm, by ropa dziś odbiła w okolice 106–107 $. Na Wall Street z kolei powraca znane pytanie o zwrot z gigantycznych wydatków na AI – Nasdaq 100 stracił w poniedziałek 1,4% i wszedł w strefę korekty. Jeżeli do tego dołoży się niejasny wynik wyborów, apetyt na ryzyko może pozostać mizerny, a waluty regionu niekoniecznie na tym zyskają. W piątek czeka nas jeszcze raport z amerykańskiego rynku pracy, więc o spokojnym finiszu tygodnia raczej nie ma co marzyć.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

adam-maly

Autor

Adam Fuchs

Analityk i dealer walutowy m.in. serwisu Walutomat.pl, z którym związany jest od 2019 roku. Jest autorem licznych komentarzy, analiz walutowych oraz artykułów o tematyce gospodarczej. Często gości w telewizyjnych programach biznesowych, gdzie opowiada o rynkach finansowych. Zwycięzca 10. edycji prestiżowego turnieju Liga Traderów. Z przyjemnością dzieli się wiedzą i doświadczeniem ze studentami i uczniami w ramach wydarzeń skierowanych do młodzieży. Pasjonat danych, a co za tym idzie analizy fundamentalnej i mechanizmów rynkowych. W wolnym czasie zgłębia psychologię inwestowania, która pomaga w podejmowaniu indywidualnych decyzji inwestycyjnych.