Raz zdobytej władzy nie oddamy!

24 Wrz 2020

Rośnie temperatura wokół wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Epidemia bije kolejne rekordy i nic nie wskazuje na poprawę w najbliższej perspektywie. Banki centralne z rozbrajającą szczerością przyznają, że skończyła się im amunicja.

USA czy Białoruś?

Prawdziwą burzę wywołały ostatnie słowa prezydenta Donalda Trumpa, że to nie jest takie oczywiste, czy pokojowo przekaże władzę w razie porażki w listopadowych wyborach. Pretekstem są głosy korespondencyjne, którymi według obecnej administracji zbyt łatwo manipulować. Nie uznanie listopadowych wyników zapewne zakończy się przed Sądem Najwyższym, co wyjaśnia pośpiech Trumpa w nominowaniu następcy po zmarłej w piątek Ruth Ginsburg. O odpowiednie podgrzanie atmosfery zadbał również Joe Biden, który zauważył, że odpowiednie służby pozostają całkowicie zdolne do „odeskortowania z Białego Domu osób bezprawnie tam przebywających”. Do wyborów coraz bliżej i choć można było przypuszczać, że będą rozpalać dyskurs społeczny, to takiego scenariusza jeszcze niedawno mało kto się spodziewał. Rynki dostały w prezencie kolejny solidny argument za przejściem w tryb risk off, choć tych w ostatnim czasie wcale a wcale nie brakowało.

Ciągle na początku?

Jeszcze niedawno wydawało się, że sytuacja z pandemią została opanowana, do tego stopnia, że część analityków nie zastanawiała się kiedy, a czy w ogóle nastąpi druga fala. Tak mocnego uderzenia jeszcze przed sezonem grypowym chyba nikt się nie spodziewał. A jednak coraz więcej krajów raportuje nowe rekordy zakażeń, media codziennie donoszą o kolejnych restrykcjach planowanych, bądź już wprowadzanych przez następne rządy. Premier Czech w specjalnym orędziu przeprosił obywateli za popełnione błędy, jego odpowiednik z Izraela przyznał, że kraj znajduje się nad przepaścią. Zmiana strategii, by restrykcje były wprowadzane tylko lokalnie, coraz mniej daje, a pojedyncze czerwony punkty na mapach coraz częściej zlewają się ze sobą. We Francji w 12 największych metropoliach wprowadzono już mniejsze bądź większe ograniczenia. W Wielkiej Brytanii sytuacja wygląda podobnie. W Hiszpanii lokalne władze przyznały, że już ponad 40 tysięcy uczniów i studentów jest objętych kwarantanną. Rekord nowych zakażeń został odnotowany również w Polsce.

Zrobiliśmy swoje

Tradycyjnie już, gdy liczby zaczynają rosnąć, inwestorzy odwracają się ku bankom centralnym z wyciągniętymi rękoma. Rzecz w tym, że bankierzy z rozbrajającą szczerością przyznają, że oni swoje już zrobili. Dalsze cięcie stóp procentowych nic nie da (abstrahując od tego, czy wcześniejsze w czymś pomogło?), skupu aktywów też się nie da w nieskończoność zwiększać (zwłaszcza gdy za często szafowano słowem „unlimited”). Władze FED czy EBC wreszcie zaczynają dostrzegać, że wirusa nie da się zasypać świeżo wykreowanym pieniądzem i próbują odsyłać petentów do władz politycznych. Rzecz w tym, że inwestorzy doskonale wiedzą, że po nich nie ma co się spodziewać za wiele. Unia jest ogromną maszyną biurokratyczną z elastycznością na poziomie kłody drewna, a władze w Stanach toczą właśnie ostrą walkę na noże i nie są wstanie wygenerować absolutnie żadnego kompromisu.

Te fatalne nastroje przekładają się także na wyceny złotego. Euro od początku tygodnia podrożało już o blisko 10 groszy, dochodząc do 4,53 zł. Jeszcze więcej podrożał dolar, który powoli zbliża się do poziomu 3,90 zł. Coraz bliżej okrągłych 5 złotych znajduje się funt, któremu brakuje już tylko 3 groszy. Frank szwajcarski jeszcze we wtorek uszanował granicę przy 4,20 zł, dziś jednak bez większych oporów ją przełamał.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Tej siły nic już nie zatrzyma?

15 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Dolar łapie zadyszkę

14 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Dużo danych, ale gwiazda może być tylko jedna

13 Paź 2021

Adam Fuchs