Rynki powoli wracają do równowagi po ostatnich impulsach. RPP zaczyna posiedzenie.

Spokojny wtorek.

Wczorajsza sesja przyniosła sporo tematów do rozgrywania przez rynki. Wydaje się, że najważniejszym z nich było porozumienie zawarte podczas szczytu G-20 w Osace. Zgodnie z teorią inwestorzy zareagowali optymistycznie na zawieszenie broni, jednak pozytywny nastrój wraz z trwaniem sesji wyraźnie słabł. Tak naprawdę samo wydarzenie było mocno nadmuchane medialnie, a jego wynik nie był dla nikogo zaskoczeniem. Obie strony poświęciły zeszły tydzień na komunikację z rynkiem i choć często odbywała się ona kanałami nieoficjalnymi, to przekaz był nad wyraz jasny. 

Gasną też nadzieje gołębiej części inwestorów na podwójną obniżkę stóp w Stanach. Z perspektywy czasu też można ocenić całą akcję jako zabieg medialny wymierzony w tworzenie presji na FED. Tak naprawdę w FOMC nikt nie brał tego scenariusza zbyt poważnie, co więcej bardziej chłodna analiza wystąpienia Powella pokazuje, jak bardzo te oczekiwania były oderwane od rzeczywistości.

Mniejsze emocje wzbudzają też ostatnio odczyty indeksów PMI. Inwestorzy zaczynają dostrzegać, że wpadliśmy w samonakręcającą się spiralę negatywnych oczekiwań. Te od dłuższego czasu są coraz gorsze, pomimo że realna gospodarka ma się całkiem nieźle. Wydaje się, że na nastrój menedżerów mocno wpływają czynniki z dużym negatywnym potencjałem, jednak ciągle pozostające w sferze domniemywań. Takich jak wojna handlowa Stanów z Chinami, czy szerzej z całym światem, albo konflikt zbrojny w zatoce perskiej, który zapewne wstrząsnąłby rynkiem ropy. Oba zagrożenia co prawda są realne, ale wciąż da się ich uniknąć.

Posiedzenie RPP.

Lokalnie najważniejszym wydarzeniem wydaje się właśnie rozpoczynające się posiedzenie RPP. Ta znalazła się w zupełnie nowej rzeczywistości, ponieważ po raz pierwszy za obecnej kadencji, będzie podejmować decyzję w otoczeniu przekroczonego celu inflacyjnego. Perspektywy dla dynamiki cen nie poprawił też obecny szczyt OPEC, który zgodnie z naciskami Rosji postanowił ograniczyć podaż na najbliższe 9 miesięcy. Na razie głównym motorem napędowym inflacji są ceny żywności i wydaje się, że w najbliższym czasie ciężko oczekiwać, by one wyhamowały. Z drugiej strony w roli kotwicy mamy cenę energii, która zgodnie z decyzją rządu w tym roku jest zamrożona, ale w przyszłym już prawdopodobnie nie będzie. Inflacja się rozpędza i ryzyko dalej jest po stronie dalszych wzrostów, więc Radzie coraz trudniej będzie ją ignorować. Do tej pory większość członków raczej patrzyła w kierunku obniżki kosztu pieniądza, co teraz powinno się choć trochę zmienić.

Złoty pozostaje dziś względnie stabilny. Euro kosztuje 4,24 zł, dolar – 3,755 zł, frank – 3,80 zł, a funt 4,73 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Głos rozsądku

15 Lip 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Szukając logicznego wytłumaczenia chęci obniżki stóp w USA

12 Lip 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Wątpliwości Powella rozwiały wątpliwości rynku.

11 Lip 2019

Krzysztof Adamczak