pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Wszystko gra na USD

Wszystko gra na USD

25 maj 2023 Autor: Adam Fuchs

Dzisiejsze dane o tempie PKB z kluczowych gospodarek wskazują na oddalające się brzegi obu stron Atlantyku. Takie okoliczności to woda na młyn dla trwającego umocnienia dolara, który wyznacza nowe lokalne minima na EUR/USD. Równocześnie to zła informacja dla złotego, któremu bardzo trudno się bronić przy takim rynkowym układzie. Pociesza tylko wciąż silny polski rynek pracy.

Niemcy zaciągają hamulec

Otrzymaliśmy dziś odczyty tempa PKB za pierwszy kwartał z dwóch niezwykle istotnych państw. Na pierwszy rzut europejska jednostka napędowa, czyli Niemcy, którzy nie przynoszą dobrych informacji. W obu przypadkach, zarówno rok do roku, jak i kwartał do kwartału wyniki były gorsze od prognoz. W ujęciu kwartalnym PKB naszego zachodniego sąsiada spadło o 0,3%. Była to negatywna weryfikacja wstępnego odczytu (-0,1%) i potwierdzenie technicznej recesji, ponieważ czwarty kwartał 2022 roku zamknął się skurczeniem tamtejszej gospodarki o 0,4%. Wielu miało nadzieję, że uda się chociaż utrzymać głowę nad powierzchnią w przypadku ujęcia rocznego, ale także tutaj wstępne dane zostały skorygowane w dół i ostateczny rezultat to -0,2%. Jeśli zaczyna szwankować główny motor napędowy UE, to nic dziwnego, że rosną obawy o strefę euro i całą Wspólnotę. Był to kolejny kamyczek do ogródka dla osłabienia EUR i kontynuacji marszu eurodolara na południe.

USA się nie poddaje

O zupełnie innych nastrojach możemy mówić za oceanem (pamiętając, że metodologia wyliczenia tempa PKB w USA różni się od europejskiej), gdzie gospodarka w pierwszych trzech miesiącach tego roku urosła o 1,3% (prognoza to +1,1%) w ujęciu kwartalnym. Lepiej od oczekiwań wypadły też dane z rynku pracy, mniej osób złożyło wnioski o zasiłek dla bezrobotnych (229 tys.), co pozytywnie wpłynęło na 4-tygodniową średnią tego wskaźnika. Niestety gorzej prezentuje się sytuacja inflacyjna, ponieważ PCE core (postrzegany przez Fed jako podstawowe odniesienie) zawrócił do poziomu 5%. Ostatecznie wszystko to składa się na czynniki prodolarowe, ponieważ wciąż silna gospodarka przy uporczywie wysokiej inflacji może pchać Komitet Otwartego Rynku do dalszych podwyżek stóp procentowych (dziś rynek wycenia już szansę na kolejny ruch w górę o 25 pb na 40%). Rzeczywiście kurs EUR/USD spada w trakcie dzisiejszej sesji i testuje wsparcie w okolicy 1,071$, czyli poziomu widzianego ostatnio ponad 2 miesiące temu. Przed takim pokazem siły „zielonego” trudno bronić się nawet mocarnemu w ostatnich miesiącach złotemu. O godz. 15 kurs dolara zbliża się do 4,21 zł, kurs euro balansuje na 4,51 zł, kurs franka przekracza 4,64 zł, a kurs funta złamał 5,19 zł.

Polska łamigłówka

Chociaż z naszego podwórka napływa ostatnio coraz więcej danych wskazujących na schłodzenie gospodarki (ostatnio produkcja przemysłowa czy sprzedaż detaliczna), to jeden aspekt trzyma się mocno. Rynek pracy pozostaje silny i chociaż stara ekonomiczna prawda mówi, że spowolnienie gospodarcze jest zauważalne w tym obszarze na samym końcu, to na razie kierunek jest całkowicie odwrotny. Stopa rejestrowanego bezrobocia w kwietniu spadła bardziej od oczekiwań, czyli do poziomu 5,2%. Liczni ekonomiści twierdzą, że tylko słabszy rynek pracy pozwoli wywołać trwały proces dezinflacyjny. Zapominają przy tym, że obecny kryzys uporczywej i wysokiej dynamiki cen jest bardziej złożony, niż większość występujących do tej pory. Tego stwierdzenia proszę w żaden sposób nie mylić z pochwałą akcji marketingowej NBP, który najpierw banerem na swojej siedzibie, a teraz mobilnymi bilbordami próbuje przekonać, że za aktualną inflację odpowiadają tylko i wyłącznie czynniki zewnętrzne (to też populistyczne uproszczenie). Pozostając w pewnej mierze w sferze polityki, trzeba zauważyć, że Komisja Europejska wezwała polski rząd do zapłaty zaległych kar nałożonych za niewykonywanie wyroków TSUE. Wezwanie dotyczy 174 mln euro i brak takiej wpłaty nie oznacza, że się nam upiecze. Taka kwota może być zwyczajnie potrącona przy rozdysponowaniu unijnych funduszy dla naszego kraju. Nie mamy środków z KPO (niektóre państwa już rozliczają inwestycje z Funduszy Odbudowy), a pieniądze z nowej perspektywy budżetowej UE mogą być pomniejszone o nałożone kary. Taką sytuację należy uznać za dodatkowe ryzyko dla naszej gospodarki i jej rozwoju.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Odreagowanie (nie tylko na PLN)
Dawid Górny

Komentarz walutowy

Upadek PLN
Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Próba opanowania emocji, ale strach pozostaje
Krzysztof Pawlak