Głównym punktem zainteresowania rynków w ostatnich dwóch dniach jest dewaluacja juana przez chiński bank centralny. Jeszcze wczoraj Ludowy Bank Chin oświadczył, że wczorajsza korekta kursu była jednorazowa. Na obietnicach się jednak skończyło, i dziś w nocy po raz drugi kurs juana wobec dolara został obniżony o 1,6%. Cała sytuacja wywołała oczywiście sporą nerwowość na rynkach, prawdopodobnie jest to początek wspierania chińskiej gospodarki która radzi sobie bardzo słabo.

Zauważalny jest brak popytu wewnętrznego, spowolnienie na rynku nieruchomości, a także nadwyżkę mocy produkcyjnych. Dzięki niskim kosztom pracy i milionom dostępnych pracowników przez ostatnie lata wytwarzanie towarów w Chinach było dużo tańsze w porównaniu z Zachodem. Obecnie jednak nie jest już to najważniejszy argument dla lokowania dużych inwestycji. Zauważalny jest spadek konkurencyjności w Państwie Środka, a tym samym odpływ kapitału. Wszystko to sprawia, że 7% wzrost PKB wydaje być się nierealnym.

Deprecjacja juana pociągnęła za sobą silne umocnienie dolara do azjatyckich walut. A mocny dolar może wpływać niekorzystnie na konkurencyjność amerykańskiego eksportu. A co ważne rynek azjatycki jest bardzo ważny w strukturze amerykańskiego eksportu, bo stanowi ponad 30%.

Cała sytuacja będzie miała oczywiście przełożenie na decyzje Rezerwy Federalnej, która w obawie przed sytuacją w Chinach może przesunąć termin podwyżki stóp procentowych. Trzeba mieć również na uwadze,  że te dwie decyzje chińskich władz monetarnych mogą nie być ostatnimi. Na całym zamieszaniu skorzystało euro. Na głównej parze walutowej świata czyli EUR/USD znów obserwujemy poziom powyżej 1,11. Sentymentu dla europejskiej nie pogorszyły nawet słabe dane o produkcji przemysłowej ze Strefy Euro.

Warto dzisiaj zwrócić uwagę na wystąpienie szefa Fed z Nowego Yorku Williama Dudleya, który z pewnością odniesie się do sytuacji w Chinach i ewentualnych przyszłych działań Rezerwy Federalnej. Ale trudno się spodziewać, by jakieś twarde deklaracje padły, raczej należy się spodziewać tonowania nastrojów w zaistniałych okolicznościach.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Fed wywiesza białą flagę

21 Mar 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

1000 dni

20 Mar 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Historia przeciwko May.

19 Mar 2019

Krzysztof Adamczak