Ratingiem w lire, produkcja przemysłowa w Polsce, ciekawy tydzień.

Swap, czyli kupno czasu.

Rozpoczyna się kolejny tydzień, a temat Turcji nie schodzi z afiszu. Zgodnie z przewidywaniami agencja ratingowa S&P w piątek wieczorem obniżyła ocenę zdolności kredytowej Ankary do poziomu B+ (oraz BB- dla zadłużenia krajowego). Chwilę później tym samym tropem poszedł Moody’s. Obie agencje mają zastrzeżenia co do przyszłości tureckiego długu. W całej litanii problemów, przed którymi stoi Erdogan, prym wiodą przegrzanie gospodarki, wysokość zagranicznego długu, inflacja oraz coraz mniejsza przewidywalność miejscowej polityki. Turcji coraz bardziej grozi stagflacja, czyli połączenie recesji z wysoką inflacją. W założeniu paraliżuje ona bank centralny, który z jednej strony nie może obniżać stóp procentowych ze względu na wzrost cen, a z drugiej ich podniesienie jeszcze mocniej uderzy w gospodarkę. Co więcej, bierność będzie tylko pogłębiać kryzys. Konsensus zakłada ratowanie pieniądza kosztem gospodarki, jednak w przypadku Turcji i stosunku Erdogana do wysokiego kosztu pieniądza, nie jest łatwo wyrokować, którą drogą pójdzie CTB. Na razie jest realizowane porozumienia z Katarem, którego efektem jest swap walutowy wart 15 mld dolarów. Nie rozwiąże to problemów Ankary, ale powinno wystarczyć na prawie rok, by w tym czasie wprowadzić odpowiednie reformy. Pewnym ratunkiem dla miejscowych rynków jest też Święto Ofiarowania, które trwa przez tydzień i w tym czasie turecka giełda jest zamknięta.

Mieszany odczyt GUS-u.

Dziś najważniejszym odczytem dla złotego miał być raport Głównego Urzędu Statystycznego dotyczący sytuacji w przemyśle i budowlance. O ile wartość produkcji przemysłowej zaskoczyła na plus, osiągając wynik 10,3% w skali roku, przy oczekiwaniach ponad pół punktu procentowego niższych. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym wzrosła ona o 7,8%. Poniżej oczekiwań za to okazał się odczyt produkcji budowlano-montażowej, która wzrosła o “zaledwie” 18,7%, gdy analitycy oczekiwali równych 20%. Złoty dzisiaj nieznacznie traci i tak dolar kosztuje 3,765 zł, euro minimalnie poniżej 4,30 zł, frank 3,78 zł a funt testuje poziom 4,80 zł.

Tydzień pod Jackson Hole.

W nadchodzących dniach nie zabraknie jednak nowych impulsów dla rynku walutowego. W środę poznamy “minutki” FOMC, które powinny przypomnieć, że za chwilę nastąpi kolejna podwyżka stóp w Stanach. Dzień później poznamy podobny odczyt, tylko że z rodzimego banku centralnego i on z kolei powinien nam przypomnieć, że żadnych podwyżek w Polsce nie będzie. Tydzień zakończy inauguracja sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole i to z nią rynki wiążą największe nadzieje na wzrost zmienności.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Bliski Wschód znowu wrze

20 maja 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Niepewności ciąg dalszy

17 maja 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Jedna wojna (handlowa) na raz

16 maja 2019

Krzysztof Adamczak