Trump sugeruje zakończenie wojny i rozpala emocje na rynkach
Wojna wkrótce może się zakończyć – ta sugestia Trumpa wyprowadziła z równowagi nawet najbardziej doświadczonych traderów na rynku ropy naftowej. Redukcja ryzyka tonuje poniedziałkową panikę, jednak surowce wciąż wyceniane są wysoko. Co ciekawe, na wielu wykresach rynku walutowego zobaczyliśmy całkowite wymazanie wczorajszych ruchów.
Energetyczno-emocjonalny rollercoaster
Ogromna zmienność na wykresie ropy naftowej i milionowe straty funduszy hedgingowych — tak w skrócie można podsumować poniedziałkową sesję na rynku kontraktów terminowych „czarnego złota”. Po porannym wzroście do prawie 119 USD nastąpił spadek w okolice 82 USD. Zastanawiam się, czy istnieje mocniejszy argument na poparcie niepewności, która ponownie pozwala podwyższyć ceny na stacjach benzynowych ze skutkiem natychmiastowym. Niestety odreagowania widocznego na wykresach nie doświadczamy podchodząc do dystrybutorów paliwowych. Powodów powrotu notowań ropy do strefy dwucyfrowej jest kilka. Oprócz doniesień o możliwym uwalnianiu rezerw surowców czy chęci wykorzystywania alternatywnych rurociągów do transportu przez Arabię Saudyjską czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, najważniejsze stały się słowa Trumpa o możliwym zakończeniu konfliktu. Był to miód na uszy rozemocjonowanych rynków, które wręcz czekały na pierwszą wypowiedź stawiającą obecną skomplikowaną sytuację w łagodniejszym świetle.
We wtorek ceny ropy próbują się ustabilizować przy poziomach z końca piątkowej sesji. Na wykresach można jednak dostrzec delikatną tendencję wzrostową. Odmiana WTI o godzinie 13:00 wróciła do 90 USD za baryłkę, a BRENT oscylowała przy 92 USD. Są to wartości sporo niższe względem wczorajszych maksimów, jednak nadal wysokie i proinflacyjne. To dlatego w ostatnich godzinach pojawiło się wiele informacji sugerujących podwyżki stóp procentowych przez banki centralne w 2026 roku, co np. w przypadku Banku Anglii jest zupełnym przeciwieństwem względem spekulacji sprzed tygodnia o możliwych obniżkach.
Trzęsie także na forex
Skoro ryzyko spada, trzeba je wycenić. W poniedziałek pisałem o porannej ucieczce kapitału od ryzyka. Natomiast od wczorajszego popołudnia kierunek zmienił się o 180 stopni. Powodem jest wycofywanie kapitału z bezpiecznych przystani, co następuje nie tylko na skutek redukcji ryzyka opisanego w poprzednim akapicie. Do świadomości inwestorów dociera też fakt, że reakcja z otwarcia po weekendzie była zbyt przesadna. We wtorek o poranku kurs EUR/USD zwyżkował do 1,166 USD, co oznacza całkowite wymazanie luki spadkowej, którą rozpoczęliśmy poniedziałkowe notowania. Dolar oddaje pole także złotemu, a kurs USD/PLN spada do 3,65 PLN. Krajowa waluta odrabia także straty do euro, funta i franka. Kurs EUR/PLN to ok. 4,25 PLN, GBP/PLN spadł w okolice 4,91 PLN, a na wykresie CHF/PLN chwilowo udało się pokonać 4,70 PLN. W dalszej części sesji kurs złotego pozostaje wrażliwy na wszelkie doniesienia o konflikcie na Bliskim Wschodzie.
Co się dzieje w kalendarzu makro?
We wtorek pojawiło się też kilka ciekawych publikacji z Azji i Europy. Zacznijmy od Chin, które odnotowały imponujące skoki w handlu zagranicznym. Wzrost eksportu o 21,8% r/r (prognoza 7,1% r/r) i importu o 19,7% r/r (prognoza 6,3% r/r), co w konsekwencji daje nadwyżkę bilansu handlowego na poziomie 213,6 mld USD (prognoza (180 mld USD) zmiażdżyły nawet zwyżkowe oczekiwania analityków. Dodatkowo w Japonii annualizowany PKB za IV kw. (przeliczenie, jakby tempo wzrostu z jednego kwartału utrzymało się przez cały rok) to 1,3% względem konsensusu 1,1%.
Optymizm nieco spada przy analizie danych z Niemiec, gdzie odnotowano miesięczne spadki eksportu (-2,3%) i importu (-5,9%) . Przed południem pojawiły się także dane inflacyjne z Czech i Norwegii. Za naszą południową granicą dynamika cen zgodnie z prognozami spadła z 1,6% r/r do 1,4% r/r. W Skandynawii również odnotowano oczekiwaną zniżkę do 2,7% r/r. Dane osłabiły korony, które tracą dziś względem krajowej waluty. We wtorek o 13:00 kurs CZK/PLN to 0,1745 PLN a NOK/PLN to 0,38 PLN. W obu przypadkach mamy do czynienia z wymazaniem strat z wczorajszego panicznego otwarcia rynków, na którym ucierpiał złoty.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.