Chiny “będą walczyć do końca”, dane z Europy, w Polsce BIEC i RPP.

Reakcja łańcuchowa.

Dzisiaj chińskie ministerstwo handlu wezwało Stany Zjednoczone do “zatrzymania konia przed przepaścią”. Jak zwykle w przepychance słownej między dwiema największymi potęgami świata nie brakuje patosu i kwiecistych wypowiedzi. Państwo Środka po raz kolejny ostrzegło Waszyngton, że wprowadzenie ceł doprowadzi do reakcji łańcuchowej, która rzuci cień na światową gospodarkę. Jak powiedział rzecznik ministerstwa Gao Feng, Chiny są gotowe by podjąć wszelkie konieczne środki, by bronić interesy kraju i obywateli. Słowa te burzą ostatni błogostan, gdy wielu analitykom wydawało się, że wojna celna niknie gdzieś za horyzontem.

Inflacja w Niemczech, PKB w UK.

Czwartek w ogóle budzi rynki do życia. Do tej pory brakowało większych impulsów na rynku, a wszelkie ruchy wynikały raczej z braku płynności niż z wydarzeń ekonomicznych na świecie. Dzisiaj głównym odczytem dnia (tygodnia?) jest ten dotyczący inflacji w największej gospodarce strefy euro. Rynek oczekuje jej przyspieszania, co by mogło dać jastrzębi impuls dla EBC. Oczekiwania wyraźnie przewyższają poprzedni odczyt (1,7% vs 1,4%), przez co bardziej możliwe wydaje się ich niespełnienie niż przebicie. Drugim ważnym odczytem jest finalna brytyjska dynamika PKB, która zgodnie z oczekiwaniami zwolniła w porównaniu do III kwartału.

Impulsy dla złotego.

Dzieje się także na rodzimym podwórku. Po pierwsze wskaźnik koniunktury BIEC spadł o blisko 1,5 punktu. Było to spowodowane z jednej strony słabszą sytuacją na warszawskim parkiecie, a z drugiej tym, że pracodawcom coraz bardziej doskwiera brak rąk do pracy. Odbija się to przede wszystkim na planowanych inwestycjach. O 14:00 poznamy w końcu protokół z posiedzenia RPP, co wydaje się najważniejszym wydarzeniem dla złotego w tym tygodniu. Co prawda inwestorzy pogodzili się już z brakiem podwyżek stóp procentowych w tym roku, jednak coraz więcej wskazuje, że i  w przyszłym roku może zabraknąć takiego ruchu. Przeciągająca się bierność władz monetarnych wreszcie zacznie doskwierać złotemu. Ten zresztą dziś traci wobec wszystkich kluczowych walut. Euro kosztuje 4,21 zł, dolar już 3,42 zł, funt ponad 4,80 zł a frank szwajcarski 3,58 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Lekkie odreagowanie

25 Mar 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

“Zielony” przedwcześnie skazany na pożarcie

22 Mar 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Fed wywiesza białą flagę

21 Mar 2019

Krzysztof Pawlak