Świat kończy z niskimi stopami.

02 Sie 2018

Bank Anglii podniósł stopy, CNB również, a FED przyszykował grunt pod kolejne podwyżki.

Jednogłośnie.

Głównym wydarzeniem dnia miała być decyzja o podniesieniu stóp procentowych na Wyspach. Zgodnie z oczekiwaniami Bank Anglii zdecydował się na taki krok. Pewnym zaskoczeniem jest, że zrobił to jednomyślnie, ponieważ rynek spodziewał się raczej wyniku 7-2. Od dzisiaj główna stopa procentowa wynosi 0,75%, czyli jest najwyższa od maja 2009 roku. W tym czasie doszło do zaledwie dwóch zmian kosztu pieniądza, jednej w dół i drugiej w górę. Rynek po cichu liczył na podwyżkę już przy okazji ostatniego posiedzenia BoE, wtedy jednak słabsze odczyty makroekonomiczne przeważyły i członkowie komitetu postanowili poczekać. Program skupu aktywów pozostał bez zmian i dalej będzie utrzymywany na poziomie 435 mld funtów. Co ciekawe rynek oczekiwał tzw. gołębiej podwyżki stóp, czyli obwarowanej łagodnym komentarzem dotyczącym perspektyw. Tutaj jednak Mark Carney zaskoczył inwestorów, przyznając, że “ograniczone i stopniowe zaostrzanie polityki pieniężnej będzie prawdopodobnie potrzebne”. Jest to wyraźny sygnał, że na jednej podwyżce się nie skończy.

Po raz piąty.

Stopy procentowe zostały także podniesione u naszych południowych sąsiadów. Główna stopa wzrosła do 1,25% i był to już piąty taki ruch w obecnym cyklu. Czechy były pierwszym krajem w naszym regionie, który wszedł na jastrzębią ścieżkę, której konsekwentnie się trzyma. Po raz pierwszy w obecnym cyklu została podniesiona także stopa dyskontowa, która do tej pory była utrzymywana praktycznie na zerowym poziomie. Czesi zdają sobie sprawę, że są na górce koniunkturalnej jak zresztą większość gospodarek w naszym regionie. Zresztą już w styczniu w ślad za CNB poszli Rumuni. Warto zauważyć, że część rynku jest rozczarowana tym ruchem, ponieważ spodziewali się podwyżki o 50, a nie 25 punktów bazowych. Dla porównania polska RPP przez najbliższe (co najmniej) kilkanaście miesięcy, nie ma najmniejszego zamiaru zmieniać parametrów polityki monetarnej.

FED nie zaskoczył.

Wczorajsza decyzja FOMC nie przyniosła większych niespodzianek. Wczoraj zakończone posiedzenia należało do tych “nie decyzyjnych” i zgodnie z tradycją nie doszło do zmian w koszcie pieniądza. Modyfikacji uległ za to komunikat i choć chodzi o tylko jedno słowo, wydaje się ono ważne. Mianowicie amerykańska gospodarka w oczach FEDu przestała być tylko “solidna” a zaczęła być “silna”. Rynek odebrał to jako kolejny argument do kolejnych dwóch podwyżek w tym roku. Dolar od rana wyraźnie się umacnia zarówno wobec euro, jak i złotego. Obecnie kosztuje 3,68 zł, czyli jest już droższy o 3 grosze niż przed opublikowaniem decyzji FOMC.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Rzut oka na rynek pracy

21 maja 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Bliski Wschód znowu wrze

20 maja 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Niepewności ciąg dalszy

17 maja 2019

Mateusz Wielewicki