Skończyły się pozytywne argumenty

09 Lut 2018

Czarny czwartek po czarnym poniedziałku

Przez moment wydawało się, że sytuacja na rynkach po czarnym poniedziałku nieco się uspokoiła. Wczorajsza sesja na amerykańskiej giełdzie rozwiała jednak wątpliwości. Indeks Dow Jones stracił kolejne 4,15% co daje wynik minus 10% od ostatnich szczytów. Jak to zwykle bywa Ameryka pociągnęła za sobą giełdy w Azji, które również koniec tygodnia zaliczyły spadkami rzędu 3-4%. Nieco spokojnie rozpoczął się handel w Europie, niemiecki Dax stracił “tylko” 0,3%. Wraz z upływem dnia jednak sytuacja się pogarsza i obecnie traci już 1%.

Nadmierny optymizm

Prawda jest taka, że indeksy rosły troszkę pod prąd w ostatnich miesiącach. Nie było żadnej większej korekty. Widmo zbliżających się podwyżek stóp w gospodarkach w końcu jednak dotarło do inwestorów. Do tego główne gospodarki są praktycznie na szczycie cykli koniunkturalnych. Próżno więc było szukać argumentów za dalszymi zwyżkami. Za wcześnie jednak na deklaracje i osądy, że obecna hossa się skończyła. Niewykluczone jednak, że korekta kilkudniowa będzie miała miejsce.

Zyskują waluty save haven

Jeśli na rynkach panuje niepewność oczywiście większe zainteresowanie mają aktywa uznawane za bezpieczne. Zyskują przede wszystkim frank szwajcarski i jen japoński. Swój lepszy czas ma amerykański dolar, który na głównej parze znów obrał kurs w kierunku 1,2230.

Funt tylko przez chwilę był na szczycie

Szybko swoje wzrosty z wczoraj oddała brytyjska waluta. Po słowach Marka Carneya mających zdecydowanie jastrzębi wydźwięk funt był najmocniejszą walutą z G10. Końcówka dnia i spadki na giełdach szybko jednak zweryfikowały siłę brytyjskiej waluty. A dzisiaj po słabych danych na temat produkcji przemysłowej i większego deficytu GBP/USD zanurkował w okolice 1,3820.

Złotego dopadła korekta

Jeśli chodzi o krajową walutę to niejako musiała w końcu stracić na wartości. Od wielu dni pisaliśmy, że ryzyka dla krajowej waluty się piętrzą. Sytuacja nie jest tragiczna a można nawet powiedzieć, że i tak długo złoty się opierał przecenie. EUR/PLN dzisiaj testował 4,20, CHF/PLN jest już ponad granicą 3,65.

Czekamy na otwarcie giełd w USA

Dzisiaj już kalendarz nie przewiduje żadnych ważnych danych makro. Kluczowe więc dla sentymentu na rynkach będzie otwarcie giełd w USA. Jeśli znów rozpoczną minusami to awersja do ryzyka może się pogłębić.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Wyciszenie przed weekendem.

17 Sie 2018

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Złoty stracił na wolnym.

16 Sie 2018

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Polska liderem.

14 Sie 2018

Krzysztof Adamczak