Siła dolara o charakterze przejściowym

26 Mar 2021

Złoty w relacji do euro najtańszy od 2009 roku. Kapitał zagraniczny nie jest zainteresowany naszą walutą. EUR/USD na ważnym wsparciu, czy rynek złapie haczyk i dojdzie do korekty? Wirtualny szczyt UE bez optymizmu. Kwestia intensyfikacji szczepień decydującym czynnikiem w kwestii siły waluty na ten moment.

Mocno pod kreską

Bieżący tydzień zdecydowanie nie należał do naszej waluty. EUR/PLN spadł do poziomu widzianego ostatnio w kwietniu 2009 roku. Za złotym nie przemawia już atut w postaci silnej gospodarki i zapowiadanego wzrostu PKB – w tym roku nawet (w optymistycznym scenariuszu) o 5%. Tutaj decydującą kwestią jest kolejny lockdown w Polsce, który spowodowany jest nowymi rekordami zakażeń.

Omijanie złotego

Kapitał zagraniczny nie jest zainteresowany złotym, a poza wspomnianym lockdownem, znaczenie ma również podejście NBP, czyli ultraluźna polityka monetarna, na czele ze zwiększaniem QE, a do tego jasna deklaracja o chęci posiadania słabej waluty. Trzeba też dodać, że ta słabość złotego odbywa się w otoczeniu bardzo mocnych rynków globalnych, na których nawet jeśli pojawia się chwila zawahania, to następnego dnia już mkniemy w górę – mowa tutaj przede wszystkim o rynkach akcji. Aż strach pomyśleć, gdzie będzie nasza waluta, jeśli na szerokim rynku dojdzie do większego przesilenia, na które od jakiegoś czasu się zanosi. Taka korekta nawet byłaby czymś zdrowym, normalnym. Patrząc technicznie EUR/PLN wcale nie musi zawrócić, bo przestrzeń do dalszych wzrostów jest. Na wykresie widzimy wręcz modelową formację trójkąta zwyżkującego, gdzie kurs aktualnie jest w fali wzrostowej, co powinno poprzedzać większe wybicie. Mogłoby to pokierować kurs nawet w okolice historycznych maksimów przy 4,90 zł. Oczywiście to tylko technika, a jak wiemy, nie zawsze w tak prosty sposób zostanie to rozegrane na rynku.

Lider zdecydowany

Patrząc przez pryzmat rynku FX, to pozycję lidera ma nadal amerykański dolar. Wczoraj EUR/USD zszedł do poziomu 1,1761 i był bliski testowania ważnego wsparcia (1,1750), a więc linii trendu wzrostowego zapoczątkowanego na początku roku 2020. Jest więc zrozumiałe, że część analityków już spekuluje, że może to być dołek i teraz nastąpi odbicie kursu w górę. Główny argument, jaki się pojawia to stanowisko, że twarde lockdowny wcześniej, były początkiem w niedługim czasie znoszenia obostrzeń w kolejnych tygodniach. Jak wiemy rynek lubi dyskontować rzeczywistość już nieco wcześniej, więc w teorii wydaje się to idealny moment.

Tempo szczepień decyduje

Patrząc na dzisiaj, siła dolara jest oczywiście uzasadniona. Dobre dane makro, szybkie tempo szczepień, olbrzymie programy fiskalne stanowią silny fundament powrotu gospodarki USA do stabilnego wzrostu. Rynek pracy w Stanach już daje pozytywne oznaki, za takie można wziąć np. najmniejszą liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych od ponad roku. Joe Biden również nie próżnuje i robi co może, by „podrasować” tempo szczepień. Za nowy cel założył sobie podanie 200 mln dawek szczepionki do końca kwietnia. To właśnie ten element aktualnie decyduje o umocnieniu dolara, wcale nie wzrost rentowności obligacji wskutek dyskontowania wyższej inflacji i wyższych stóp w USA. Jednak ten argument z czasem przeminie, gdyż inne kraje również opanują kolejną falę zachorowań, a tempo szczepień wzrośnie także w innych państwach. Odbicie gospodarcze np. w Europie zacznie więc doganiać te w USA, co finalnie przełoży się na odrobienie strat przez wspólną walutę.

Brak organizacji

Póki co jednak swoją nieudolność próbują maskować na różne sposoby decydenci z UE. Wczoraj podczas wirtualnego szczytu podejmowano trudny temat walki z pandemią, a szczególnie sposobów na zabezpieczenie większej liczby szczepionek. Mowa była o niewysyłaniu dawek do krajów, gdzie tempo szczepień jest znacznie lepsze. Nikt nie powiedział, o jakie kraje chodzi, ale jak łatwo się domyślić przede wszystkim o Wielką Brytanię. Podsumowując, podczas spotkania dało się zauważyć dużą ostrożność włodarzy UE – widać, że trzecia fala zachorowań i brytyjska mutacja stanowią dla nich niemałe zaskoczenie. Dzisiaj w kalendarzu jeszcze odczyt inflacji PCE z USA.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Na giełdach risk on, a na walutach risk off

27 Lip 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Powrót pandemii kołem ratunkowym dla Fed

26 Lip 2021

Krzysztof Pawlak