pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Rynkowa gwałtowność

Rynkowa gwałtowność

14 paź 2022 Autor: Adam Fuchs

Jedna cecha dosyć kompleksowo opisuje aktualną sytuację na świecie: niestabilność. Rozlewa się ona także po rynkach finansowych, które mimo pozostawania w długoterminowych trendach, potrafią reagować gwałtownie w każdym kierunku. Istotne odczyty pchają kursy w mocnej bezpośredniej reakcji, by po krótkim czasie w jeszcze szybszym tempie zanegować taki ruch. Na takiej huśtawce obecnie doskonale czuje się PLN.

Ceny w Ameryce

W tym tygodniu większość inwestorów wyraźnie zaznaczyła w kalendarzu makro jeden odczyt, a był nim amerykański wskaźnik CPI. Można powiedzieć, że inflacja w USA ma różne oblicza, dlatego też interpretacja danych przez rynki bywa szybka i zmienna. Z jednej strony dynamika cen wykazuje objawy spowolnienia (aktualnie 8,2%). Był to trzeci spadkowy miesiąc z rzędu w przypadku odniesienia rok do roku. Z drugiej strony, spadki są minimalne i dodatkowo mniejsze od prognoz. Jeszcze więcej do zamieszania wprowadza CPI bazowe (wyłączone są z niego koszty żywności i energii), które wróciło do trendu wzrostowego (obecnie 6,6%). Wielu ekonomistów powiedziałoby, że to właśnie tę miarę powinien gonić poziom stóp procentowych (pomijając, że Fed w swoich analizach woli się posiłkować jeszcze innym wskaźnikiem – PCE). 

Huśtawka nastrojów

W takim razie, jak na te publikacje zareagowali inwestorzy? Po pierwsze, prawie wszyscy są na ten moment przekonani, że Komitet Otwartego Rynku na najbliższym posiedzeniu podniesie stopy o 75 punktów bazowych (jeśli nie wyżej). A wysokie tempo wzrostu stóp to dobra informacja dla dolara, ale zła dla giełdy. Właśnie w ten sposób zaraz po inflacyjnych odczytach zachowały się rynki. Jednak gwałtowność reakcji nie odpowiadała jej trwałości. W równie imponującym tempie kursy i indeksy zaczęły odrabiać straty. Sentyment zmienił się tak wyraźnie, że w kilka godzin wykresy znalazły się na dwutygodniowych, lub przynajmniej jednotygodniowych, ekstremach. Najwidoczniej strach rozpoznany nie jest już tak przerażający, a przewidywana podwyżka stóp jest zasadniczo zdyskontowana. M.in. dlatego parkiety giełdowe mogą pierwszy raz od pewnego czasu zaliczyć dobre zamknięcie tygodnia. W okolicach godz. 15 wszystkie ważne indeksy świecą się na zielono i jeśli Wall Street po otwarciu kasowym potwierdzi kierunek, to w inwestorów może wstąpić jeszcze więcej optymizmu.

Odrodzony złoty

Wczoraj wreszcie ze sprzyjających okoliczności skorzystał polski złoty. Kurs euro w kilka godzin spadł o ponad 5 groszy do 4,80 zł. Jeszcze lepiej dla rodzimej waluty wyglądało to na wykresie CHF/PLN, gdzie zyski to prawie 10 groszy i zejście w okolice 4,90 zł. W podobne miejsce zawędrował kurs dolara, tylko w tym przypadku spadek wyniósł 13 groszy. Już dawno złoty nie miał tak dobrego dnia. Niestety w trakcie piątkowej sesji PLN oddawał znaczną część wczorajszych zysków, ale po południu karta zaczyna się obracać na jego korzyść. O godz. 15 EUR/PLN jest w pobliżu 4,81 zł, USD/PLN podobnie do CHF/PLN przy 4,91 zł, a GBP/PLN zbliża się do 5,53 zł. 


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Alarm włączony, ale paniki nie ma
Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Przemysł w Europie znów „na hamulcu”
Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Bank Japonii zaciera ręce
Krzysztof Pawlak