Wydarzeniem środy miało być posiedzenie Fed. Jednak Jerome Powell nie zdołał porwać tłumów. Tłumy postanowiły wybrać się na Wall Street i pokazać, jak współczesny handel na giełdzie potrafi być oderwany od fundamentów i rzeczywistości. Utarcie nosa dużym graczom nie zmieni zasad rządzących nowoczesną spekulacją rynkową, ale czasem potrzebny jest, choć moment otrzeźwienia, żeby wszyscy sobie o nich przypomnieli.

Kapitał napłynął!

Czasem powiedzenia czy też mądrości ludowe warto brać do serca. Tabliczki z sentencją „uważaj, czego sobie życzysz” powinny stanąć na biurkach nowojorskich maklerów. Już od kilku miesięcy przebierali oni nogami na hasło o bezpośrednich czekach dla Amerykanów w ramach pakietów fiskalnych. Głęboko wierzyli, że wielu obywateli skieruje dodatkowe środki na zakup akcji, skoro indeksy wciąż rosną i biją kolejne rekordy. Taki zastrzyk miał popchnąć wspinaczkę dalej, aby ustalić nowe szczyty. Wielcy gracze nie docenili jednak innego aspektu nowoczesności, czyli możliwości, jakie dają platformy i media społecznościowe. Kapitał napłynął na Wall Street, ale w zupełnie inny sposób, niż spodziewały się fundusze i brokerzy. Pierwsze wyraźne oznaki zaczęły się pojawiać w poniedziałek, gdy nagle wystrzeliły notowania mało znanej spółki GameStop, zarządzającej siecią sklepów z grami komputerowymi, co staje się powoli schyłkowym biznesem. Warto podkreślić, że akcje tej firmy w ciągu dwóch tygodni poszybowały o 1700%! Indywidualni inwestorzy, korzystając z nowych tradingowych aplikacji i umawiając się za pośrednictwem platform typu Reddit, uszczuplili portfele funduszy inwestycyjnych o miliardy dolarów, gdyż grały one kontraktami na spadek notowań. Nowa strategia małych i krótkoterminowych graczy rozlała się na inne spółki i na cały świat, co pogłębia negatywny sentyment i możemy to doskonale zobaczyć po czerwieni, którą od rana mieniły się główne indeksy giełdowe. Naiwnym byłoby wierzyć, że takie operacje (tzw. short squeezy zdarzały się już nieraz w przeszłości) zasadniczo odmienią rynkową rzeczywistość, ale co jakiś czas tego typu otrzeźwienie może przydać się wszystkim.

W cieniu wydarzeń na Wall Street swoje posiedzenie odbył Fed. Bez niespodzianek pozostawił on stopy na niezmienionym poziomie. Na konferencji prasowej Jerome Powell oczywiście nie odniósł się do wydarzeń na giełdzie. A szkoda, bo można postawić tezę, że Rezerwa jest współwinna takim operacjom, prowadząc politykę, która zachęca ludzi do bardziej ryzykownej rynkowej gry, oddalając ją jeszcze mocniej od fundamentów i rzeczywistości. W końcu sky is the limit, prawda?

Potrzebny impuls? Proszę bardzo

Zostajemy za oceanem, ponieważ otrzymaliśmy dziś istotne dane z USA. Tamtejsze tempo PKB za czwarty kwartał wyniosło zgodnie z prognozami równe 4%. Trudno jednoznacznie oceniać ten wynik, który po pierwsze jest wstępnym odczytem, a po drugie w koronakryzysie rezultaty poprzednich dwóch kwartałów wahały się od -33% do +33%. Niemniej sam fakt rozwoju gospodarki może cieszyć w obecnych okolicznościach. Do impulsów dla poprawy sentymentu możemy jeszcze dorzucić publikację o zadeklarowanych wstępnych bezrobotnych i chociaż sama liczba wciąż może robić wrażenie (847 tys.), to była ona lepsza od oczekiwań i nie odstaje od wyników, które możemy oglądać już od kilku miesięcy. Tym razem rynki postanowiły błyskawicznie zareagować. Dolar w szybkim tempie zaczął się osłabiać, a kurs EUR/USD docierał już do 1,214 $.

Polska trochę mniej zamknięta

Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił rządowe plany dot. covidowych obostrzeń i modyfikacji, które zaczną obowiązywać od 1 lutego. Najważniejsze zmiany dotyczą otwarcia sklepów w galeriach handlowych, które zostały zamknięte miesiąc temu. Mają one oczywiście działać w reżimie sanitarnym. Sklepów dotyczy też zniesienie tzw. godzin dla seniora, które podobno w obecnym stanie epidemicznym nie mają sensu. Jakby na dokładkę (bo trio zawsze brzmi lepiej) otwarte zostaną muzea i galerie sztuki. Cóż, obyło się bez niespodzianek, bo o odmrożeniu centrów handlowych mówiło się już od tygodnia. Jednak takie działanie nie ma szans zgasić buntu kiełkującego wśród gastronomii czy branży fitness. Sporo firm już otworzyło swoje podwoje, a od lutego taki ruch zapowiada coraz więcej przedsiębiorców. A według dobrze znanej zasady, jeśli coś się pali, to najlepiej dolać do tego benzyny. Trudno inaczej określić decyzję rządzących o publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Z dużym prawdopodobieństwem należy spodziewać się tłumnych demonstracji w wielu polskich miastach. Oby dzisiejsze słowa ministra Niedzielskiego o stabilnej sytuacji epidemicznej szybko nie stały się jedynie wspomnieniem.

Im bliżej końca sesji, tym coraz lepiej wygląda GPW. Po godz. 15 WIG zyskuje 1,4%, a WIG20 2%. Kłopoty USD na szerokim rynku wpływają także na kurs dolara do złotego, który walczy ze wsparciem na 3,75 zł. Kurs euro też zniżkuje i znajduje się przy 4,544 zł. Poprawę pozycji PLN widać w parze z CHF, kurs franka szwajcarskiego zszedł już poniżej 4,22 zł. Nie inaczej wygląda sytuacja z GBP, gdyż kurs funta jest już niewiele powyżej 5,13 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Co ma piernik sprzedaż detaliczna do wiatraka?

17 Wrz 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Ani słowa o inflacji

16 Wrz 2021

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Deklinacja inflacji

15 Wrz 2021

Krzysztof Adamczak