Ropa znów popłynie szeroko?
Nadzieje na otwarcie Cieśniny Ormuz wywołały gwałtowną przecenę ropy, ograniczając presję inflacyjną na światowych rynkach. Inwestorzy czekają jednocześnie na decyzję banku centralnego Węgier, podczas gdy słabsza sprzedaż detaliczna w Polsce nie pomaga złotemu w odrabianiu strat wobec mocnego dolara.
Ropa płynie w dół
Najważniejszy impuls na początku wtorkowej sesji napłynął z rynku ropy. Brent, który jeszcze rano przekraczał 102 dolary za baryłkę, z czasem spadł poniżej 98 dolarów, natomiast WTI zeszła poniżej 90 dolarów. Przecenę wywołały doniesienia, że Iran może w ciągu siedmiu dni ponownie otworzyć Cieśninę Ormuz, jeżeli Stany Zjednoczone ograniczą presję militarną. Nadzieje na deeskalację wzmacnia możliwość przeprowadzenia rozmów na wysokim szczeblu przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Dodatkową presję na ceny wywołały informacje o ponownym uruchomieniu przez Arabię Saudyjską rurociągu Wschód–Zachód i planowanym wznowieniu eksportu z portu Janbu. Rynek wycenia jednak na razie polityczne deklaracje, a nie rzeczywistą normalizację dostaw. Przez Cieśninę Ormuz, która przed konfliktem odpowiadała za transport blisko jednej piątej światowego handlu ropą i LNG, nadal przepływa jedynie niewielka liczba statków. Każde załamanie rozmów może więc szybko przywrócić premię geopolityczną i odwrócić ostatnią przecenę. Jeżeli jednak spadek cen surowca okaże się trwalszy, ograniczy presję inflacyjną i potrzebę dalszego podnoszenia stóp procentowych. Byłby to również korzystny sygnał dla importerów energii, w tym tych ze strefy euro i Polski, a tym samym dla złotego i pozostałych walut rynków wschodzących.
Węgry obniżą… cel?
Drugim ważnym wydarzeniem dzisiejszej sesji będzie decyzja Narodowego Banku Węgier. Po trzech kolejnych obniżkach po 25 punktów bazowych rynek oczekuje przerwy w cyklu i pozostawienia głównej stopy na poziomie 5,50%. Za dalszym łagodzeniem polityki przemawia inflacja, która w sierpniu wyniosła zaledwie 1,3%, przy inflacji bazowej na poziomie 2%. Do szybkiego spadku dynamiki cen przyczyniły się między innymi mocny forint, niższe koszty importu oraz spadek cen żywności. MNB może jednak zachować ostrożność ze względu na wysokie ceny energii, zagrożenia dla przyszłorocznych cen żywności oraz rozpoczęty na świecie cykl podwyżek stóp. Znaczenie ma również chęć utrzymania dodatnich realnych stóp procentowych i atrakcyjności węgierskich aktywów dla zagranicznego kapitału. Szczególnie istotne będą nowe prognozy gospodarcze oraz spekulacje dotyczące możliwego obniżenia celu inflacyjnego z 3% do 2,5%. Taka zmiana, przy jednoczesnym utrzymaniu stóp, oznaczałaby w praktyce bardziej restrykcyjne podejście i mogłaby wesprzeć forinta. Z kolei niespodziewana czwarta obniżka z rzędu lub wyraźnie łagodny komunikat otworzyłyby drogę do osłabienia węgierskiej waluty, częściowo przenosząc presję także na złotego i pozostałe waluty regionu. Sama decyzja zostanie opublikowana o godzinie 14:00, natomiast konferencja władz MNB może okazać się ważniejsza od poziomu stóp.
Sygnał ostrzegawczy z detalu
Krajowy kalendarz przyniósł dziś również nieco słabsze dane o konsumpcji. Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła w sierpniu o 3,8% rok do roku, podczas gdy rynek oczekiwał dynamiki na poziomie 4,5%. W porównaniu z lipcem sprzedaż zmniejszyła się o 0,3%, choć po wyeliminowaniu czynników sezonowych wzrosła o 1% miesiąc do miesiąca i o 4,6% w skali roku. Struktura raportu nie była przy tym jednoznacznie słaba. Wyraźnie rosła sprzedaż samochodów oraz mebli, sprzętu RTV i AGD, co wskazuje, że gospodarstwa domowe nadal są gotowe do większych zakupów. Dane potwierdzają jednak, że konsumpcja odbudowuje się wolniej, niż zakładali ekonomiści, a wraz ze słabszą dynamiką wynagrodzeń ograniczają presję na szybkie podwyżki stóp przez RPP. Na rynku walutowym nadal dominuje natomiast mocny dolar, wspierany przez jastrzębi Fed i oczekiwania na kolejne zacieśnienie polityki pieniężnej. EUR/USD utrzymuje się w pobliżu 1,146$, a więc blisko najniższego poziomu od siedmiu tygodni. Złoty pozostaje relatywnie stabilny: euro kosztuje około 4,346 zł, natomiast dolar 3,79 zł. Krajowej walucie pomaga dzisiejszy spadek cen ropy, ale słabsze dane z Polski i wysokie rentowności amerykańskich obligacji ograniczają przestrzeń do wyraźniejszego umocnienia.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.