Na rynkach nadal spokojnie, choć tematów do gry nie brakuje. NBP zachwycony odczytem inflacyjnym. Amerykanie czekają na piątek, zerkając tylko jednym okiem na dzisiejsze odczyty. Złoty tak jak wszyscy pozostaje w zawieszeniu.

Rynkowy marazm

To już trzecia sesja w tym tygodniu, a można odnieść wrażenie, że wciąż tkwimy w poniedziałkowym letargu. Na szerokim rynku obserwujemy znikome umocnienie dolara, jako realizację strategii odejścia od tematów inflacyjnych. Tezę tą potwierdza fakt, że aprecjacja „zielonego” jest najbardziej widoczna względem walut, które najwięcej wcześniej zyskiwały na potencjalnym zaostrzaniu polityki pieniężnej. Nowa Zelandia, ale również europejskie Czechy i Węgry pozostają ostatnio w defensywie i paliwo do umocnienia lokalnego pieniądza, gdzieś wyparowało. Zresztą dotyka to również naszego złotego, któremu co prawda racjonalne działania banku centralnego nie groziły, jednak bezrefleksyjnie był wrzucany do jednego koszyka z koroną czy forintem. Dzisiaj dodatkowo dolar jest wspierany przez cykliczne, cokwartalne porządkowanie portfeli z okazji ostatniego dnia czerwca. To, że mamy sezon wakacyjny w pełni wyraźnie widać, zwłaszcza gdy bieżącą flautę zderzymy z kalendarzem makroekonomicznym.

Jaka piękna inflacja

Lokalnie największym wydarzeniem medialnym na rynku był GUS-owski szybki szacunek na temat inflacji. Ten pokazał wyhamowanie ostatniego trendu, co w niektórych kręgach przyjęto z niekrytym zadowoleniem. Miesięczna dynamika cen spadła do zaledwie 0,1%, przy czym roczny wynik był o 0,3 punktu procentowego niższy od poprzedniego. Dodatkowo głównym motorem napędowym wydaje się wzrost cen paliw, czyli wszystko to, o czym w ostatnim czasie (kilkunastu miesięcy) tak gorliwie zapewniał nas prezes Glapiński, wydaje się spełniać. I to jest jedna strona medalu. Druga jest taka, że inflacja wciąż wynosi 4,4%, czyli znacznie przekracza nie tylko cel, ale również dopuszczalne odchylenie od niego. Gospodarka cały czas nabiera rozpędu, realizowany jest opóźniony popyt, rosną oczekiwania płacowe Polaków, wszystkie czynniki proinflacyjne, które stanowiły ryzyko, wciąż są na rynku. Nie zostały one w żaden sposób rozwiązane, więc nie wiadomo skąd ten nagły przypływ optymizmu.

Raport Schrödingera

Globalnie najwięcej uwagi powinien na sobie skupić raport ADP, który kiedyś był traktowany jako wstęp do piątkowych rządowych danych z rynku pracy. Tak się jednak złożyło, że oba odczyty kilkukrotnie się rozjechały i teraz analitycy podchodzą do ADP mocno wybiórczo. Na zasadzie, gdy odczyt jest zgodny z bieżącą wizją inwestorów, traktowany jest na poważnie, gdy zaburza sielankowy obraz, raczej jest ignorowany. Tak też jest dzisiaj, gdzie wynik na poziomie blisko 700 tysięcy był wyraźnie wyższy od oczekiwań. Co więcej, potwierdza niezbyt ostatnio cenioną tezę, że rynek pracy w USA radzi sobie coraz lepiej. W tym scenariuszu inwestorzy poczekają cierpliwie na piątkowe odczyty i jeśli już, to dopiero wtedy zaczną panikować.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Tej siły nic już nie zatrzyma?

15 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Dolar łapie zadyszkę

14 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Dużo danych, ale gwiazda może być tylko jedna

13 Paź 2021

Adam Fuchs