Świat stara się walczyć ze skutkami pandemii, problem w tym, że nie każdy ma pomysł, jak robić to skutecznie. Polska coraz bardziej się zamyka. Złoty łapie oddech i szuka stabilizacji.

Związane ręce

Ciężar epidemii coraz mocniej przenosi się do Europy. Z kryzysem ewidentnie nie radzą sobie Włosi, ale w innych krajach Starego Kontynentu również notujemy znaczny wzrost zachorowań. Po wczorajszym wykryciu zakażeń na Cyprze wirus jest obecny we wszystkich krajach Wspólnoty. Unia jak na razie koncentruje się przede wszystkim na ograniczeniu rozprzestrzenia się koronawirusa, stąd wprowadzane są kolejne ograniczenia. Premier Włoch rozszerzył tzw. czerwone strefy na terytorium całego kraju. Na kontynencie są odwoływane imprezy masowe, a kolejne państwa decydują się na zamknięcie szkół.
I kiedy Europa jest ciągle skoncentrowana na walce z samym wirusem, tak Stany Zjednoczone rozpoczęły już działania, aby łagodzić negatywne skutki dla gospodarki. Po pierwszym nagłym cięciu stóp o 50 p.b. rynek powoli oczekuje, że w przyszłym tygodniu dołoży do tego, kolejne cięcie tym razem o 75 p.b. Oprócz wsparcia monetarnego Amerykanie (i pośrednio cały świat) mogą oczekiwać również pomocy fiskalnej. Donald Trump już zapowiedział powrót do prac nad obniżeniem podatku dochodowego. Amerykańskim firmom mocno pomoże także zapowiadane przez administrację prezydenta przejęcie kosztów zwolnień lekarskich. Po drugiej stronie oceanu brakuje skoordynowanych działań. EBC przespał moment na normalizację polityki monetarnej i dalej tkwi na ujemnych stopach procentach oraz odpalonym programie luzowania ilościowego. Zejście jeszcze niżej z kosztem pieniądza, czy zwiększenie skupu aktywów będzie miało mocno ograniczony skutek. Co prawda niektóre państwa strefy na własną rękę szukają sposobów wsparcia gospodarki, w czym prym wiodą Włosi. Należy pamiętać jednak, że i oni mają po części związane ręce napiętym deficytem budżetowym.

Epidemia także w Polsce

Coraz więcej przypadków zachorowań notujemy także nad Wisłą. Po południu liczba zakażonych wynosi już 20 i choć nie ma ofiar śmiertelnych, to administracja rządowa podejmuje szereg działań, by jak najbardziej ograniczyć ryzyko dalszych zachorowań. Rosną obawy o wpływ epidemii na wzrost gospodarczy, kolejne instytucje tną perspektywy i coraz więcej wskazuje, że dynamika PKB może w tym roku nie przekroczyć 3%. Rodzima waluta słabo znosi przejście globalnych rynków na tryb risk off, jednak akurat dzisiaj złoty pozostaje względnie stabilny. Euro kosztuje 4,31 zł, dolar amerykański –  3,80 zł, frank szwajcarski – 4,07 zł, a funt brytyjski 4,935 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

W poszukiwaniu normalności

08 Kwi 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Początek końca?

07 Kwi 2020

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Szukanie błahych powodów do optymizmu

06 Kwi 2020

Krzysztof Pawlak