W ostatni piątek tego roku na rynkach wciąż jest wiele niewiadomych. Ta najważniejsza to rezultat negocjacji brexitowych, zwłaszcza po słowach pana Barniera, że zostało ledwie kilka godzin do rozmów. Dolar cierpi i to pomimo dopuszczenia do użytku w Stanach drugiej szczepionki. Złoty reaguje na kwarantannę narodową.

Trudny finisz

Powoli kończymy handel na rynkach w tym roku. Przed nami już tylko niepełny przyszły tydzień oraz okres między świętami a nowym rokiem, który tradycyjnie jest ignorowany przez inwestorów. W ten ostatni sesyjny piątek rynek przede wszystkim patrzy w kierunku Brukseli, gdzie trwają gorączkowe negocjacje na temat umowy rozwodowej z Wielką Brytanią. Według Michela Barniera zostały już zaledwie godziny, by osiągnąć porozumienie, a lista punktów spornych wcale się nie skraca. Główną kością niezgody wbrew pozorom wcale nie są limity rybołówstwa, choć ta sprawa wciąż pozostaje nierozwiązana. Swoją drogą tłumaczenie przede wszystkim Francuzów, że nie chcą, by ich rybacy z dnia na dzień zostali odcięci od łowisk, zakrawa trochę o śmieszność. Wygląda na to, że brexit niczym zima drogowców potrafi wciąż kogoś zaskoczyć. Najważniejszym ekonomicznie punktem spornym są jednak standardy produkcji. Unia Europejska jest znana z tworzenia czasem absurdalnych wymogów przede wszystkim biurokratycznych, z których z kolei bardzo chce się wyswobodzić Londyn. Rzecz w tym, że da mu to przewagę handlową i UE próbuje znaleźć sposób, by to sobie jakoś zrekompensować. Nie wygląda to na problem do rozwiązania w kilka godzin, gdyby tylko można by było poświęcić na to trochę więcej czasu… dajmy na to choćby i rok…?

O rany dolar!

Ostatni czas jest wyjątkowo ciężki dla dolara. Wczorajsze dane z amerykańskiego rynku pracy wcale mu nie pomogły. Rosnąca liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych budzi coraz większy niepokój na rynkach. Jeszcze miesiąc temu mogło się wydawać, że sytuacja jest opanowana, co prawda trudna, ale stabilna. Ostatnie odczyty jednak obalają tę tezę. Dla inwestorów pocieszające może być, że rynek pracy przynajmniej oficjalnie jest oczkiem w głowie FEDu, więc im tam jest gorzej, tym lepiej dla świata finansjery. Rezerwa ostatnio po raz kolejny potwierdziła, że nie zacznie normalizować polityki, dopóki nie zostanie osiągnięta równowaga na rynku pracy. A od tej, jak na razie bardziej się oddalamy, niż przybliżamy. Eurodolar zakończył korektę przy 1,224$ i znowu odbija do góry. „Zielonemu” nie pomaga nawet dopuszczenie do użytku drugiej szczepionki na terytorium USA. Ta firmy Moderna ma być łatwiejsza w dystrybucji, no i przede wszystkim zwiększy to wyraźnie tempo szczepień.

Jest wystarczająco dobrze, by… wprowadzić nowe restrykcje

Lokalnie tematem numer jeden pozostają zapowiedziane wczoraj nowe restrykcje. Zgodnie ze słowami ministra zdrowia po świętach zostanie wprowadzona kwarantanna narodowa, czyli wejdą w życie kolejne obostrzenia. Została ona ogłoszona w momencie, gdy ostatnie oficjalne dane wskazują na wyraźny spadek liczby nowych zakażeń. Przez chwilę mogło się wydawać, że zaczynamy sobie radzić z pandemią znacznie lepiej niż reszta Europy. Wczorajsze decyzje mogą budzić wątpliwości co do jakości raportowanych danych. Jak na razie widzimy je w wycenach złotego, który dzisiaj ewidentnie traci na szerokim rynku. O skali wyprzedaży niech świadczy fakt, że drożeje nawet dolar, od którego przecież cały świat się ostatnio odwraca. Kurs USD/PLN odbija w okolice 3,63 zł. Euro wybija się z ostatniej kilkudniowej konsolidacji i kosztuje 4,445 zł. Frank z nawiązką odrobił wczorajsze straty, dochodząc powoli do 4,11 zł. Jedynie funt pozostaje względnie stabilny, co również nie najlepiej świadczy o złotym. Za szterlinga wciąż płacimy 4,91 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Spokojny wtorek

26 Paź 2021

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Cóż to był za weekend!!

25 Paź 2021

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Stagflacja bliżej niż nam się wydaje

22 Paź 2021

Krzysztof Pawlak