Na koniec tygodnia otrzymaliśmy pokaźny pakiet danych, głównie z Europy (Amerykanie świętują dziś Black Friday). Mimo że większość odczytów była zgodna z konsensusem rynkowym, bądź nawet od niego lepsza, nie pozwoliło to na umocnienie się euro. Waluty rynków wschodzących, w tym złoty, traciły wyraźnie już wczoraj, a dziś ruch ten jest w dużej mierze kontynuowany.

Ceny rosną, gospodarka zwalnia

GUS opublikował dziś odczyty polskiej inflacji i tempa PKB. Listopadowy wzrost cen to wstępne dane i wskaźnik zgodnie z przewidywaniami zatrzymał się na poziomie 2,6 % rok do roku, czyli znajduje się minimalnie powyżej celu wyznaczonego przez NBP (2,5%). Niestety opinia publiczna może mieć bardziej negatywne odczucia, co do zawartości własnych portfeli, ponieważ największe obciążenie w koszyku inflacyjnym stanowi w tej chwili żywność i napoje bezalkoholowe (6,5%). Natomiast paliwa taniały najbardziej (-5,5%). Wszystkie instytucje podnoszą też prognozy wskaźnika inflacji na przyszły rok. Międzynarodowy Fundusz Walutowy w ostatnim komunikacie mówi nawet o 3,5%. W tym kontekście wiele może zależeć od decyzji o dalszym zamrożeniu cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych.

Dane o PKB to finalny odczyt za III kwartał tego roku. Zgodnie z oczekiwaniami polska gospodarka rosła w tempie 3,9% rok do roku. W drugim kwartale było to 4,6%, dlatego powoli możemy mówić o stopniowym wciskaniu hamulca. Wynik bliski czterech punktów procentowych to wciąż żaden powód do zmartwień i jeden z najlepszych wyników w UE. Może on jednak wskazywać na początek pewnej tendencji i równocześnie na sytuację, o której analitycy mówią już od kilku miesięcy. Problemy naszego zachodniego sąsiada zaczynają być odczuwalne także nad Wisłą.

Wydaje się, że mimo swej wagi, dane te nie wpływają szczególnie na pozycję złotego. Kurs PLN do głównych walut jest w największej mierze kształtowany przez ogólny sentyment na rynku, który w tej chwili nie sprzyja walutom krajów z koszyka emerging markets (rynków wschodzących).

Europa wolna, ale stabilna

W piątek poznaliśmy także pokaźny pakiet danych z Europy. Dotyczyły one głównie PKB i inflacji, ale akurat Niemcy opublikowali dziś wskaźnik bezrobocia, który jest identyczny z polskim i wynosi równe 5%. Niestety sprzedaż detaliczna za Odrą nie wygląda już tak różowo i spadła o 1,9%. Francuska inflacja to 1%, a PKB nad Sekwaną rośnie minimalnie o 0,3%. Identyczne PKB otrzymaliśmy we Włoszech, a inflacja na Półwyspie Apenińskim to 0,4% przy bezrobociu na poziomie 9,7%. Za to węgierska gospodarka w dalszym ciągu trzyma się mocno i wykazuje tempo na poziomie 5%. O godz. 11 nadeszły dane dla całej strefy euro. Bezrobocie spada i wynosi teraz 7,5%. Za to inflacja drgnęła i wstępny odczyt to 1% (poprzedni 0,7%). Większość wskaźników jest identyczna z prognozami lub nawet minimalnie od nich lepsza. Przy nastrojach panujących w Europie powinno to nas cieszyć, bo wydaje się, że przynajmniej na razie nie jest jeszcze tak źle, jak mogło się wydawać i UE wciąż broni się przed recesją.

Nie są to jednak na tyle dobre dane, aby zasadniczo wspomóc pozycję euro. Kurs do dolara amerykańskiego przebił trend boczny z ostatnich kilku dni i dziś po południu zaczął spadać, osiągając poziomy z pierwszej połowy października. Mimo dalszej niepewności co do rozwoju wojny handlowej USD trzyma się mocno. Paradoksalnie, nawet jeśli ryzyka dotyczą bezpośrednio USA, to dolar i tak może zyskiwać jako bezpieczna przystań inwestycyjna. Nastroje za oceanem są o wiele lepsze od tych na Starym Kontynencie, co doskonale widać także w nowojorskich indeksach giełdowych, bijących kolejne historyczne rekordy. Jeśli dzisiejszy ruch spadkowy na parze EUR/USD nie zostanie zanegowany (walka trwa), to możliwa jest kontynuacja z wyraźnym wsparciem dopiero na poziomie 1,0954, a następnie 1,0884 (ostatnio widziany 1 października).

 

Kursy średnie o godz. 14:30: EUR/PLN 4,3145 zł, USD/PLN 3,9278 zł, GBP/PLN 5,0619 zł, CHF/PLN 3,9235 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Raport z rynku pracy z USA w centrum uwagi

06 Gru 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

W co gra Trump nikt nie wie

05 Gru 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

W tym roku rajdu Świętego Mikołaja może nie być

04 Gru 2019

Krzysztof Pawlak