Polska gospodarka zwalnia i będzie zwalniać. Nie jest z nią jednak jeszcze tak źle, jak na zachodzie Europy. Amerykanie za to trzymają się bardzo dobrze, co wspiera dolara.

To już nie jest 5+.

Rodzima gospodarka po raz pierwszy od półtora roku zwolniła poniżej progu 5%. Według mocno wstępnych obliczeń GUS-u dynamika PKB w ostatnim kwartale zeszłego roku wyniosła o 0,5%, co przekłada się w skali roku na wynik 4,9%. Analitycy spodziewali się wyniku o 0,1 punktu procentowego niższego. Na tle Europy jest to naprawdę dobry wynik, plasujący nas w czołówce. Z jednej strony może to być powód do dumy, z drugiej jednak nie żyjemy w próżni i problemy naszego otoczenia będą wyraźnie ciążyć na kolejnych odczytach. Podobnego zdania jest Jerzy Kwieciński, szef Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, który twierdzi, że wynik za pierwszy kwartał 2019 roku mocno zbliży się do poziomu 4%.

Strefa hamowania.

Znacznie większe powody do zmartwienia mają jednak na zachodzie Europy. Z dzisiejszych odczytów wynika, że dynamika PKB strefy wyhamowała do poziomu 1,2%. Tak słaby wynik to efekt stagnacji w trzech największych gospodarkach strefy. Francji ciążą cały czas masowe protesty związane z ruchem “żółtych kamizelek”. Włochy od dawna nie są w stanie generować przyzwoitego wzrostu. Największym ciosem dla euro jest jednak kondycja największej europejskiej gospodarki, czyli Niemiec. Te w ostatnim kwartale zaledwie utrzymały stan posiadania, co i tak jest w pewnym sensie progresem, gdyż wynik za trzeci kwartał był przecież ujemny. Nasi zachodni sąsiedzi zaliczają właśnie twarde lądowanie i co najgorsze przynajmniej na razie nie widać impulsów do poprawy sytuacji. Odczyty te wyraźnie osłabiają euro, które dodatkowo ma nowy problem na horyzoncie. Rząd w Hiszpanii właśnie poniósł ważną porażkę podczas głosowania nad budżetem. Konsekwencją tego mogą być przedterminowe wybory.

Dolar znów mocniejszy.

W zupełnie innych nastrojach pozostają Amerykanie. Mimo ostatniej ofensywy medialnej nie widać w USA oznak hamowania gospodarki, choć dzisiejszy odczyt dotyczący sprzedaży detalicznej może budzić lekki niepokój. Istotniejszy wydaje się jednak wczorajszy odczyt o inflacji, która cały czas utrzymuje się na niezłych poziomach. Wytrąca to istotny argument zwolennikom rychłego luzowania polityki FED-u. Przy okazji rajd dolara trwa w najlepsze. Dziś główna para walutowa znów znajduje się poniżej ważnego poziomu 1,13$. Przekłada się to także na wyceny złotego. Za amerykańską walutę w czwartek płacimy 3,84 zł, euro kosztuje 4,335 zł, frank 3,815 zł, a funt 4,92 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Trumpa naginanie woli

13 Lis 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Już tak blisko a ciągle daleko

12 Lis 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Trumpowi podobają się wzrosty na giełdach

08 Lis 2019

Krzysztof Pawlak