Europejski Urząd Statystyczny opublikował dziś najnowsze dane dotyczące inflacji oraz bezrobocia i były one naprawdę pozytywne, co jest miłą odmianą przy wielu negatywnych informacjach z frontu walki z koronawirusem. Bank Rezerwy Australii podjął decyzję o stopach procentowych. Dziś w Stanach Zjednoczonych Superwtorek, który może zdecydować, kto będzie kandydatem Demokratów w walce o Biały Dom.

Europa na plus

Eurostat opublikował dziś najnowsze dane o inflacji w strefie euro. W lutym wyniosła ona 1,2% rok do roku (rdr), co było zgodne z prognozami i był to odczyt o 0,2% niższy od styczniowego. Komentatorzy sugerują, że wolniejszy wzrost cen może być związany z wpływem koronawirusa na gospodarkę. Największym obciążeniem koszyka inflacyjnego są napoje, żywność i tytoń, których ceny poszły w górę o 2,2%, natomiast na drugim biegunie znajdziemy koszty energii, które obniżyły się o 0,3%. Jeżeli pod uwagę weźmiemy inflację w ujęciu miesiąc do miesiąca (mdm), to wzrost wyniósł 0,2% i był zdecydowanie lepszy od oczekiwań, mówiących o spadku o 1%. Może to wskazywać, że jak na razie niepokój wśród europejskich konsumentów nie jest tak znaczący, jak u analityków. Warto jeszcze wspomnieć o inflacji producenckiej (dane za styczeń), która zarówno w eurozonie, jak i całej UE wyniosła 0,4% mdm (prognozy mówiły o 0,5%) i była lepsza od ostatniego odczytu (0,1%). Gorzej wygląda to w ujęciu rok do roku, ponieważ w tym wypadku ceny spadły o 0,5%, ale i tak jest to najlepszy wynik w ciągu ostatniego półrocza. Kolejna istotna publikacja z naszego kontynentu to dane o stopie bezrobocia. W tym wypadku możemy mówić o stabilnej sytuacji, ponieważ w strefie euro wyniosła ona 7,4% (identycznie jak miesiąc wcześniej i zgodnie z oczekiwaniami), co pozostaje celującym wynikiem od maja 2008 r. Natomiast rezultat dla całej Wspólnoty to 6,6% (podobnie jak poprzedni), co pozostaje najlepszym osiągnięciem od wprowadzenia tych pomiarów. Według metodologii Eurostatu bezrobocie nad Wisłą to jedynie 2,9% i w całej UE lepsi od nas są tylko Czesi (2%). Dane te miały krótkotrwały wpływ na kursy walut, tym bardziej że para EUR/USD w dalszym ciągu utrzymuje się powyżej 1,11 $, czyli na najwyższych poziomach od połowy stycznia.

Australia tnie

Możliwe, że dziś w nocy otrzymaliśmy pierwsze z szeregu działań, które podejmą władze monetarne w celu ograniczenia skutków koronawirusa. Przynajmniej taki jest oficjalny powód decyzji Banku Rezerwy Australii (RBA), który obniżył stopę oprocentowania gotówki o 25 punktów bazowych do poziomu 0,5%. Jednak, gdy mówimy już o czwartej obniżce w ciągu roku, która sprowadziła stopy do najniższego poziomu w historii tego państwa, to równie dobrze wirus można uznać za dobrą wymówkę. Niezależnie od prawdziwych intencji RBA cel decyzji jest jasny. Niższe stopy mają wspomóc australijską gospodarkę i jej eksport, dzięki niższym kosztom kredytów i deprecjacji dolara australijskiego. Niestety dla tamtejszego banku centralnego taki ruch nie jest wielką niespodzianką dla inwestorów (oczekiwano go na tym lub następnym posiedzeniu) i przynajmniej na razie nie widać jego skutków na rynku walutowym. Dlatego najważniejszym pytaniem w tym kontekście pozostaje, czy Fed i EBC pójdą już niedługo w ślady RBA, co będzie miało o wiele większy wpływ na globalną gospodarkę.

Demokraci wybierają

Na koniec informacja bardziej z podwórka politycznego niż ekonomicznego, ale która może mieć wpływ na rynki już za kilka miesięcy, jeśli doszłoby do zmiany lokatora Białego Domu. W Partii Demokratycznej trwają prawybory, które mają wyłonić kandydata tego ugrupowania do walki o fotel prezydencki. Dziś ma miejsce tzw. Super Tuesday, który, nawet jeśli jeszcze nie zdecyduje, to może być szalenie ważny w tym wyścigu. W ciągu jednego dnia otrzymamy wyniki z 14 stanów, w tym tak istotnych, jak Kalifornia czy Teksas. Do tej pory liderem prawyborów jest senator Bernie Sanders, który sam siebie określa jako demokratycznego socjalistę. Jednak establishment Demokratów nie jest zadowolony z jego pozycji i coraz większe zaangażowanie skupia się wokół innego kandydata – byłego wiceprezydenta Joe Bidena. Wczoraj w ostatniej chwili przed „superwtorkiem” z rywalizacji wycofało się dwoje kandydatów: Amy Klobuchar i Pete Buttigieg, którzy od razu wsparli Bidena. Obojętnie kto wygra starcie wewnątrz Partii Demokratycznej, to walka z prezydentem Donaldem Trumpem będzie bardzo dużym wyzwaniem, tym bardziej że broni go naprawdę dobry stan amerykańskiej gospodarki. Jeżeli jednak w styczniu przyszłego roku zaprzysiężony zostałby Bernie Sanders, to mogłoby to przedefiniować obraz polityczny i ekonomiczny USA, gdyż jest on zwolennikiem istotnych zmian, w tym całkowitej reformy tamtejszego systemu opieki zdrowotnej.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Byle powód do wzrostów się znajdzie

04 Gru 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Rada wyczekuje słabości krajowej waluty

03 Gru 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

EUR/USD wybija opór

02 Gru 2020

Krzysztof Pawlak