Tak źle jeszcze nie było i to określenie pasuje do zaskakująco wielu gospodarek. Niemcy walczą z inflacją najwyższą od 70 lat. Złoty łamie kolejne absurdalne rekordy słabości, a i tak wydaje się mocarzem na tle zdewastowanej liry.

Druga runda pewna!

Rzadko kiedy inwestorzy skupiają się tak bardzo na indeksie inflacji producenckiej. Jednak jeśli dotyczy on jednej z najważniejszych gospodarek globu, a do tego osiąga rekordowe wyniki, to warto chwile się przy niej zatrzymać. Ta niebezpiecznie zbliża się do poziomu 20%(!) i jest najwyższa od lat 50. poprzedniego wieku, kiedy niemiecka gospodarka dopiero wracała do równowagi po wojennych zniszczeniach. Przy okazji pada mit, że jedynym motorem napędowym pozostają ceny energii, te rosną o niebagatelne 50%, a i tak nie jest to najbardziej dynamiczny wzrost. Szybciej drożeje choćby drewno – ponad 90%. Podobny trend obserwujemy w pozostałych krajach (również w Polsce, gdzie też mamy do czynienia z dwucyfrowym wynikiem). Ten problem jest o tyle istotny, że wprost pokazuje, że spadki na rynkach ropy, o ile okażą się trwałe, wcale nie muszą oznaczać końca kryzysu inflacyjnego. Przedsiębiorcy ponoszą obecnie znacznie wyższe koszty, które w końcu będą musieli przerzucić na konsumentów. Takie są odwieczne prawa rynku i żadna rządowa tarcza tego nie zmieni.

Turecka lura

Dziś na rynku dzieje się naprawdę dużo, a i tak na tym tle turecka lira wybija się swoją słabością. Tamtejszy bank centralny zdecydował… no dobra nie mieszajmy w to biednego banku centralnego. Mamy do czynienia z kolejną odsłoną Erdoganiki, czyli zupełnie nowym podejściem do problemu sterowania polityką pieniężną. Przy czym jest ona tak skrajnie zła i nieodpowiedzialna, że ciężko sobie wyobrazić, że ktoś ją mógł potraktować na poważnie. Kolejna obniżka stóp procentowych w klimacie szalejącej inflacji doprowadziła do masowej wyprzedaży liry. Ta w ledwie trzy dni straciła ponad 7% względem dolara, doprowadzając kurs USDTRY powyżej pułapu 11 lir. To blisko 50 procent więcej niż przed rokiem. W kraju, gdzie ponad połowa długu jest denominowana w amerykańskiej walucie, jest to realnym problemem, którego naturalną konsekwencją będzie recesja w gospodarce. Turcja powoli, acz łakomie ogląda się w kierunku Argentyny, pokazując, że da się niektóre rzeczy robić jeszcze gorzej niż w kraju tanga.

Złoty skapitulował na dobre

Turcy pokazują nam, co się dzieje, gdy oddaje się politykę pieniężną w nieodpowiednie ręce. Nasz złoty, co prawda jeszcze nie jest w takim kryzysie, jak lira, ale to jest naprawdę marne pocieszenie. Rodzima waluta od dłuższego czasu wyraźnie traci na szerokim rynku, pozostając w grupie największych outsiderów. Jeszcze 10 listopada dolar kosztował 3,955 zł i nie oszukujmy się, już wtedy wydawało się to dużo. Od tego czasu podrożał o blisko 20 groszy – tak(!) w niecałe dwa tygodnie zrobił 5%, na rynku forex jest to potężnym ruchem. Połowę mniejszy obserwujemy na euro, a i tak doszliśmy do pułapu 4,68 zł. Jeszcze niedawno poziomy powyżej 4,50 zł były zarezerwowane dla sytuacji kryzysowych, teraz wiele wskazuje na to, że weszliśmy w okres permanentnego załamania.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Wracamy do pandemicznego świata finansów

26 Lis 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Tarczownicy do szyku!

25 Lis 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Kiedy słowa mogą ranić

24 Lis 2021

Adam Fuchs